Dobrze się stało, że po meczach reprezentacji Polski według terminarza zawsze dzień później są mecze Hiszpanii. Po podopiecznych Luisa Enrique można, jak zawsze, spodziewać się ładnej gry, ale z pewnością oddaliby oni wszystko za to, aby Polacy podzielili się z nimi biletem do 1/8 finału. W międzyczasie Belgia będzie musiała zapomnieć o niesnaskach wewnątrz szatni na mecz z Chorwacją, Niemcy muszą wygrać mecz o awans z Kostaryką, a reprezentacji Maroka do 1/8 wystarczy remis.
Kanada - Maroko (16:00)
Drużyna Maroka, podobnie jak wczoraj Biało-Czerwoni, stoi przed historyczną szansą na pierwszy od 36 lat awans do 1/8 finału mistrzostw świata. Im wystarczy do tego jednak tylko remis w meczu z Kanadą, która straciła szanse na wyjście z grupy, przegrywając 1:4 z Chorwacją. Maroko zasłużenie wygrało ostatni mecz z pogrążoną w kryzysie sporotowo-personalnym Belgią, a dziś zmierzy się z Kanadą, która nie gra już o nic innego jak o dobre pożegnanie z turniejem, zdobywając pierwsze punkty. Drużyna z Ameryki Północnej pokazała się z niezłej strony w obu dotychczasowych meczach, lecz to Maroko będzie z pewnością dużo bardziej zmotywowane.
Przewidywane składy:
Kanada: Berjan - Johnston, Vitoria, Miller - Laryea, Hitchinson, Eustaquio, Davies - Buchanan, Larin, David.
Maroko: El Kajoui - Hakimi, Aguerd, Saiss, Mazraoui - Ounahi, Amrabat, Amallah - Ziyech, En-Nesyri, Boufal.
Chorwacja - Belgia (16:00)
Kto wygra, awansuje. Remis daje wyjście z grupy tylko Chorwacji, którą przy takim wyniku może jednak zepchnąć na drugie miejsce Maroko, jeśli pokona Kanadę. Trudno wskazać w tym meczu faworyta. Trzon obu zespołów tworzy pokolenie, dla którego może to być ostatni występ na mundialu. Wydaje się jednak, że minimalnie większe szanse na awans przypisuje się Chorwacji, która jest w dużo lepszych nastrojach niż Belgia po zwycięstwie nad Kanadą 4:1. Czerwone Diabły w słabym stylu przegrały z Marokiem 0:2, a do tego mówi się o konfliktach między poszczególnymi zawodnikami w kadrze. Kibice Belgii będą jednak liczyć na to, że Thibaut Courtois będzie w świetnej formie, a drużyna zapomni o wszelkich niesnaskach i zjednoczy się od 1. minuty.
Przewidywane składy:
Chorwacja: Livaković - Juranović, Lovren, Gvardiol, Sosa - Modrić, Brozovć, Kovacić - Kramarić, Livaja, Perisić.
Belgia: Courtois - Castagne, Alderweireld, Vertonghen - Meunier, Tielemans, Witsel, Trossard - De Bruyna, Hazard - Lukaku.
Kostaryka - Niemcy (20:00)
Niemcy zaczęli od niespodziewanej porażki z Japonią, ale po remisie 1:1 z Hiszpanią wydaje się, że mogą być stosunkowo spokojni o awans, ponieważ w decydującym meczu mierzą się z Kostaryką. Drużyna z Ameryki Środkowej została zgnieciona przez Hiszpanię, ale pokonała 1:0 Japonię, która z kolei wygrała z Niemcami. Choć niemieccy kibice woleliby się wstrzymać od uznania swojej drużyny za zdecydowanego faworyta tego meczu po tym, co stało się w pierwszym spotkaniu, to zmotywowani podopieczni Hansiego Flicka powinni poradzić sobie z Kostaryką. Awans da jednak tylko zwycięstwo.
Kostaryka: Keylor Navas - Fuller, Duarte, Chacón, Waston, Oviedo - Gerson Torres, Celso Borges, Tejeda, Campbell - Contreras.
Niemcy: Neuer - Kehrer, Süle, Rüdiger, Raum - Kimmich, Gündoğan - Gnabry, Musiala, Sane - Fullkrug.
Japonia - Hiszpania
Choć wydaje się, że musiałby wydarzyć się kataklizm, aby Hiszpanie nie awansowali do 1/8 finału mistrzostw świata, to Luis Enrique nie zamierza kalkulować. - Nie ma czego bronić, a my staramy się tylko wygrać, aby zająć pierwsze miejsce w grupie śmierci. Nie mamy zamiaru spekulować, bo chcemy być pierwsi - przyznał Lucho. Można zatem spodziewać się, że jedenastka Hiszpanów na to spotkanie nie będzie zbytnio różnić się od poprzednich, mimo że Enrique mówił, że zawsze stara się coś zmienić. Być może zawodnicy, którzy ucierpieli w ostatnich meczach jak Gavi czy Rodri, rozpoczną mecz na ławce rezerwowych, ale już Sergio Busquets, któremu grozi zawieszenie, jeśli otrzyma żółtą kartkę, ma zagrać od początku. Awans daje Hiszpanii już remis z Japonią, lecz jeśli Kostaryka wygra z Niemcami, La Roja wyjdzie z drugiego miejsca. Jeśli z kolei podopieczni Luisa Enrique przegrają, będą musieli liczyć na remis w drugim meczu lub zwycięstwo Niemiec, ale nie takie, by odrobili 8 bramek straty w bilansie bramkowym.
Przewidywane składy:
Japonia: Gonda - Yamane, Itakura, Yoshida, Nagatomo - Endo, Morita - Ito, Kamada, Soma - Ueda.
Hiszpania: Unai Simón - Carvajal, Rodri, Laporte, Alba - Koke, Busquets, Pedri - Ferran, Morata, Olmo.
Sytuacja w grupach
Grupa E
| L.p. | Drużyna | Mecze | Bramki | Bilans bramkowy | Punkty |
| 1. | Hiszpania | 2 | 8:1 | +7 | 4 |
| 2. | Japonia | 2 | 2:2 | 0 | 3 |
| 3. | Kostaryka | 2 | 1:7 | -6 | 3 |
| 4. | Niemcy | 2 | 2:3 | -1 | 1 |
Grupa F
| L.p. | Drużyna | Mecze | Bramki | Bilans bramkowy | Punkty |
| 1. | Chorwacja | 2 | 4:1 | +3 | 4 |
| 2. | Maroko | 2 | 2:0 | +2 | 3 |
| 3. | Belgia | 2 | 1:2 | -1 | 3 |
| 4. | Kanada | 2 | 1:5 | -4 | 0 |
Komentarze (4)