Xavi: Odczuwam całkowite zaufanie do tego projektu

Dariusz Maruszczak, Mateusz Doniec

28 października 2022, 15:15

BarcaTV+

65 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández podczas konferencji prasowej przed meczem z Valencią ocenił starcie z Bayernem i ujawnił, czy nadal cieszy się zaufaniem władz Barcelony. Trener Blaugrany wypowiedział się też na temat możliwości powrotu Nico Gonzáleza z wypożyczenia do Los Che.

[Marc Brau, BarcaTV] Czy możemy spodziewać się Valencii grającej podobnie jak Athletic i czy elementy, który przyczyniły się do zwycięstwa nad Athletikiem, pomogą również w sobotę?

Xavi: Spodziewamy się rywala grającego intensywnie, agresywnie i ofensywnie, a wiedząc, że trenerem jest Gattuso, można było myśleć, że będą grać z nim defensywnie. Wręcz przeciwnie: grają radosny, dynamiczny futbol, naciskają wysoko. Grają podobnie do nas. Rzeczywiście mogą zagrać podobnie jak Athletic Valverde. Myślę, że będzie to dobry mecz do oglądania dla kibiców, dla trenerów trochę mniej. To bardzo ważne trzy punkty, aby utrzymać dobrą formę w LaLidze. Trzeba wymienić chip z Ligi Mistrzów i skoncentrować się na LaLidze.

[Roger Rosada, Catalunya Radio] W meczu z Bayernem znów wystawiłeś czterech pomocników. Będziemy to widywać częściej?

Zależy to od meczu i od tego, czego potrzebujemy w danym momencie. Myślę, że takie ustawienie daje nam większą kontrolę, dominację, nie tracimy tyle piłek, jesteśmy dokładniejsi, mamy przewagę liczebną…

[Marta Ramon, RAC1] Zgadzasz się z Pedrim, który powiedział po meczu z Bayernem, że drużynie brakowało cierpliwości i dokładności?

Tak, brakuje nam spokoju. W meczu z Bayernem zaważył też w dużej mierze czynnik psychologiczny. W kilku momentach graliśmy jednak dobrze, ale często brakowało właśnie spokoju, dokładności… Uważam, że pomocnicy są w futbolu ważniejsi, niż myślimy.

[Santi Ovalle, Cadena SER] Co powiedziałeś zawodnikom po porażce z Bayernem?

Powiedziałem, że trzeba wymienić chip, że bardzo dobrze idzie nam w rozrywkach ligowych. Byliśmy też samokrytyczni, jeśli chodzi o występy w Lidze Mistrzów. Cóż… to nam uciekło i trzeba teraz odwrócić kartkę. W LaLidze jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji. Pracujemy bardzo dobrze, a w szatni jesteśmy bardzo blisko. Jutro będziemy mieli dobrą okazję na reakcję.

[German García, Radio Nacional] Jak czuje się zespół? Było tylko kilka dni na podniesienie się, a w sobotę mecz z bardzo wymagającym rywalem…

Nadal jestem nastawiony pozytywnie. To był bolesny cios, ale pozostają inne rozgrywki i możemy rozegrać jeszcze wielki sezon. Jutro trzeba pokazać dumę i charakter.

[Victor Navarro, Cadena COPE] Czy rozmawiałeś też z prezydentem?

Tak, z prezydentem rozmawiam stale. Może nie codziennie, ale praktycznie na każdy mecz podróżujemy razem, później widzimy się często po spotkaniu. Jego diagnoza jest taka, że wydarzyły się rzeczy, na które nie mieliśmy wpływu, a to, na co mieliśmy wpływ, trzeba poprawić, dokonać samokrytyki i wiedzieć, że w wielu momentach wypuściliśmy to, co mieliśmy w rękach.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Martwi cię, że Nico González nie gra w pierwszym składzie w Valencii i nie rozgrywa tyle minut, ile byście chcieli?

Śledzimy go i uważam, że zanotował znaczny rozwój. Dojrzewa, bardzo dobrze rywalizuje, gra w zasadzie w bardzo podobnym systemie do naszego, grał jako piwot i jako interior… uczestniczy w grze w klubie takim jak Valencia. Ma konkurencję w środku pola, bo Valencia się wzmocniła, ale jest ważny. To była jego decyzja, bo chciał mieć minuty i jestem pewny, że będzie je miał.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy po odpadnięciu z Ligi Mistrzów zwycięstwo w lidze nabiera jeszcze większej wagi?

