Xavi: Znów wylosowano nam najtrudniejszego rywala

Mateusz Doniec

7 listopada 2022, 14:55

BarcaTV+

113 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed wtorkowym meczem z Osasuną i zaraz po losowaniu par 1/16 finału Ligi Europy, w efekcie którego Barcelona zmierzy się z Manchesterem United. Szkoleniowiec wypowiedział się zarówno na temat spotkania ligowego, jak i najgorszego jego zdaniem możliwego losowania. 42-latek skomentował także możliwość wyjazdu Ronalda Araujo na mundial do Kataru.

[Barça TV] Jakiego meczu z Osasuną się spodziewasz? Jak oceniasz losowanie 1/16 finału Ligi Europy?

Xavi: Znów wylosowano nam najtrudniejszego rywala. To wielki historyczny przeciwnik, który bardzo się rozwinął, odkąd przybył Ten Hag. Wyglądają bardzo dobrze i mają bardzo dobrych zawodników. Na papierze trafił nam się najgorszy rywal z możliwych – znowu. Co do wtorkowego meczu, to zagramy z trudnym rywalem, który gra na wysokiej intensywności. Uważam, że Jagoba Arrasate bardzo dobrze pracuje z tym zespołem pod względem defensywnym. Robią też interesujące rzeczy w ataku. To rywal, który jest w bardzo dobrej formie i jest bardzo silny w meczach u siebie. Ale my też jesteśmy w bardzo dobrej formie i przystępujemy do tego spotkania w dobrej sytuacji ligowej. Chcemy zdobyć trzy punkty, aby dobrze zakończyć tę część przedmundialową.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Mówiłeś, że Liga Mistrzów była dla Barçy okrutna. Czy Liga Europy też zaczyna być okrutna?

Nie… mówiłem wtedy czysto sportowo. Pod względem losowania też nie mamy szczęścia. Wskazujesz na najtrudniejszego rywala, na którego możesz trafić i właśnie na niego trafiasz. Ale cóż… trzeba rywalizować. Piłkarze mogą być przez to bardziej zmotywowani.

[Marta Ramon, RAC1] Czy Manchester Untied jest według ciebie faworytem do zwycięstwa w Lidze Europy?

To, kto jest faworytem, to sprawa dla was, dziennikarzy. My postaramy się walczyć na boisku. Manchester to wielki historyczny rywal i nie będzie łatwo. Tak, to na pewno najtrudniejszy rywal.

[Adria Albets, Cadena SER] Wczoraj minął rok, odkąd zostałeś trenerem FC Barcelony. Jaką wystawisz sobie ocenę?

Lepiej, żebyś ty mi wystawił ocenę. Mieliśmy pół roku, aby osiągnąć bardzo trudny cel, ale ostatecznie udało nam się zakwalifikować do Ligi Mistrzów. W tym sezonie nie zaczęliśmy dobrze, jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, ale za to wyglądamy dobrze w LaLidze. Na oceny przyjdzie czas po zakończeniu sezonu. Będziemy się oceniać wewnątrz klubu, a z zewnątrz… ty mi wystawisz ocenę (śmiech). Ogólnie myślę, że bilans jest pozytywny, odzyskaliśmy tożsamość, mamy jasny styl gry… Uważam, że ta drużyna rośnie. Na końcu zadecydują rezultaty, ale myślę, że idziemy dobrą drogą.

[German García, Radio Nacional] Kadra na mecz jest taka sama jak ostatnio – z Gerardem Piqué. Może zagrać z Osasuną? Czy on już się pożegnał meczem z Almeríą?

Jest na jutro dostępny, zobaczymy.

[Helena Condis, Cadena COPE] Powtórzyłeś kilka razy, że trafił wam się najtrudniejszy możliwy rywal… czy mimo to uważasz, że nadal jesteście zobligowani do zwycięstwa w tych rozgrywkach?

