Zwycięstwo futbolu - Valencia daje Ekwadorowi trzy punkty w meczu otwarcia

Dariusz Maruszczak

20 listopada 2022, 19:01

19 komentarzy

Fot. Getty Images

Mamy już za sobą mecz otwarcia Mistrzostw Świata w Katarze. Pojedynkowi Ekwadoru z gospodarzami jeszcze przed pierwszym gwizdkiem towarzyszyły kontrowersje, gdy pojawiały się doniesienia, że mogło dojść do korupcji. Drużyna z Ameryki Południowej całkowicie zdominowała jednak Katar i zasłużenie zwyciężyła 2:0. 

Ekwadorczycy bardzo mocno zaczęli mecz i już w 3. minucie wyszli na prowadzenie po golu Ennera Valencii. Ku konsternacji widzów sędzia Daniele Orsato anulował jednak gola po otrzymaniu informacji z VAR. Włoch pokazał pozycję spaloną, choć powtórki nie rozwiały wątpliwości, jeszcze bardziej podsycając atmosferę nieufności wobec Kataru. Ostatecznie na spalonym miał być Michael Estrada, który znalazł się przy piłce po zagraniu głową Felixa Torresa już po zagraniu w pole karne. Drużyna z Ameryki Południowej jednak dalej grała swoje i w końcu wyszła na prowadzenie w 16. minucie. Tym razem Orsato w pełni słusznie wskazał na jedenasty metr po faulu Saada Al-Sheeba na Valencii. Sam poszkodowany wykorzystał rzut karny i było to dla niego już czwarte trafienie w historii występów w mistrzostwach świata.

Valencia się nie zatrzymywał i w 31. minucie podwyższył wynik, wykorzystując dośrodkowanie Ángelo Preciado. 33-latek został najstarszym graczem w historii mistrzostw świata, który strzelił pierwszego gola turnieju. Ponadto wcześniej tylko Włoch Ángelo Schiavio zdołał zanotować dublet w pierwszej połowie meczu otwarcia. Zrobił to w… 1934 roku. Ostatnie pięć goli Ekwadoru na mundialach strzelał właśnie Valencia i tylko Paolo Rossi, Oleg Salenko i Eusebio zanotowali w historii mistrzostw lepszy wynik (odpowiadali za zdobycie 6 kolejnych bramek swojej ekipy). Wracając do spotkania, ekipa Gustavo Alfaro całkowicie zdominowała gospodarzy. Katar miał problem z przeprowadzeniem jakiejkolwiek sensownej akcji ofensywnej i gubił się w obronie. Dopiero w ostatniej minucie pierwszej połowy miał szansę po dośrodkowaniu Hassana Al-Haydosa, ale Almoez Ali przestrzelił, choć nie ma pewności, czy nie było spalonego w tej sytuacji.

W 55. minucie szansę podwyższenia wyniku miał Romario Ibarra, ale z jego strzałem poradził sobie bardzo niepewny w tym spotkaniu Al-Sheeb. Następnie strzały oddali Pedro Miguel i Akram Afif, ale ich uderzenia były niecelne. Ekwador nie zamierzał forsować tempa w kontekście kolejnych spotkań, a mimo to Katar miał problemy ze stwarzaniem okazji. To właśnie drużyna z Ameryki Południowej mogła strzelić kolejnego gola, jednak Jérémy Sarmiento fatalnie spudłował. Katar grał na tyle źle, że kibice szybko zaczęli opuszczać stadion, który pod koniec wyglądał wręcz karykaturalnie jak na mecz otwarcia mundialu. Wielu gospodarzy przegapiło świetne długie podanie Bassama Al-Rawiego do Mohammeda Muntariego, które stworzyło dobrą okazję rezerwowemu napastnikowi, ale ten nieznacznie przestrzelił.

Wynik już się nie zmienił, a Ekwador zgarnął trzy punkty i zaprezentował się bardzo dobrze, zgłaszając swoje aspiracje do awansu z grupy. Jedyną niepokojącą wiadomością dla Gustavo Alfaro było przedwczesne opuszczenie murawy przez Valencię, który miał pewne problemy z kolanem. Z kolei Katar zaprezentował się bardzo słabo i nie dziwią złośliwe komentarze, że został "wciągnięty nosem" przez Ekwador. Po raz pierwszy w historii mundialu gospodarz przegrał pierwsze spotkanie turnieju. Drużyna Felixa Sáncheza nie oddała nawet jednego celnego strzału. Warto dodać, że szczegółowa analiza sytuacji z anulowanym golem pokazała, że sędzia słusznie odgwizdał spalonego.

Katar - Ekwador 0:2
0:1 E. Valencia 16’
0:2 E. Valencia 31’

Skład Kataru: Saad Al-Sheeb, Pedro Miguel, Homam Ahmed, Abdelkarim Hassan, Boualem Khoukhi, Bassam Al-Rawi, Karim Boudiaf, Abdulaziz Hatem, Hassan Al-Haydos (72’ Mohammed Waad), Akram Afif, Almoez Ali (72’ Mohammed Muntari).

Skład Ekwadoru: Hernan Galindez, Ángelo Preciado, Pervis Estupinan, Felix Torres, Piero Hincapie, Gonzalo Plata, Jhegdson Mendez, Moises Caicedo (90’ Alan Franco) , Romario Ibarra (68’ Jérémy Sarmiento), Michael Estrada (90’ Kevin Rodríguez), Enner Valencia (77’ José Cifuentes).

MVP meczu: Enner Valencia.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze