Espanyol zareagował na decyzję sądu o wstrzymaniu wykonania kary nałożonej na Roberta Lewandowskiego. Los Pericos nie kryją oburzenia w związku z tym, że Polak będzie mógł zagrać w derbach Katalonii, i opublikowali komunikat, w którym przedstawili swoje zarzuty w tej sprawie.
RCD Espanyol uważa za niezwykle, że na 24 godziny przed meczem z FC Barceloną, po odrzuceniu przez różne organy właściwe do rozpatrzenia sprawy (Komitet ds. Rozgrywek, Komitet Apelacyjny i Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu) zastosowano środek zapobiegawczy w stosunku do wcześniej nałożonej sankcji na piłkarza Barcelony Roberta Lewandowskiego.
W tej kwestii, jako strona pośrednio zaangażowana, mogliśmy uzyskać dostęp do tego orzeczenia tylko po zwróceniu się o to do różnych organów, a nie dlatego, że zostało nam to zakomunikowane, jak stanowią o tym przepisy proceduralne.
Oceniamy, że wymogi uzasadniające zastosowanie środka zapobiegawczego nie zostały spełnione. Zwłaszcza wrażenie dobrego prawa szczególnie jest trudne do obrony, ponieważ istnieją dwie różnego rodzaju sankcje, trzy niekorzystne orzeczenia adminsitracyjne i jeden akt arbitrażowy z domniemaniem prawdziwości, które umacniają karę.
Jednocześnie mówi się o nieodwracalnych szkodach dla FC Barcelony, bez oceny nieodwracalnych szkód dla jej rywali i rozgrywek, bez możliwości jakiegokolwiek odwołania.
Klub uważa, że ta podjęta w ostatniej chwili decyzja całkowicie warunkuje tę kolejkę, która rozpoczęła się wczoraj, a także przygotowania zespołu do tego meczu. Espanyol rozumie, że jest to szkodliwe i niesprawiedliwe, mając na uwadze precedensy w innych klubach.
Należy przypomnieć, że przez ten cały sezon Espanyol napotykał podobne sytuacje, w których prezentowano odwołanie ws. wykluczenia jego zawodników, i w żadnym przypadku nie zakończyły się one posiedzeniem odpowiedniej komisji w ciągu tygodnia, aby rozważyć odwołanie zaprezentowane przez klub. Analizujemy fakty i będziemy bronić naszych interesów wszystkimi dostępnymi środkami.
Pomimo tej niesprawiedliwości i bezprecedensowej decyzji w rozgrywkach, nasz zespół będzie jutro walczył na 110%, aby odpowiedzieć na zaufanie naszych kibiców.
Ostro zareagował też wiceprezes Espanyolu Joan Collet na antenie „La Grada Radio”. - Nie wiem, czy skończę w więzieniu, ale tym ludziom trzeba to jasno powiedzieć. To, co dzieje się w tej chwili w futbolu to prawdziwy wstyd. Pomoc otrzymują zawsze te same kluby. Tutaj w Katalonii dorastaliśmy, słysząc, że to był najbardziej poszkodowany klub przez instytucje, sędziowanie, przez wszystko. Zobaczymy, co teraz powiedzą. W Federacji są równie zaskoczeni jak my. Kiedy sprawa wchodzi w ten sposób do sądu, nie wiadomo, kiedy można spodziewać się orzeczenia. Może trwać miesiącami. Takie sprawy zawsze prowokują te same kluby ze względu na ich korzyści i interesy. Już w poprzednim sezonie w pierwszym meczu Xaviego spotkanie rozstrzygnęło się po wątpliwym karnym. Ja nie poszedłbym na mecz, ani nikt z zarządu w ramach protestu. Nie mogę jednak mówić innym, co mają robić.
Kontrowersji nie było za to podczas spotkania Xaviego z trenerem Espanyolu Diego Martínezem, które odbyło się w dobrej atmosferze.
Aktualizacja
19:50 Espanyol opublikował kolejny komunikat, tym razem oświadczając, że władze klubu nie pojawią się jutro na Camp Nou. Poniżej przytaczamy jego treść:
Biorąc pod uwagę niesprawiedliwość i szkodę, które w naszej ocenie reprezentuje decyzja Centralnego Sądu ds. Spornych w Madrycie na 24 godziny przed meczem, i mając na uwadze niebezpieczny precedens dla równości rozgrywek, który reprezentuje ta droga i ta decyzja, klub postanowił nie mieć żadnej reprezentacji intytucjonalnej z Espanyolu w spotkaniu ligowym, który zostanie jutro rozegrany na Spotify Camp Nou.
Rozumiemy, że poza tym orzeczeniem i konkretnym przypadkiem ustanowiono absolutnie szkodliwy precedens dla LaLigi jako całości i dla wszystkich klubów, które są jej częścią. W tym sensie służby prawne klubu oceniają wszystkie aspekty prawne będące w naszym zasięgu, aby bronić interesów organizacji i jej kibiców. W związku z tą odpowiedzialnością, wzywamy organizatorów rozgrywek i resztę uczestniczących w nich klubów o przeanalizowanie implikacji, jakie ten precedens ustanawia dla wszystkich.
Podobnie jak ci kibice Los Pericos, którzy mogli zakupić bilety indywidualnie, a co do których poinformowano dziś nas, że nie zostaną wpuszczeni na obiekt w odzieży Espanyolu, będziemy wspierać drużynę na odległość, świadomi, że jutro bardziej niż kiedykolwiek będziemy walczyć razem jak jedna ekipa o coś więcej niż trzy punkty.
Komentarze (25)