Jest jeszcze przecież rywal i ten rywal też jest zobligowany, więc zawsze komuś wyjdzie źle. (śmiech) Taki jest futbol. Wy bardzo lubicie te słowa: obligación (zobowiązania) i fracaso (fiasko). To coś dla was. My będziemy analizować Manchester i walczyć. Myślę, że nasza praca się różni. My się będziemy starać, to wyzwanie. Barça nigdy nie wygrała Ligi Europy, więc ruszamy po ten puchar. Nie ma innego wyjścia.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Spotkałeś się już z Araujo i selekcjonerem reprezentacji Urugwaju? Podjęliście decyzję co do wyjazdu na mundial?

Porozmawialiśmy i jesteśmy w stałym kontakcie ze wszystkimi federacjami, do których należą nasi piłkarze. Z Diego Alonso mamy dobre relacje i ostatecznie zdecydujemy wszyscy razem. Najważniejsze jest to, aby zawodnik dobrze się czuł i był gotowy na 100% po kontuzji.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Mówiłeś wcześniej, że Memphis czy Koundé będą gotowi na kolejny i następny mecz, ale ostatecznie nie ma ich w kadrze. Czy to pewien „syndrom przedmundialowy”? Zawodnicy w wielu klubach się oszczędzają, np. Benzema…

Nie wiem jak wygląda sytuacja Benzemy. Memphis i Jules mają bardzo drobne dolegliwości. Jak trzeba było, to obaj dokonali wysiłku, aby być gotowym wcześniej. Memphis w poprzednim sezonie, a w tym Jules. Nie są dostępni z powodu drobniutkich dolegliwości, przez które nie czują się komfortowo, ale nic poza tym… Wszyscy zawodnicy zmuszali się do gotowości, ale nie ma to nic wspólnego z tym, co mówisz.

[Edu Polo, Mundo Deportivo] Kadra Barçy złożona jest prawie w całości z reprezentantów kraju. Jak fakt, że to ostatni mecz przed mundialem, może wpłynąć na grę?

W zasadzie doznajesz kontuzji wtedy, kiedy nie jesteś gotowy na 100%, nie ma tu wątpliwości. Będziemy mieli odpowiednie nastawienie mentalne na to spotkanie. Rywal jest bardzo wymagający. Są świetni w defensywie, pod względem taktycznym, silni fizycznie… To mecz, który wymaga intensywności.

[Xavi Lemus, TV3] Jak ważny jest ten mecz z Osasuną pod kątem tego, że zakończy on pewien etap w tym sezonie?

Gdy nie wygrywasz, w Barcelonie zawsze odbiera się to negatywnie. To kluczowe trzy punkty. My notujemy doskonałe liczby w lidze, ale musimy udowodnić, że będziemy walczyć o mistrzostwo do samego końca.

[Giles Munoz, Agencia EFE] Czy Ronald Araujo może rzeczywiście otrzymać zielone światło od lekarzy na mundial, czy uważasz, że to niemożliwe?

Cóż, zobaczymy, jakie będzie miał odczucia. Ostatecznie zawodnik też ma coś do powiedzenia. Jeśli mówi ci, że czuje się dobrze, to znaczy że takie ma odczucia. Nieważne czy to poważna czy drobna kontuzja, trzeba omówić ją z lekarzami zarówno naszymi jak i tymi z reprezentacji… trzeba dojść do konsensusu. Bardzo ważne jest posiadanie z nimi dobrej komunikacji.

[Ricardo Rosetti, GOL] Na gorąco powiedziałeś, że Manchester United to najtrudniejszy możliwy rywal. Co powiesz teraz? Gra tam Cristiano Ronaldo, Casemiro, Raphael Varane…

Widzisz, jak wyglądam (śmiech) Wszystko dobrze! To wyzwanie. Wylosowanie trudnych rywali też może być plusem. Być może zaprezentujemy naszą najlepszą wersję zarówno na Camp Nou, jak i na Old Trafford.

[Anais Marti, La Vanguardia] Cristiano Ronaldo zdobył w tym sezonie tylko trzy bramki i prezentuje dużo niższy poziom niż ten, do którego przyzwyczaił. Co o nim sądzisz?

