Gerard Piqué rzadko gryzł się w język i zapewniał mediom wiele materiałów na długie artykuły i analizy, niejednokrotnie wbijając szpilki m.in. w Real Madryt oraz Espanyol. Mundo Deportivo przedstawiło listę 10 z najsłynniejszych fraz wypowiedzianych przez Geriego.
„Gwizdy na Santiago Bernabéu to dla mnie symfonia”
Piqué zawsze dobrze czuł się na stadionie Realu Madryt, a jego najbardziej pamiętnym meczem jest Klasyk z 2009 roku, kiedy to strzelił gola na „pół tuzina do dwóch”. Obrońca nigdy nie ukrywał, że gwizdy kibiców odwiecznego rywala go nie deprymują a wręcz motywują.
"Bycie wygwizdanym na stadionie Espanyolu jest lepsze niż seks"
Geri czerpał również siłę z nieprzychylnych komentarzy i gwizdów kibiców Espanyolu w derbach. Dał to do zrozumienia w rozmowie z youtuberem Jordim Wildem kilka miesięcy temu. Sam zawodnik po zdobyciu ważnej bramki w 2018 roku RCDE Stadium symbolicznie uciszył kibiców Pericos.
"Mam więcej majątku niż wynosi budżet Espanyolu"
Kolejna szpilka wymierzona w Espanyol. W wywiadzie dla La Resistencia w 2019 r. Gerard odpowiedział w ten sposób na pytanie o to, ile pieniędzy ma na koncie.
"W loży Realu Madryt zasiadają osoby, które pociągają za sznurki w Hiszpanii"
"To, czego nie lubię w Realu Madryt, to widzieć w ich loży osoby, które pociągają za sznurki w tym kraju. Osoba, która obciążała Messiego i Neymara, a przypadkiem inaczej traktuje Cristiano, jest w loży obok Florentino. Nie podoba mi się to". Te słowa wypowiedział Piqué po meczu reprezentacji Hiszpanii, kwestionując funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w Hiszpanii i wpływy klubu ze stolicy kraju.
"W państwie demokratycznym prawo do decydowania jest najbardziej demokratyczną rzeczą, jaka istnieje".
"Opowiedziałem się za prawem do decydowania i nadal mocno w to wierzę. W państwie demokratycznym prawo do decydowania jest najbardziej demokratyczną rzeczą, jaka istnieje" W taki sposób Gerard Piqué bronił idei przeprowadzenia referendum w sprawie niepodległości Katalonii. "To był bardzo ciężki dzień" - tłumaczył tego dnia we łzach, wspominając przemoc policji wobec wyborców.
"Widziałeś to? Tak, ty, ty!"
W styczniu 2017 roku w meczu z Villarrealem naznaczonym kontrowersjami sędziowskimi, w tym poważnym błędem Iglesiasa Villanuevy, polegającym na niepodyktowaniu klarownego karnego na korzyść Barçy, Piqué opuszczając boisko zwrócił się do loży, w której przebywal prezes La Liga Javier Tebas, z jasnym przesłaniem: "Widziałeś to? Tak, ty, ty”. W strefie mieszanej dodał: "Ten, do którego było skierowane to zdanie, wie o tym”.
"Piłkarz opowiadający się za niepodległością Katalonii może grać dla Hiszpanii"
Kontrowersje towarzyszyły środowemu obrońcy także w reprezentacji Hiszpanii, a fani La Roja wielokrotnie na niego gwizdali. Niektórym z nich nie spodobało się, że powiedział – mimo iż zaznaczył, że to nie jego sprawa - że „piłkarz opowiadający się za niepodległością Katalonii może grać w reprezentacji, bo nie istnieje [profesjonalna] katalońska drużyna narodowa. Taki gracz nie jest przeciwko Hiszpanii".
"Przybyłem do Manchesteru jako chłopiec, a wyjechałem jako mężczyzna"
Gerard Piqué nigdy nie ukrywał, że czas spędzony w Manchesterze United pomógł mu dojrzeć jako osoba i piłkarz. "To był dla mnie szalony czas, ponieważ nigdy wcześniej nie byłem poza domem" - powiedział o swoich początku w Anglii.
"Nie widzę siebie grającego dla innej drużyny niż Barça”
"Nie mam motywacji, by nosić inną koszulkę niż Barçy. Gdybym miał grać dla innego klubu, to już dawno bym odszedł". Tym zdaniem, które powtarzał wielokrotnie w ciągu ostatnich kilku lat, piłkarz pokazywał swoją lojalność wobec barw blaugrana, którą teraz potwierdził przejściem na emeryturę.
"Pewnego dnia zostanę prezydentem Barçy"
Piqué nigdy nie ukrywał swoich ambicji, aby pewnego dnia zostać prezydentem klubu swojego życia. Zresztą w filmiku zapowiadającym koniec kariery sportowej, spoglądając na lożę Camp Nou, dał do zrozumienia, że prędzej czy później wróci do Barcelony.
Komentarze (24)