Wczorajszy mecz z Osasuną będzie pamiętny dla wielu piłkarzy Barcelony, ale zwłaszcza dla Chadiego Riada. Stoper Barçy Atlétic zadebiutował bowiem w pierwszym zespole.
19-latek pojawił się na murawie w 89. minucie spotkania, zmieniając Pedriego, aby zabezpieczyć bramkę Marca-André ter Stegena w obliczu częstych dośrodkowań rywali. Jak wylicza Barcelona, Riad jest 197. debiutantem pochodzącym z La Masii. Marokańczyk mógł zaliczyć pierwszy występ już wcześniej, ponieważ był powołany na pojedynki z Celtą i Almeríą, ale nie dane mu było wówczas pojawić się na murawie. Stoper jest uznawany za czołowego kandydata do dołączenia do pierwszej ekipy z Barçy Atlétic, a trzy dni temu rozegrał dobre spotkanie z rezerwami Osasuny. W tym sezonie wystąpił w dziesięciu pojedynkach zespołu Rafy Márqueza i trzech starciach juvenilu A w Lidze Młodzieżowej UEFA, a dla obu tych drużyn strzelił po golu. Być może po przejściu Gerarda Piqué na emeryturę będzie częściej pojawiał się w kadrze meczowej pierwszej ekipy.
Riad nie ukrywał zadowolenia ze swojego debiutu. - Czuję się bardzo szczęśliwy i trochę rozemocjonowany. Marzyłem o tym od dziecka. Jestem wdzięczny Xaviemu za zaufanie i danie mi tych minut na El Sadar. Na początku myślałem o Bogu, żeby pomógł mi jak tylko się da podczas tych ostatnich minut, ale przede wszystkim o mojej rodzinie, ponieważ zawsze przy mnie byli i wspierali mnie. Jestem im wdzięczny za wszystko, co dla mnie zrobili, umożliwili mi dotarcie do profesjonalnego futbolu.
Obrońca przyznał, że nie liczył na wejście na boisko. - Szczerze mówiąc, byłem na ławce i nie spodziewałem się tego. Powiedzieli mi, żebym zaczął się rozgrzewać i trwało to z 20 sekund. Byłem bardzo zdenerwowany, ale koledzy pomogli mi się uspokoić, bardzo mnie wspierali na boisku i poza nim, jestem im za to wdzięczny.
- Wszyscy bardzo się cieszyli z mojego powodu i gratulowali mi. Płakałem z emocji, ponieważ to jest coś, na co pracowałem od bardzo dawna. Debiut był małą zapłatą za wykonaną pracę, ale teraz muszę skupić się na mojej drużynie i nadchodzących meczach - dodał.
Riad opisał też jedną sytuację, w której brał udział. - Pamiętam, że miałem Budimira metr od siebie i zobaczyłem, że nadchodzi dośrodkowanie. Widziałem, że nie dojdzie do piłki, ale w celu zabezpieczenia przed jego strzałem stanąłem na jego drodze i pozwoliłem futbolówce wyjść poza plac gry.
Komentarze (19)