Mają wielkich piłkarzy. Ja doceniłbym całą grupę. Erik Ten Hag wykonuje bardzo dobrą pracę. Musimy ich dobrze przeanalizować, aby wykorzystać swoje silne strony zarówno w ataku, jak i w obronie. To wielki zespół. Nie tylko ze względu na Cristiano i innych wielkich piłkarzy. Oni też chcą wygrać.

[Josep Soldado, La Sexta] Jak oceniasz Cristiano Ronaldo? Jest już blisko końca kariery?

Wygląda na wielkiego piłkarza. Naznaczył epokę w światowym futbolu i może jeszcze robić różnicę.

[David Bernabéu, Sport] Mogłeś trafić też na José Mourinho… Spójrz mi prosto w oczy i odpowiedz na pytanie: Wolałbyś pokonać Cristiano czy Mourinho?

Wszystko jedno, nieważne z kim się mierzymy. Jestem zwycięzcą i lubię wygrywać, szczególnie w klubie, który jest moją miłością. Lubię rywalizować od urodzenia.

[Carles Monfort, Jijantes] Co planujecie zrobić z zawodnikami, którze nie jadą na mundial? Będzie jakiś sparing? Wolne?

Zawodnicy będą mieli wolne, zobaczymy jeszcze ile damy im dni. Myślę, że dla zawodników, którzy zostali, to może być pozytywne, że nie jadą na mundial. Dokonali wielkiego wysiłku i będą mieli czas. Wrócimy do treningów pod koniec listopada – na początku grudnia i będziemy mieli miesiąc na rozegranie „presezonu”.

[David Ibanez, Mediaset] Mówi się, że ławka FC Barcelony spala trenerów. Jak się czujesz po roku jako trener Barçy? Pojawiła się jakaś nowa zmarszczka? Były nieprzespane noce?

Wszystko po trochu. To prawda, że nie jest łatwo być trenerem Barçy. Szczerze mówiąc, czuję się bardzo dobrze. Znałem trudność tego zadania, znałem trudną sytuację klubu… to klub, w którym i wokół którego zawsze panuje największy hałas na świecie. Jestem spokojny i uważam, że wykonujemy dobrą pracę. Uważam, że od naszego przybycia drużyna się rozwinęła. W tym sezonie celem pozostaje zdobywanie pucharów. W poprzedniej kampanii chodziło bardziej o zrobienie porządków i uratowanie sezonu. Nie zamierzam ukrywać, że w tym sezonie celem jest zdobycie pucharów.

[Adria Ragas, El 10 del Barca] Jak przeżywasz mundial z perspektywy byłego zawodnika? Odczuwasz nostalgię?

Oczywiście będę wszystko śledził. W Katarze byłem 6 lat i czułem się tam jak w domu. Znam wielu ludzi stamtąd i życzę im jak najlepiej. Myślę, że to będzie historyczny mundial dla tego kraju i dla futbolu. Obejrzę na żywo jakiś mecz Hiszpanii i Kataru…

[Artur López, Culemania] Raphinha ma w tym sezonie problem ze strzelaniem goli. Co mu powiesz jako trener?

Że ma nasze pełne zaufanie, że czasem nie wszystko wychodzi tak, jak tego chcemy, ale trzeba dalej pracować i wierzyć. My bardzo mocno w niego wierzymy. Nadal pracuje na maksimum i z pewnością bramki nadejdą.

[Javier Bordas, Iniestazo] Czy wraz z odejściem Piqué Ter Stegen stanie się automatycznie czwartym kapitanem? Jak zmieni się hierarchia w zespole, pamiętając też o tym, że po sezonie odchodzi Busquets, a w kadrze jest wielu młodych piłkarzy, którzy są gotowi na bycie liderem?

Niewiele się zmieni. Każdy ma swoją rolę. Będziemy tęsknić w szatni za Gerardem, ale tak było zawsze. Gdy odchodził lider, zmieniały się i inaczej rozkładały się role. Nie ma żadnego problemu.