Tak, oczywiście. Jest liga, Puchar Króla, Superpuchar Hiszpanii, a także Liga Europy. Mamy jeszcze cztery rozgrywki, w których trzeba walczyć o zwycięstwo.

[Francesc Latorre, TV3] Jak czuje się Gavi? Może zagrać od początku?

Czuje się dobrze. Miał pewne dolegliwości, ale i tak chciał grać. On zawsze chce uczestniczyć w grze. Zobaczymy jutro, czy zagra.

Jak „odzyskać” zespół po takim rozczarowaniu? Czy po mundialu rozpocznie się „nowa” liga?

W zasadzie uważamy, że to będą dwa sezony w jednym. Teraz się zatrzymujmy i przez 1,5 miesiąca nie ma grania. To nietypowy sezon, jakiego jeszcze nikt nie przeżył w futbolu. Nawet dla najbardziej doświadczonych trenerów będzie to nietypowe. Postaramy się jak najlepiej dostosować i zmotywować zawodników. Trzeba będzie też rozegrać presezon z zawodnikami, którzy nie wezmą udziału w mundialu.

[Anaïs Marti, La Vanguardia] Była jakiś czas temu mowa o „klauzuli strachu" w umowie wypożyczenia Nico. Co o tym sądzisz? Chciałbyś, aby zagrał w tak wielkim meczu?

Rozmawiałem z Nico i powiedziałem mu, że będzie miał minuty w Barcelonie, ale on zdecydował się odejść do Valencii. Gra, ale może nie aż tyle, ile chce. To zawsze boli, ale to była jego decyzja. Jeśli chodzi tę klauzulę, uważam, że to dobrze. Koniec końców to twój zawodnik. Mam spore zaufanie do Nico, ale to nasz zawodnik i nie chcemy być skrzywdzeni. Ja uważam to za pozytywne. Taka była decyzja klubu.

[Albert Roge, Relevo] W ostatnich dwóch spotkaniach dałeś pograć Pablo Torre. Jak oceniasz jego występy?

Bardzo dobrze. Świetnie trenuje, nie poddaje się, dobrze gra między liniami, potrafi uderzyć... Problem w tym, że nie rozgrywa wielu minut. Będzie wchodził na boisko, bo wierzę w niego i może być bardzo ważny.

Czy poprosiłeś o transfery w styczniu zarówno z klubu, jak i do klubu? Uważasz, że jest to konieczne?

Nie, jeszcze na to za wcześnie. Wiem, że pozostały tylko cztery mecze, ale do stycznia jeszcze daleko. Dyrekcja sportowa z Mateu Alemanym na czele pracuje, ale jest jeszcze wcześnie.

[David Ibanez, Mediaset] Rozmawiałeś niedawno z prezydentem. Jest zły z powodu tego, co się stało po takich inwestycjach, czy przesłał ci wyrazy wsparcia?

Nie, rozmawiamy twarzą w twarz, nie trzeba wysyłać wiadomości. Jesteśmy przyjaciółmi, jest całkowite zaufanie do tego, co robimy. Myślę, że dobrze pracowaliśmy mimo tego, co stało się w Lidze Mistrzów. Musimy nadal wierzyć. Daje nam dużo pewności siebie i w tym sensie jestem nim zachwycony.

[David Bernabéu, Sport] Czasem, żeby zdobywać trofea, potrzeba cierpliwości i czasu. Będziecie je mieć?

Nie przestaniemy pracować, mocno wierzymy w to, co robimy. Tak, odczuwam całkowite zaufanie do projektu i mamy spokój do pracy. Oczekiwania są bardzo wysokie, celem jest zdobywanie trofeów, a przegraliśmy jeden w Lidze Mistrzów, być może jeden z najważniejszych. Nie tego się spodziewaliśmy. Nie jesteśmy w dobrej sytuacji, ale musimy znieść krytykę i starać się dalej pracować. W klubie nie mamy wątpliwości, ciężko pracujemy, żeby na koniec sezonu były wyniki. Tak, cierpliwość i spokój. Mam zaufanie prezydenta, zarządu, Mateu, Jordiego. Musimy dalej pracować, nie pozostaje nic innego.

