Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Cádizem zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Odrodzenie Ferrana Torresa
"Możliwe, że pierwsza połowa to było moje najlepsze 45 minut w Barcelonie" - przyznał zaraz po spotkaniu Ferran Torres i trudno się z nim nie zgodzić. MVP tego meczu zanotował aż 10/13 udanych dryblingów, 15/21 wygranych pojedynków, aż 5 kluczowych podań i to po jego genialnej indywidualnej akcji padł gol na 1:0. Do okraszenia tego występu zabrakło tylko trafienia, lecz nawet bez żadnego bezpośredniego udziału przy którymś z goli można powiedzieć, że Ferran wykorzystał szansę i być może zagra od pierwszej minuty w meczu rewanżowym z Manchesterem United na Old Trafford.
Najgorsze: Dopuszczenie do wielu sytuacji w drugiej połowie
Gra na "najniższym biegu" Barçy przy pozornie bezpiecznym wyniku nie jest niczym nowym i niekoniecznie jest czymś złym w obliczu rewanżowego meczu z Manchesterem United w czwartek. Na pewno jednak nie powinna taka gra pozwalać na dojście do aż 9 sytuacji strzeleckich zawodnikom Cádizu. Barça może mówić o sporym szczęściu: ratował ją słupek, Ter Stegen, spalone oraz nieskuteczność rywali. Cádiz zdecydowanie zasłużył na bramkę w ostatnich 30 minutach meczu, a kto wie, jak potoczyłyby się losy tego spotkania, gdyby padł gol kontaktowy. Jeśli zawodnicy Barçy chcą oszczędzać się przed kolejnym ważnym meczem, powinni raczej do znudzenia utrzymywać się przy piłce, a nie raz po raz pozwalać na dośrodkowania i groźne strzały.
Komentarze (28)