[Nacho Jimenez, Mas Que Pelotas] Jak zaczynałeś, powiedziałeś, że jeśli Dembélé będzie ciężko pracował, będzie najlepszy na swojej pozycji. Czy teraz po roku to się zgadza, czy jeszcze mu czegoś brakuje, a jeśli tak, to czego?

Uważam, że w prawie każdym meczu robi różnicę. Jego liczby zdecydowanie się poprawiły, odkąd przybyliśmy do klubu. Przekazaliśmy mu zaufanie, jest ważny, czuje się ważny i szczęśliwy. Myślę, że bardzo się rozwinął, ale brakuje mu stałości. Brakuje mu tego, aby robił to wszystko w każdym meczu. I on może to osiągnąć. Tylko tego mu brakuje.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niech Xavi lepiej cieszy, że Gil Manzano nie będzie sędziował, ani żaden inny pacan z la liga. Poza tym fajnie, że Ronaldo będzie z ławki oglądał.

Narzekanie na losowanie jest domena słabych.

Z calym szacunkiem dla Xaviego..on znowu narzeka ze przeciwnik mocny , ze "znowu" mu wylosowali najtrudniejszego rywala jakby juz szukal usprawiedliwienia na odpadniecie...

Nasunęło mnie się takie porównanie Xaviego z Mikelem Artetą.Fakt,że ten drugi pracuje nieco dłużej w Arsenalu,ale podczas jego kadencji Arsenal zaczął grać ,w tym sezonie, naprawdę fajną dla oka i co najważniejsze skuteczną piłkę.Jakich piłkarzy ma Arsenal,a jakich my?Na pewno nie lepszych,a jednak można z nich wykrzesać dużo więcej. Oglądałem kilka ich ostatnich spotkań,a niedawno włączyłem sobie skrót losowego meczu z Chelsea,wygranego przez Arsenal 1:0.Podczas jednej z groźnych akcji naliczyłem 7 bardzo szybkich i dokładnych podań,w sytuacji gdzie Arsenal musiał wyjść spod presingu z własnego pola karnego,przejść do szybkiej kontry(ten element i to słowo u nas nie istnieje)i stworzyć (co też się im udało)bardzo szybkie zagrożenie.Z jaką niesamowitą intensywnością toczył się ten mecz,to czapki z głów.U nas przy analogicznej sytuacji byłoby tych podań co najmniej kilkanaście,a dodatkowo akcja zostałaby kilka razy zwolniona,piłka przechodziłaby wszerz boiska i w finalnej fazie zostałaby wycofana do tyłu. Tak się dzisiaj nie gra i to jest ,,zasługa"słabego trenera,który nie potrafi wprowadzić zmian i nauczyć piłkarzy grać inaczej,bardziej współcześnie.Przed laty zakochałem się w naszym stylu,który miał posmak finezji i elementu zaskoczenia,czegoś nieoczekiwanego i dla nas charakterystycznego. Nasi zawodnicy potrafili wyczarować coś z niczego czy to indywidualnie czy zespołowo,ale do tego trzeba mieć takich piłkarzy,a obecnie ich nie mamy.Poza tym dziś futbol jest prosty,czasem wręcz łopatologiczny i chirurgicznie skuteczny.Jestem wstanie odstawić na bok sentymenty i styl, za który pokochałem ten klub dla tej ,wspomnianej przez zemnie, prostoty i precyzji,byle by tylko miało to przynieść wyczekiwane rezultaty.Tylko,że do tego potrzebny jest odpowiedni trener z zewnątrz,prawdziwy fachowiec.

Panowie przecież oto chodzi by grać z DOBRYMI drużynami !! A nie ogórkami !!