[Jordi Blanco, ESPN] Po zakończeniu meczu z Bayernem Pedri powiedział, że drużyna nie była na odpowiednim poziomie i rywal był lepszy fizycznie. Jesteś usatysfakcjonowany pracę fizyczną drużyny, czy czegoś brakuje? Czy podczas przerwy mundialowej trzeba będzie specjalnie nad tym popracować?

Pytasz o scenariusz po spotkaniu u siebie z Bayernem, a ja trzymam się pierwszego meczu w Monachium. Jeśli skupimy się na tym pojedynku, zobaczymy, że powinniśmy go wygrać. Dobrze rywalizowaliśmy z Bayernem. W drugim spotkaniu już nie, ponieważ odpadliśmy z rozgrywek, to bardzo trudna sytuacja. Ogółem w pierwszym starciu zasługiwaliśmy jednak na więcej. Pedri miał rację, nie byliśmy na odpowiednim poziomie, ale nie względów fizycznych. Z Interem potrafiliśmy wyrównać w doliczonym czasie gry i mieliśmy szanse na zwycięstwo. W Monachium zamknęliśmy Bayern na jego połowie. Obraz jest taki, że rywalizowaliśmy z nimi i ostatecznie nie udało się pod względem wyniku, ale uważam, że jesteśmy na dobrej drodze i musimy nią podążać.

[Josep Soldado, La Sexta] Ile zajmie budowa Barcelony? Kiedy będzie można powiedzieć, że jest skończona?

Uważam, że w meczu wyjazdowym z Bayernem widzieliśmy wspaniałą Barcelonę, mimo wyniku. W poprzednim sezonie też można było wiele zobaczyć. W tym sezonie również, w meczach z Villarrealem, Athletikiem, Realem Sociedad czy Sevillą. Moim zdaniem widać już pewne rzeczy. Temat wyników nie może nas rozpraszać. Podążamy tą drogą. Przeżywałem to jako piłkarz. Nie możemy odchodzić od naszej koncepcji, musimy dalej wierzyć. Wierzę, że nadejdą wyniki. Jeśli nie nadejdą, przestanę być trenerem, takie jest prawo życia, ale w zespole nie mamy wątpliwości, mimo wyniku.

[Sara Simonet, EFE] Balde w meczu z Bayernem pokazał, że jest całkowicie przygotowany na mecze na najwyższym poziomie. Czy uważasz, że wygrał sobie tym samym miejsce w podstawowym składzie?

Jak już wielokrotnie mówiłem, w Barcelonie nie ma podziału na graczy podstawowego składu i rezerwowych. Piłkarz Blaugrany musi być zawsze gotowy. Balde jest na nadzwyczajnym poziomie, pokazuje dużą dojrzałość w grze, ogromny potencjał fizyczny i techniczny, także poprawiamy go na poziomie taktycznym. Ma niesamowity potencjał na teraz i na przyszłość.

[Javier Gascon, Mundo Deportivo] Czy jest możliwość powrotu Nico w zimowym okienku?

Tak, dlaczego nie, porozmawiamy z nim. Nadal zostało jednak sporo czasu do zimowego okienka. Będziemy mieli przerwę, żeby móc nad nim popracować i wtedy zdecydujemy w zależności od tego, jaka będzie sytuacja zespołu. Obecnie skupiamy się na pozostałych czterech meczach.

W ostatnich dużych meczach można było odnieść wrażenie, że Lewandowski był odizolowany w polu karnym i trudno mu było się odnaleźć i mieć okazje strzeleckie. W spotkaniu z Interem strzelił dwa gole, ale to były praktycznie jego jedyne dwie szanse. W pojedynku z Bayernem na Camp Nou nie miał żadnej. Czy musicie popracować nad stwarzaniem okazji Lewandowskiemu w wielkich meczach?

Tak, pracujemy już nad tym. Staramy się dać narzędzia piłkarzom, także środkowym pomocnikom i skrzydłowym, żeby mogli wchodzić w pole karne i oddać strzał, nie tylko Robert. Jest wiele rzeczy, które możemy poprawić, bo wyniki nam nie towarzyszą, przede wszystkim w Europie. Musimy częściej znajdować Lewandowskiego i nawiązywać z nim grę.

