Pracownicy Barça TV będą dziś strajkować przy okazji meczu z Atlético

Dariusz Maruszczak

8 stycznia 2023, 16:30

Marca, EFE

1 komentarz

Fot. Getty Images

  • Dzisiejszy mecz Barcelony z Atlético będzie bardzo istotny dla drużyny Xaviego, ale nie będą przy nim działać pracownicy klubowej telewizji
  • Zaplanowali oni bowiem kolejny strajk w walce o godne warunki pracy i wyższe płace
  • Dotychczasowe negocjacje nie przyniosły rezultatów i wydaje się, że trudno będzie osiągnąć porozumienie

Kilka dni temu Komitet Zakładowy Barça TV opublikował komunikat, w którym poinformował, że nadal nie doszło do porozumienia z pracodawcą. Kolejna tura rozmów z TBSC Barcelona Producciones (spółka utworzona przez Telefonicę do prowadzenia produkcji klubowej telewizji) nie przyniosła rezultatów, a reprezentanci pracowników nie zaakceptowali przedstawionej im propozycji. Ogłoszono w związku z tym drugi strajk przy okazji meczu z Atlético, a konkretnie na okres od 19:45 do 23:45. Pracownicy Barça TV w tym czasie nie będą brali udziału w tworzeniu treści dla klubowej telewizji. Przypomnijmy, że taka sytuacja miała już miejsce przy okazji spotkania z Espanyolem 31 grudnia. Wtedy odbył się pierwszy strajk, a w trakcie jego ogłaszania określano stanowisko Telefoniki jako „pogardliwe” względem pracowników. Według doniesień poparła go cała obsługa telewizji.

O protestach załogi Barça TV zrobiło się głośno po opublikowaniu listu otwartego przez jedną z pracownic Ángels Prieto jeszcze przed mundialem. Zwracała ona uwagę na złe warunki pracy i niewielkie wynagrodzenia pracowników klubowej telewizji. Krytykowała nawet problemy sprzętowe Barça TV i ujawniła, że czasem musiały być one rozwiązywane z własnej kieszeni obsługi. Prieto podkreślała też, że wszystko pogorszyło się po zawarciu umowy z Telefonicą w 2015 roku. Strony postanowiły zasiąść do rozmów, ale na początku grudnia Komitet Zakładowy poinformował o odrzuceniu propozycji spółki. Zapowiedziano też zgłoszenie nadużyć do Inspekcji Pracy. Od tego czasu odbywają się protesty pod hasłem „Barça TV w walce!”.

„Odkąd jesteśmy z Telefonicą straciliśmy siłę nabywczą o ponad 20%. Od tego czasu mamy zamrożone pensje. Oferty, które nam składają, nie sięgają nawet minimum, od którego można rozpocząć negocjacje. Nie pozostało nam zatem inne wyjście niż pójście drogą, którą nikt nie chciałby podążać: strajku” – powiedział agencji prasowej EFE Ernest Mendez, który jest przewodniczącym Komitetu Zakładowego. Te słowa tłumaczyłyby, dlaczego odrzucono pierwszą propozycję, która zakładała wzrost pensji zaledwie o 5%. Wcześniej pracownicy zapewniali, że niektóre wynagrodzenia nie przekraczają nawet 1000 euro. Postulaty załogi telewizji wskazują zresztą, że nie chodzi wyłącznie o same stałe zarobki. Nie przestrzega się bowiem czasu na odpoczynek i porozumień dotyczących nadgodzin. „Wiele razy pracownicy musieli wyłożyć pieniądze, żeby móc pracować na wyjeździe, a w niektórych przypadkach odzyskanie tych sum zajmowało miesiące” – twierdzi Mendez.

Barça TV kosztuje Barcelonę 7,9 miliona euro rocznie, a większość tej sumy (6,4 mln) płacona jest Telefonice, która jest odpowiedzialna za produkcję tego kanału. Kontrakt z tą firmą wygasa w czerwcu, a zdecydowana większość z 90 pracowników Barça TV nie chce, żeby przedłużano umowę. Niewykluczone, że telewizja przejdzie pod skrzydła Barça Studios, a według doniesień Joan Laporta rozważa takie rozwiązanie. Do tego czasu sprawa może dostarczać kolejnych problemów, ponieważ stanowiska obu stron są od siebie bardzo odległe. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nic ciekawego w tym Barcatv nie ma, więc można zlikwidować to dziadostwo.