Xavi powienien pokazywać mecz Rayo do znudzenia jak walczy się i gryzie każdy metr boiska mimo braków w drużynie ! Mam nadzieje ze na Osasune wyjdziemy bez Anemika za to z De Jongiem w środku ! VeB !

united jesli ogarna klasowego goscia na 9 to beda mieli jedna z najlepszych trójek w ataku na swiecie z Sancho i Antonym na skrzydlach. Obrona bedzie miec co robic w tych meczach

Dobrze, że to MU jest tym strasznym, a nie Juventus, który wpi*****lił Inter na śniadanie ostatnio

Jak on się obawia MU to naprawdę lepiej niech on już odejdzie... A nie ciągle narzeka tylko

Jak nie teraz to w finale, ważne że prześcieradełka wtopiły

Niech Xavi i zespół uczy się od Rayo jak się gra w obronie.

Rayo musi wygrać .Zasługują na te zwycięstwo w 100%

Szacun dla Rayo.Drogi Xavi patrz jaki mental ma Rayo i ucz się od lepszych.

Xavi nie narzekaj a wygrywaj.Jak ty sobie z man united nie będziesz w stanie poradzić to jak ty chesz z takim city czy psg wygrywać?

Ale te Rayo jest dobre nie odpuszczają ani centymetr Realowi.

Oczywiście tak to sobie dalej tłumacz. Taki pomysł trenerze kazałeś piłkarzom przed meczem z Bayernem oglądać mecz Interu to następnym razem im pokaż jak Rayo gra z Realem. Może to coś da a może i sam się czegoś nauczysz

Xavi patrz jak Rayo zapier****. Z taka intensywnością powinna grać Barca. Real nie może złapać oddechu.

Wow, Xaviemu puściły hamulce - nie spodziewałem się tak odważnych słów, jak np:
1. Że MU "bardzo się rozwinął, odkąd przybył Ten Hag." - jednak można w krótkim czasie rozwinąć zespół?
2. Odnośnie kontuzji: "W zasadzie doznajesz kontuzji wtedy, kiedy nie jesteś gotowy na 100%, nie ma tu wątpliwości." - to jak zespół Barcelony był przygotowany do sezonu?
3. O najbliższym rywalu w LaLidze: "Rywal jest bardzo wymagający. Są świetni w defensywie, pod względem taktycznym, silni fizycznie… To mecz, który wymaga intensywności." - wiedziałem że są silniejsi od Almerii, ale aż tak bardzo:)

Jak będziecie grać takie flaki jak z Almerią to dostaniecie w pizde i mam nadzieję że cię wtedy zwolnią. To co wy gracie to jest żenada. FDJ i jego podania w poprzek do napastników drużyny przeciwnej to symbol tej padaki

Super Liga odbija się czkawką

Jeśli mamy wygrać Ligę Europy to im szybciej zagramy z najtrudniejszym rywalem tym lepiej.. Przeciez naszym priorytetem była Liga Mistrzów gdzie są dużo silniejsi rywale..

Wiekszosc nie zrozumiala o co Xaviemu chodzilo i zaczyna pluc na niego. Jedynie wyrazil niezadowolenie z oszustw podczas losowan, a nie ze gramy z ManU...

Trener nie marudź. ManU to cieniaki. Jak nie znasz taktyki, to zadzwońdo Emry-ego, on da ci rozpiskę. Jak jeszcze Kryśka im zostanie w składzie, to dwumecz mamy wygrany.

To jest 1/16 LE tu nie ma i tak najmocniejszych rywali. Każdego Barca powinna łyknąć.

Jak tu jest płacz w lidze Europy to z czym Barcelona w LM :) to jest perspektywa 2-3 sezonów zanim tu cokolwiek zaskoczy.

Xavi zaczyna pierdolic to samo co gadał jak był piłkarzem i przegrywali. Byli lepsi ale mieliśmy pecha itp w zeszłym roku mieli Eintracht i dali ciała. Marzyłem o United to będzie mecz, ostatnie konfrontacje wspominam zajebiscie. Xavi ogarniaj pomysł na mecz i jedziemy. Visca el Barca

Znów się tłumaczysz.
To może dajmy walkowera skoro to tak trudny i przeciwnik i rozgrywki.
Ja tam się cieszę że czerwone diabły zawitają na Camp Nou.