[Nacho Jimenez, Mas Que Pelotas] W ostatnim meczu graliście czterema pomocnikami, a tacy gracze jak Fati, Ferran czy Raphinha zasiedli na ławce. Jak zarządzać składem, gdy 3-4 skrzydłowych to rezerwowi?

Nie są rezerwowymi, to gracze, którzy wychodzą na boisko. Ansu grał w podstawowym składzie, Ferran też. Piłkarze Barcelony muszą być gotowi na grę od początku, wejście na pół godziny, na 45 czy 5 minut. Używamy zawodników w zależności od okoliczności meczowych. Chcemy wygrywać i używamy wszystkich dostępnych graczy.

[Dia del Barca] Jak oceniasz zespół pod względem psychologicznym? W ostatnim spotkaniu można było odnieść wrażenie, że drużyna zaczęła wątpić po szybkiej utracie gola. Czy zespołowi nie brakuje trochę dojrzałości podczas meczów?

Nie sądzę, mieliśmy mecze, w których odrabialiśmy straty. Musimy być mocni, są takie chwile, kiedy dostajesz negatywne sygnały, pojawiają się przeciwności i trzeba wtedy wykazać się dojrzałością. Myślę, że to pokazaliśmy, to nie jest kwestia psychologii, wyjąwszy ostatni mecz, w którym było naprawdę ciężko grać po tym, jak zostaliśmy wyeliminowani.

[Iniestazo] Co sądzisz o adaptacji Pedriego na lewej stronie?

Widzę go szczęśliwego, jest aktywny, to dla nas kluczowy piłkarz. Chcemy, żeby często uczestniczył w grze, żeby schodził ze skrzydła do środka, wchodził między linie, wychodził do podań, robił różnicę ostatnim podaniem czy strzałem, wchodził w pole karne. Ma wszystko, żeby odnieść sukces. Musi uwolnić swój potencjał i to robi. Mimo ostatniego odpadnięcia z Ligi Mistrzów myślę, że jest na wspaniałym poziomie.

[Carlos Monfort, Jijantes] Jak się mają Christensen i Memphis oraz kiedy będziesz mógł na nich liczyć?

Są blisko, są niemal gotowi na 100%. We wtorek gramy już tylko o prestiż. Zobaczymy, jak się będą czuli, na pewno będą gotowi na Almeríę.

[Ángel Álvarez, Culemania] Jak zmienia się sposób waszego atakowania, kiedy Bellerín gra na prawej stronie? Jak on się czuje po kontuzji?

Nie zmienia się za bardzo, mają podobne profile z Sergim Roberto. Podłącza się do ataków, pomaga skrzydłowemu w wytworzeniu przewagi. Taka jest ta funkcja bocznego obrońcy w Barcelonie, że czasem trzeba wiedzieć, kiedy zamknąć skrzydło, jak zachować się pod względem taktycznym. Dobrze go oceniam pod względem fizycznym i psychicznym mimo ostatniego meczu, w którym wszyscy cierpieliśmy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ten ciągle to samo.Wróć tam gdzie byłeś wcześniej.

Dziś jak przegramy kolejny finał xD Laporta może tego nie wytrzymać , no ale za rok może się uda

Nie mogę czytać jego konferencji, jeszcze coś napiszę xD jak przegrywaliśmy rok temu z Frankfurtem 0-3 na Camp Nou w tym meczu pomyślałem że ten trener się nie nadaje i ten zespół, Tiki Sraka, i pole pustych przestrzeni z tyłu , zerowe pojęcie o taktyce

