Ze względu na swoje pochodzenie 15-letni wielki talent FC Barcelony Lamine Yamal może zdecydować się na reprezentowanie Maroka, choć zadebiutował już w czterech sekcjach wiekowych młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii. Rabie Takassa, skaut Marokańskiej Federacji Piłkarskiej wypowiada się o zawodniku w samych superlatywach.
Reprezentacja Maroka to w ostatnich tygodniach drużyna „w modzie”. Nie tylko ze względu na wielki sukces, jakim jest awans do półfinału mundialu jako pierwszy afrykański zespół w historii, ale też na samą budowę reprezentacji od najniższych szczebli. Maroko obserwuje młode talenty w Europie, które ze względu na swoje pochodzenie mogą w przyszłości reprezentować barwy Lwów Atlasu. Jednym z takich piłkarzy jest 15-letni Lamine Yamal z La Masii. Jak informuje dziennik Sport Marokańska Federacja Piłkarska bacznie przygląda się rozwojowi perły FC Barcelony, której ojciec jest Marokańczykiem.
Rabie Takassa, jeden ze skautów marokańskiej federacji, która ma wielką siatkę obserwatorów w całej Europie, przyznał podczas rozmowy w programie "Carrusel Deportivo", że Lamine Yamal jest już na jego radarze. – Wszyscy o nim mówią i pytają, czy go „ukradniemy” Hiszpanii. Jego ojciec jest Marokańczykiem, a matka pochodzi z Gwinei Równikowej, ale on urodził się w Hiszpanii, więc może wybierać między trzema reprezentacjami. Zagra tam, gdzie będzie się czuł najlepiej; tam, gdzie wskaże mu serce – przyznał Takassa. Warto dodać, że Yamal był już powoływany do młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii: do lat 15, 16, 17 i 19.
Takassa jest wielkim miłośnikiem talentu 15-latka. – Ma technikę, wizję gry i zmysł strzelecki. Jest jednym z najlepszych skrzydłowych z drużyn młodzieżowych, jakich kiedykolwiek widziałem. Barcelona ma wielki diament w swojej szkółce. Uwielbiam tego zawodnika. Zawsze będę jego fanem, nieważne, gdzie zagra, bo podobają mi się tego typu zawodnicy, którzy robią różnicę – chwali Yamala marokański skaut, przyznając, że nie będzie go zmuszał do wyboru reprezentacji Maroka. – Yamal jest młodzieżowym reprezentantem Hiszpanii i my to szanujemy. Na nikogo nie naciskamy. Dlatego, kiedy zdecyduje się ostatecznie grać dla jednego czy drugiego kraju, jedyne co trzeba będzie zrobić, to uszanować jego decyzję – zakończył Rabie Takassa.
Dziś Lamine po raz kolejny w tym sezonie wziął udział w treningu pierwszego zespołu pod okiem Xaviego.
Komentarze (2)