Trener Barcelony narzeka że wylosowano znowu najmocniejszego rywala... masakra... w jakim my miejscu jesteśmy...

Bardzo dobre losowanie jak odpaść to MU a nie z jakimś Eintrachtem

Trochę mnie zawiódł ten nasz Xavi. Zaczyna wyglądać jak Mourinho za czasów Realu gdzie narzekał na wszystko tylko nie na swoją pracę. Wg mnie powinien się cieszyć że możemy ogrywać się w pucharach z mocnymi zespołami bo młodzi łapią doświadczenie na wysokim poziomie a nie z jakimiś średniakami i cieszyć się że się pokonało np. Victorię albo inny Celtic. Przygotować się w najlepszy sposób i wyjść z chęcią pokazania się że odpadnięcie z LM było nieszczęśliwym zabiegiem okoliczności i grać tak jak RM z Barceloną i z mocnymi w LM czyli gryźć trawę i biegać na 150%

Niby powiedzial oczywistosc, ale ubral to tak w slowa, ze az sie czlowiek za glowe lapie xD

Nie widze tego, no po prostu nie widze. Mam nadzieje, ze bede odszczekiwal, bo juz mam dosc kolejnych trenerow, kolejnych odbudow, no i General to przeciez legenda, ale na ten moment Xavi out.

Ale on pieprzy. W tej chwili już przegrywa ten dwumecz.... mentalnie.

Ach te straszne losowanie... znów. Nie to co mecze pucharowe w Katarze...

Zaskoczyła mnie reakcja i słowa Xaviego po wylosowaniu Man Utd, i to bardzo. Już nie mówię o kibicach jak to przyjęła , bo można przeczytać w komentarzach ale co drużyna pomyślała gdy usłyszała że ich przywódca boi się rywalizacji z dobrym europejskim klubem fazie pucharowej. W Barcelonie trzeba mieć mocną psychikę bo po takich konferencjach szybko morale drużyny mogą spaść minimum lub do zera.

Może głupie co powiem

Zastawiałem się co Xaviego skusiło że tak negatywnie odebrał informację że rywalem Barcelony jest Man Utd. Doszedłem do wniosku że boi się o kontuzje piłkarzy które mogą wystąpić na mistrzostwach świata w Katarze. Kiedy wrócą do klubu Xavi nie będzie miał kogo wystawić na mecze w La Liga jak i w Pucharach i znowu się powtórzy scenariusz jaki był po meczach reprezentacji we wrześniu.

gadacie wszyscy farmazony zobaczycie możecie kopiować że przejdziemy Manchester na spokojnie nie znacie . To może być zagrywka a w szatni jest co innego . Visca Barca

Jedno jest pewne, w finale z MU nie zagramy...zatem z kim?
3...2...1...

W pucharach dla Xaviego każdy rywal (za)trudny.

Jak jeszcze trawa będzie za długa to już w ogóle mogiła.

Trener w takim klubie jak Barcelona powinien mieć ogień w oczach na myśl o zmierzeniu się z takim rywalem, a nie płakać o pechu

Jestem za Xavim ale bardzo długa dr9ga orzed nim aby być top trenerem

sam tytuł mówi jak mentalnie jest gość zjechany yh to nie jest typ gość który ma wiara w siebie ,już po losowania stara się wytłumaczyć z ewentualnej porażki ... facet nie ma " jąder "

Lepiej na początek trafić na MU i ewentualnie przegrać niż w kolejnych rundach. Najważniejsza liga i Puchar króla.

Ktoś tu nasrał w spodnie, to może być dla tych trenerów być albo nie być . Marudzenie Xawiego staje się delikatnie ująć denerwujące ciagle źle jak on chce grać ze słabymi to niech w polskiej lidze znajdzie klub i trenuje .

Kurde,mam Deja vu ,normalnie jakbym Koemana widział,tamten narzekał na piłkarzy a ten narzeka ciągle jakie to życie nieuczciwe dla biednej Barcelony.

Przestań narzekać...