No tutaj się z Xavim zgodzić ciężko jest.. Czasem jego wypowiedzi są bardzo dziwne. Słowa Pedriego, kiedy mówił o naszej słabości fizycznej wobec Bayernu są jak najbardziej słuszne. Zastanawiam się, po co mówi, że jest inaczej.. może w pierwszym meczu z nimi fizycznie nie byliśmy słabi i nie odstawaliśmy, momentami nawet można było odnieść wrażenie, że lepiej wyglądamy pod tym względem, ale do cholerki, to było miesiąc temu, a nawet ponad i od tego czasu zmieniło się dużo i to widać. To samo kwestia mentalna, wiem, że odpadnięcie z ligi mistrzów i zawód z tego powodu mogły być ciosem, ale kurde, to był Bayern, więc pomimo tego odpadnięcia powinni wyjść i bić się o honor, z resztą takie zapowiedzi były przed meczem, że "niezależnie od wyniku w meczu Interu.....". Kolejna kwestia to przywoływanie wydarzeń z Monachium. To było, minęło i nie ma co już brać tego meczu jako nie wiem, jakiegoś punktu odniesienia, a mam wrażenie, że Xavi tak czyni. Od tamtego meczu drużyna się posypała niestety i w środę widzieliśmy jak jest.

Bądźmy dobrej myśli panowie i panie... jesteśmy kibicami Barcelony która od zawsze grała falowo raz na szczycie a potem ośmieszana... niestety czasy Leo się skończyły i super drużyny która dymała wszystkich...czas na nowy rozdział który potrwa ale myślę że w końcu odpali na miarę oczekiwań swoich kibiców...To jest Barca i tu zawsze będą ściągać najlepsi bo umówmy się kto by nie chciał tu grać i żyć... byłem w Barcelonie już 3 razy i 2 razy na meczu i powiem jedno jak się poczuje moc tego pięknego miejsca to się wie że wszystko się w końcu ułoży...ale to tylko moje odczucia a niech każdy po swojemu wylewa swoje myśli bo po to tu się spotykamy... pozdrawiam wszystkich serdecznie VEB!!! Do końca

LaLigę wygramy, Xavi wie jak grać na swoim podwórku
porażka z realem była konsekwencją złego morale po meczach z Interem i nie da jej się subiektywnie ocenić
alee jeśli po sezonie Klopp byłby wolny to ja nie wiem co z tym Xavim miałbym zrobić :D

Xavi dalej żyje w swojej bańce i widać ewidentnie że nie może się pogodzić z rzeczywistością a zdanie: "Pedri miał rację, nie byliśmy na odpowiednim poziomie, ale nie względów fizycznych" idealnie to podsumowuje. Tak samo jak zdanie gdzie mówi o tym że "momentami graliśmy dobrze" - no ja nie wiem gdzie były te momenty skoro w 2 meczu nie oddali żadnego strzału. Na ostatnie 10 rozegranych spotkań z Bayernem Barcelona wygrała tylko RAZ i raz zremisowała - reszta to same przegrane i to przegrane w kompromitującym stylu bo jak zliczymy bramki z tych ostatnich 10 spotkań to wychodzi bilans 30:8. Przykre jest to że Xavi nie wyciąga wniosków i uparcie trzyma się swojego a po każdym przegranym meczu czy odpadnięciu z rozgrywek jest ta sama gadka że "ciężko pracujemy", "musimy być cierpliwi" itd. - owszem trzeba być cierpliwym i trzeba zgrać zespół ale jeżeli nie wyciąga się konsekwencji i powiela się błędy z poprzednich spotkań to nic z tego nie będzie.

Tu jest potrzebny trener z zewnątrz na już bez tzw DNA piłka poszła do przodu a my nadal żyjemy przeszloscia , było chyba najzdolniejsze pokolenie w historii Messi xavi iniesta itp tam nawet z Jurkiem Brzeczkiem na ławce by lali wszystkich. Przykro się patrzy na drużynę bez charakteru woli walki pomysłu na grę wszystko jest za wolno bez polotu. Przez prawie 20 lat kibicowania przeżyłem takie wynalazki w tej drużynie jak Bonano, Christanval czy Roschemback aż nastała era Messiego. Może za 3 lub 4 lata przyjdą lepsze czasy ale na to potrzeba cierpliwości i spokoju w budowaniu drużyny ale bez DNA i z trenerem tzw TOPu. VeB:)

'Pedri miał rację, nie byliśmy na odpowiednim poziomie, ale nie względów fizycznych. ' - nie no Xavi, rozumiem ze kamiesz na podstawie spraw wewnetrznych, ale tak klamac ludziom, ktorzy caly mecz ogladali. Pierwsza polowa byla kompetna klapa i BM nas objezdzal jak chcial.

