Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Luis Enrique odpowiedział na pytania dziennikarzy po zwycięstwie jego podopiecznych nad Jordanią 3:1 w meczu towarzyskim przed mundialem. 52-latek docenił wysiłek zespołu, zdradził, w jaki niecodzienny sposób ustalił skład i pochwalił występ Ansu Fatiego.
Jak oceniasz mecz w wykonaniu twojego zespołu?
Luis Enrque: Uważam, że zespół wygląda dobrze, z wielką ochotą. Kiedy gra się mecz towarzyski na kilka dni przed mundialem, może nie gra najlepiej, jak potrafi, bo myślami zawodnicy są już na mistrzostwach, ale wyszedł nam dobry mecz i teraz musimy przygotowywać się na Kostarykę. Jesteśmy na siódmym miejscu w rankingu FIFA, a na mundialu chcielibyśmy rozegrać siedem meczów.
Wydaje się, że jest wiele pozytywów po tym meczu. Bez kontuzji, dobra postawa zawodników…
Ocena jest bardzo pozytywna. Mogłem sprawdzić zawodników, choć to była pierwsza jedenastka w mojej karierze trenerskiej, której nie ułożyłem ja, tylko piłkarze wedle tego, jaką liczbę minut każdy z nich uważał za odpowiednią, aby przygotować się na Kostarykę. Ograniczyłem się tylko do skoordynowania tego, aby nieco wyrównać te minuty. Zapytałem po prostu każdego o liczbę minut, jaką chce rozegrać. Później dopiero na tej podstawie ustaliłem skład, ale np. Busi chciał grać, Pedri chciał grać, Unai Simon chciał grać, a ja zdecydowałem, że nie zagra żaden z nich. To nie było łatwe. Myślę jednak, że większość zagrała tyle minut ile chciała. To był mój jedyny cel.
Jak wygląda sytuacja José Gayi?
To delikatna sytuacja. Przy dośrodkowaniu niefortunnie postawił stopę. Wszelkie szczegóły znają lekarze i sam zawodnik. Ja tej informacji nie mogę podać. Jutro podejmiemy decyzję w tej sprawie.
Niezły występ okraszony bramką Ansu Fatiego to pewnie dobra wiadomość…
Bez żadnych wątpliwości! U każdego zawodnika szukamy determinacji i ambicji. Ansu jest zawodnikiem, który ma wyjątkową relację z bramką. Oczywiście, że to dobra wiadomość. Chcemy generować pewność siebie u każdego zawodnika, żeby prezentował odpowiedni poziom, gdy będzie musiał pomóc zespołowi. Dziś bramki strzeliło trzech młodych piłkarzy. Być może z Kostaryką strzeli trzech weteranów! To drużyna!
Komentarze (0)