Pozdro, że ktoś wierzy, że z nim cokolwiek ugramy..

Xavi już płacze, najtrudniejszy rywal, ojojoj, wygląda jakby już teraz się usprawiedliwiał dlaczego dostał w czapę chociaż drużyny nawet nie wyszły na boisko. To już chyba lepiej było by poklepać farmazony że na tym etapie nie ma łatwych rywali niż od razu uderzać w płacz.

Czawi skończ beczec jak ku niemowle ,pewnie byś chciał ciagle rywali pokroju pilzno co

CR7 szykuj się na ciepłe przywitanie na Camp Nou :-)

Jakby w lidze nie szło, to pewnie winiłby kalendarz, że inni mają lepiej. Po prostu szykuje sobie dupochron w razie porażki. W ManU widać już rękę ten Haga, tyle że dla nich priorytet to top4 w lidze, więc mogą odpuścić.

Właśnie takiego rywala nam trzeba, a taki jego komentarz nic nie pomaga...

Może to i dobrze. Niech go ten Hag 2x rozłoży taktycznie i będzie beczał już poza Barceloną.

Xavi nie zesr*** się - po prostu zagrajcie swoje to wygracie, papiery mace na mistrza, a oczywiście już wielka kupa w majtach ..grrrr Ral dostał Liverpool i jakoś im nie ciknie po spodniach
Komentarz usunięty przez użytkownika

Ten dalej w formie widzę xD Tych jego wywiadów to już się czytać nie da .. jaką tożsamość odzyskaliśmy ? Jeśli kompromitujących się frajerów w Lidze Mistrzów to owszem .. przejął tożsamość po Latającym Holendrze .. gadać z lękiem o United masakra ..

Śmieszny zaczyna być ten Xavi. Jego wypowiedzi wskazują, że już ma pełne gacie, to na pewno nie działa dobrze na jego wizerunek. Powinien powiedzieć, że jesteśmy przygotowani do rywalizacji z United. W taki sposób nie motywuje a wręcz przeciwnie. Nie ma wymówek,trzeba zagrać i wygrać, a nie płakać jak to Barca ma pecha bo wylosowali jej silnego przeciwnika.

Xavi wiedział po co tu przyszedł i wie jakim klubem jest barca i czego się od niej wymaga więc nie powinno się szukać wymówek że mamy silnego rywal los nam nie sprzyja jeśli chce pokazać że jest dobrym trenerem z bardzo dobrym zespołem to takie mecze z wymagającymi drużynami świetnie się sprawdzą. On powinien się cieszyć że mamy drugą sznase walkę o puchar a on o posadę.

To niech odejdzie I tyle ,moze zaczna w koncu grac cos ,a nie flaki z olejem

Trochę inaczej niż większość widzę kontekst tej wypowiedzi w całości, ale fakt, że Xavi powinien też inaczej do tego podejść. Barcelona aspiruje do Superligi i powinien powiedzieć, że właśnie dla takich meczy są rozgrywki w pucharach europejskich i trafiliśmy najtrudniejszego rywala, więc będzie wielki spektakl.

Xavi OUT...
Znowu... to ja się pytam kiedy? Za 2 lub 3 lata? Chcecie trofeów, to grajcie nawet z najlepszymi.. Tutaj nikt nie będzie rozkładał nóg przed Barcelona. Piłkarsko to nie jest ta wielka Barca co za Pana czasów, panie Xavi

Xavi: "Znów wylosowano nam najtrudniejszego rywala"

Butragueño: " To klub mistrzowski (Liverpool). Mają stadion, który mocno ich pcha do przodu. To niezwykle trudny przeciwnik, zdajemy sobie z tego sprawę, ale jesteśmy Realem Madryt. Zrobimy wszystko, co możliwe, całkowicie wierzymy w naszych zawodników i zobaczymy, co się wydarzy. [...]
Brak szczęścia w losowaniu? To losowanie, tak wyszło i nie ma co się skarżyć, musimy przygotować się do tego dwumeczu".