Sergio Busquets – legenda reprezentacji Hiszpanii

Bartosz Pluciński

17 grudnia 2022, 11:30

AS

2 komentarze

Fot. Getty Images

Dotychczasowy kapitan reprezentacji Hiszpanii zadebiutował w niej w 2009 roku w wieku 20 lat. Odchodzi na emeryturę po 143 występach (lepsi są tylko Sergio Ramos i Iker Casillas), wygraniu mistrzostw świata w 2010 roku, mistrzostw Europy w 2012 i znaczącym wkładzie w rozwój stylu gry reprezentacji.

Przejście na reprezentacyjną emeryturę przez Sergio Busquetsa to coś więcej niż zwykłe pożegnanie zawodnika. Pomocnik Barcelony, występujący na arenie międzynarodowej od 2009 roku, stał się trzecim piłkarzem z największą liczbą występów (143) w kadrze oraz symbolem sposobu gry, zaimplementowanego przez Luisa Aragonésa, a kontynuowanego przez Vicente del Bosque, Julena Lopeteguiego i Luisa Enrique. Trzej ostatni trenerzy całkowicie zaufali piłkarzowi urodzonemu w Badia del Vallés.

Przed mundialem w Katarze Lucho podsumował zresztą znaczenie Busiego dla reprezentacji. - Z nim jest jak z Rafą Nadalem – czy są jakieś wątpliwości, że jest on razem z Federerem i Djokoviciem najlepszy w historii? Jeśli mecz toczy się po naszej myśli, jesteśmy na połowie przeciwnika, mamy piłkę dużo częściej niż przeciwnik, tworzymy sytuacje, Busi jest naszym Rafą Nadalem, numerem jeden. Gdybyśmy grali długimi piłkami i byli daleko od siebie, wtedy Sergio ewidentnie nie jest najlepszym defensywnym pomocnikiem. Ale przy naszym stylu gry, nie widzę na świecie lepszego pivota niż Busi. Co więcej, był trener Hiszpanii zadeklarował nawet, że chce go zachęcić do występu na kolejnym mundialu.

Wejście Busquetsa do reprezentacji było dość nagłe i niespodziewane, podobnie zresztą jak to, które miał w Barçy. Pep Guardiola znał go jeszcze z czasów gry w drużynie rezerw i we wrześniu 2008 roku dał mu szansę w pierwszej drużynie, głównie ze względu na jego boiskową inteligencję. Już kilka miesięcy później Sergio otrzymał telefon od Del Bosque. Ten po raz pierwszy powołał go na mecz z Anglią 11 lutego 2009 roku, choć pomocnik zadebiutował dopiero 1 kwietnia w Stambule. Hiszpania wygrała 2-1, a Busquets zaczął być niekwestionowanym członkiem wyjściowego składu. Miał wtedy 20 lat i 8 miesięcy.

Na początku swojej kariery w La Roja, czyli na mistrzostwach świata w RPA w 2010 roku i Euro 2012 rozegranym w Polsce i Ukrainie, Busi tworzył duet defensywnych pomocników z Xabim Alonso. Hiszpania wygrała oba turnieje i zaprezentowała światu sposób gry oparty na posiadaniu piłki i szybkiej wymianie podań na jeden kontakt. Pod wodzą Vicente Del Bosque Sergio był trzecim najczęściej wykorzystywanym zawodnikiem, docenianym także przez kolegów z drużyny. - On ma szczególną wizję tego, co może się wokół niego wydarzyć - stwierdził wówczas Javi Martínez. - Nie jest najszybszy ani najsilniejszy, ale jest najbardziej inteligentny - twierdzili inni koledzy z drużyny. Busquets stał się również jednym z liderów szatni po odejściu piłkarzy, którzy zdobyli mistrzostwo świata w 2010 roku, przede wszystkim Xaviego Hernándeza (2014).

Dla Julena Lopeteguiego, trenera kadry w latach 2016-2018, obecny kapitan Barcelony również był filarem. - Są alternatywy, ale to nie to samo, bo nie ma nikogo takiego jak on - stwierdził przed mundialem w Rosji. W najbardziej skomplikowanych chwilach dla piłkarza, czyli w latach 2019-21, Luis Enrique nadal na niego stawiał, mimo że w sporej liczbie spotkań Busi był oszczędzany: z 16 meczów przed mistrzostwami Europy wychodził na boisko od pierwszej minuty w połowie z nich. Pojawienie się Rodrigo Hernándeza, kluczowego piłkarz w Manchesterze City prowadzonym przez Pepa Guardiolę, oznaczało solidną alternatywę i możliwość zastąpienia Katalończyka w przyszłości.

Wzloty i upadki Barçy w ostatnich latach, które obniżyły również notowania Busquetsa, kontrastowały z jego dobrymi występami w reprezentacji. Pomocnik został uznany przez UEFA najlepszym zawodnikiem Ligi Narodów w 2021 roku. Ogółem w 143 meczach Sergio zdobył 2 gole i zanotował 9 asyst, ale jego wartość zdecydowanie wykracza poza tak banalne liczby.

Ostatni etap kariery Busiego w reprezentacji na mundialu w Katarze był dość okrutny. Spudłowany przez niego decydujący karny przeciwko Maroku, odesłał drużynę narodową do domu i zamknął album Busquetsa smutnym obrazkiem. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę cały wkład defensywnego pomocnika w grę Hiszpanii, bez wątpienia zajmie on jedno z ważniejszych miejsc w panteonie sław La Roja.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Należy mu się godne pożegnanie !

"... i znaczącym wkładzie w rozwój stylu gry reprezentacji."

Gdyby piłka nożna polegała na tym kto ma większe posiadanie piłki. Ehh..