Dość nieoczekiwany zwrot akcji ws. Juliana Araujo. Wydawało się, że transfer Meksykanina nie zostanie ostatecznie zrealizowany po tym, jak Barça nie zdążyła go sfinalizować przed zamknięciem styczniowego okienka, ale doniesienia wskazują, że 21-latek ostatecznie trafi na Camp Nou.
Dziennikarz Achraf Ben Ayad jako pierwszy ogłosił, że Araujo ma jutro przylecieć do Barcelony. Chwilę potem potwierdził to Fabrizio Romano, który oświadczył, że operacja wreszcie zostanie sfinalizowana. Prawy obrońca ma podpisać kontrakt z Blaugraną do czerwca 2026 roku, a cała transakcja ma opiewać łącznie na mniej niż 4 miliony euro. Wygląda na to, że Araujo przybędzie do Blaugrany w lecie, ale nie można wykluczyć, że klub zna już rozstrzygnięcie sprawy w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu, do którego się zwrócono, argumentując, że transakcja nie została dopięta nie z winy Dumy Katalonii, co tłumaczył już Joan Laporta.
- Z naszego punktu widzenia wystąpił błąd w systemie CMS FIFA, zawieszając dokument, który został odrzucony. W teorii nie powinno tak być, bo było to wykonane o czasie. W każdym razie jest to piłkarz, który przyjdzie do drugiej drużyny. Liczymy na niego i szukamy rozwiązań: poprzez odwołanie, które zostanie złożone do TAS w związku z rejestracją, ponieważ uważamy, że zrobiliśmy to na czas - powiedział ostatnio prezydent. Pytanie, kiedy Araujo trafi na Camp Nou, pozostaje jednak otwarte.
Aktualizacja
15:47 Jak podaje ESPN, Araujo będzie trenował z rezerwami w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie sprawy przez TAS.
19:45 Goal.com donosi, że TAS poparł Barcelonę w kwestii rejestracji Juliana Araujo. Meksykanin ma dołączyć do drużyny rezerw już teraz.
Komentarze (19)