Główny bohater dnia Leo Messi po zdobyciu mistrzostwa świata, którego brakowało w jego kolekcji, udzielił wywiadu telewizji TyC Sports. Kapitan Argentyny przyznał, ile znaczy dla niego sukces w mundialu.
- To wszystko jest szalone. Trzeba było długo na to czekać i pięknie mieć go już tutaj [wskazuje na Puchar Świata – przyp. red.]. Jest piękny, bardzo go pragnąłem. Niedawno powiedziałem, że Bóg mi go da. Miałem takie przeczucie. Nie mogę się doczekać momentu przybycia do Argentyny, aby cieszyć się nim z kibicami i zobaczyć to szaleństwo. Musieliśmy zostać mistrzami świata i nimi jesteśmy. To nie jest czas na analizę, to czas na cieszenie się.
- Oczywiście, że chciałem zamknąć karierę tym pucharem, nie mogę już o nic prosić. To są moje ostatnie lata, jestem blisko końca kariery i zamknięcie ich w ten sposób jest czymś cudownym. Dziękuję Bogu, dał mi wszystko. Udało mi się wygrać Copa América i mistrzostwo świata. Dostałem wszystko niemal na koniec. Kocham futbol, Kocham to, co robię. Cieszę się byciem w tej reprezentacji, chcę przeżyć jeszcze kilka meczów, będąc mistrzem świata. To było marzenie każdego młodego chłopca, miałem szczęście, że osiągnąłem to wszystko, a to, czego mi brakowało, jest tutaj.
Podczas konferencji prasowej także Lionel Scaloni wypowiedział się na temat sytuacji kapitana w kadrze. - Jak na razie myślę, że powinniśmy trzymać dla niego miejsce na następnym mundialu, chcemy, żeby grał dalej. Jeśli będzie chciał nadal występować, „10” zawsze będzie dla niego gotowa. Myślę, że zasłużył sobie na prawo decydowania, co zrobić ze swoją karierą piłkarską i w reprezentacji Argentyny. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś był tak wpływowy na swoich kolegów.
AKTUALIZACJA
22:35 Leo Messi dodał już wpis na Instagramie:
Wyświetl ten post na Instagramie
Tyle razy o tym marzyłem, tak bardzo tego pragnąłem, że jeszcze to do mnie nie dotarło, nie mogę w to utwierzyć…
Bardzo dziękuję mojej rodzinie, wszystkim, którzy mnie wspierają, a także wszystkim, którzy w nas wierzyli. Po raz kolejny pokazujemy, że my, Argentyńczycy, kiedy walczymy razem i jesteśmy zjednoczeni, jesteśmy w stanie osiągnąć to, co sobie zakładaliśmy. Zasługa należy do tego zespołu, który jest ponad indywidualnościami, to siła wszystkich walczących o to samo marzenie, które podzielali również wszyscy Argentyńczycy… Udało nam się!
Komentarze (26)