Gerard Piqué rozegrał dziś swój ostatni mecz w barwach Barcelony. Stoper został pięknie pożegnany przez publiczność zgromadzoną na Camp Nou i kolegów, a po zakończeniu pojedynku z Almeríą sam wziął mikrofon i wyraził swoje emocje.
- Na początek bardzo dziękuję wszystkim kolegom, sztabowi, fizjoterapeutom, pracownikom, zarządowi… W życiu, kiedy się starzejesz, zdajesz sobie sprawę, że czasem kochać to pozwolić odejść [Piqué zaczyna płakać – przyp. red.]. Myślę, że przy związku o takiej pasji i miłości jak między Barceloną i mną nadszedł czas, żeby dać sobie trochę przestrzeni, trochę powietrza. Jestem pewien, że w przyszłości wrócę [pojawiają się okrzyki „presidente!”]. To nie jest pożegnanie, ponieważ odszedłem już w wieku 17 lat, a potem wróciłem. Wtedy też uważałem, że to był odpowiedni czas, żeby dać sobie trochę przestrzeni. Mój dziadek uczynił mnie socio, kiedy się urodziłem. Tu się urodziłem i tutaj umrę. Visca el Barca! - powiedział Piqué.
Piłkarze Barcelony zrobili Piqué szpaler.
Piqué nie opuścił jeszcze murawy. Gra na niej ze swoimi synami.
Piqué schodzi z boiska.
Komentarze (54)