Nie tylko trenerzy Barcelony i Realu Madryt wzięli udział w konferencjach prasowych przed finałem Superpucharu Hiszpanii. Również uczestniczący w tym meczu sędziowie – główny Ricardo de Burgos Bengoetxea oraz arbiter VAR José Luis González González odpowiedzieli na pytania dziennikarzy, choć to pierwszy z nich częściej musiał zabierać głos.
Półautomatyczny spalony
González: Ułatwia nam pracę, ponieważ to maszyna decyduje, więc podchodzimy do tego przychylnie.
Bengoetxea: Chciałbym, żeby zostało to zaimplementowane w rozgrywkach krajowych, ponieważ to zabiera nam pewne problemy i kontrowersje. Podoba nam się każde narzędzie, które oddaje sprawiedliwość. To coś obiektywnego, a akceptacja takich rzeczy jest bardzo dobra. Było to widać na mundialu. Ostatnio mieliśmy kilka akcji, w których ludzie rozumieli je inaczej ze względu na percepcję.
Presja
Bengoetxea: Wiemy, co wiąże się z takimi spotkaniami. Musimy być skupieni na naszej pracy i zapomnieć o krytyce oraz wszystkich rzeczach z zewnątrz. Zdawać sobie sprawę, że są zagrania białe lub czarne, ale też szare, przy których musimy stanąć na wysokości zadania i spisywać się jak najlepiej.
Zagrania ręką
Bengoetxea: To pytanie musiało się pojawić. Kryteria są jasne, ale nie ma dwóch takich samych zagrań. Gdy akcja się wydarzy, musimy podjąć decyzję, czy ruch jest naturalny. Mamy jasność co do wytycznych, ale sytuacje są bardzo złożone. Należy przestrzegać zasad i zdrowego rozsądku. Trzeba podjąć decyzje, które jednym się podobają, a innym nie.
Wyjaśnienia
Bengoetxea: W poprzednim sezonie mieliśmy blisko 1600 zagrań ręką, nie da się wyjaśnić ich wszystkich. To nie należy do naszych zadań. Zawsze znajdą się takie, które będą wywoływać dyskusje.
Klasyk
Bengoetxea: Chcemy, żeby gra była płynna. Mamy nadzieję, że sytuacje będą klarowne dla wszystkich i nie będzie żadnego rodzaju kontrowersji. Chcemy pozostać niezauważeni, to najlepsze, co może się nam przydarzyć.
Krytyka
Bengoetxea: Zainteresowanie z waszej strony po meczu polega na tym, dlaczego popełniłem błąd. Sędziuję od 22 lat, otrzymałem wiele ciosów, które pomogły mi się poprawić i rozwinąć. Niektóre są szkodliwe, ale trzeba zostawić je na boku. Znoszę to gorzej z powodu mojej rodziny, ponieważ nie jest miło być pokazywanym na pierwszej stronie lub w wiadomościach. Taka jest jednak część tego biznesu. Nie lubię popełniać błędów w żadnej akcji, ale sędziowanie też się z tym wiąże. Jeśli krytykuje się z szacunkiem, akceptuję to. Popełniamy błędy, jak wszyscy, ale trzeba to znormalizować.
Osobiste podejście
Bengoetxea: Mam nadzieję, że będę mógł być sobą na boisku, z moimi dobrymi lub mniej dobrymi cechami, ale że moje nazwisko nigdzie się nie pojawi. Jedną z moich esencji jest podejmowanie dialogu z piłkarzami. To nie jest tylko kolejny mecz, ponieważ to finał. Trzeba balansować między tym, co jest akceptowalne, a co nie jest, ale zawsze z szacunkiem.
Rozmowa z kapitanami
Bengoetxea: Zrobię to, co zawsze. Przywitam się z nimi, będę życzyć im szczęścia i poproszę, aby poświęcili się grze. Dam im niewiele wskazówek. Niech będą tacy, jakimi są, a w kwestiach sportowych tacy, jacy powinni być.
Więcej na temat sędziego Bengoetxei można przeczytać w tym artykule.
Komentarze (8)