Może powinien pomyśleć jednak nad zmianami w sztabie, bo czytanie rywali nie idzie najlepiej asystentowi. Trudno jest dobierać właściwa taktykę, jeśli analiza gry rywala została złe wykonana. Największy ból mam jednak o to, ze Xavi dobrze wiedział przychodząc do Barcelony jako że drużyna ma kłopot z rozbijaniem tych co stawiają autobusy i do dziś nie zostało zrobione nic w tym temacie. Kolejna rzecz to mental tej ekipy. Jak był Leo, to wszyscy zrzucali to na jego barki. Dziś Leo gra w innym klubie, czyja to zatem wina tym razem? Poza tym, ufam, ze Xavi sobie poradzi, potrzeba mu po prostu więcej czasu.

Xavi ma dna Barcy, lecimy po tryplet. Do wygrania Liga, puchar króla i puchar Gampera.

,, tak to prawda przegraliśmy cały sezon ale byliśmy lepsi w niektórych fragmentach,, - podsumowanie w maju Xaviego :)

Co się stało z tym klubem. Wizerunkowo, taktycznie jesteśmy na dnie i zamiast coś zrobić z tym to my bardziej idziemy bardziej w dół. Xavi na konferencjach mówi coś o walce i o tym że możemy dalej coś wygrać. xdddd. Serio to są jego wnioski po meczu? Jeszcze 10 meczów bez stylu i może go zwolnią ale wątpie.

Nie podoba mi się co Xavi opowiada, choć pewnie to gra pod publiczkę. Moim zdaniem Laporta dał mu do zrozumienia, ze ten sezon będzie jego ostatnim jeżeli nie spełni minimum, które pewnie jest ustalone. Co to jest nie wiem, La liga? Liga Europy?
Szkoda ze nikt nie zapytał czy sam jako kibic wierzyłby dalej w ten projekt jak zespół na własnym stadionie nie oddaje strzału w światło bramki.
Na razie nie jest wesoło.

Kiedy wy w końcu zrozumiecie że konferencja to gra i psychologia, nie będzie Xavi publicznie "jechał" po swoich zawodnikach od tego z pewnością jest szatnia, a nie wypowiedzi na konferencjach prasowych. Tak było zawsze i tak będzie zawsze.. druga sprawa że jest optymistą, gdyby był pesymistą w tym co robi to nie był by teraz w tym miejscu co się znajduje.

Nico to tak wielki talent, że nie łapie się do składu ani Barcelony ani nawet przeciętnej Valencii. dajcie spokój..

A, jeszcze to: „mieliśmy mecze, w których odrabialiśmy straty”.

Czy ktoś mógłby podesłać Xaviemu niedawny artykuł o tym, że po raz ostatni Barça wygrała mecz po straceniu bramki jako pierwsza... w kwietniu, a od tego czasu w ośmiu takich meczach ma bilans 1–13?

Naprawdę zaczynam się niepokoić tymi farmazonami.

O co chodzi z to, że Xavi po raz kolejny ubolewa nad tym, że Pablo Torre prawie nie gra? To nie on sam decyduje o tym, kto gra? Ma kogoś za plecami czy jakiś algorytm, który zmusza go do przyspawania gościa do ławki?

Jeśli chodzi, poziom średni to przegoniła hiszpanów, liga niemiecka wiec to cos mówi o poziomie rozgrywek.

Odpadliśmy z LM ale w Monachium graliśmy dobrze , przegraliśmy el Clasico ale w Monachium graliśmy dobrze , odpadliśmy z LE Pucharu Króla Superpucharu przegraliśmy walkę o mistrza ale w Monachium graliśmy dobrze...

Pożegnalna konferencja prasowa Xaviego " to nie był zły sezon , przegraliśmy wszystko ale za to w Monachium graliśmy dobrze "

Xavi troche odklejony. Ja tam widze wiecej szczescia i przeblyskow lewego czy dembele, anizeli dobrej gry. W dodatku mierzylismy sie z emerym, ktory myslal juz o premier league, valverde, ktory wrocil do trenowania po 3 latach przerwy czy lepetogeui, ktory byl na wylocie z sevilli. I tak jak wspomnialem - pamietam wiele meczow, gdzie powinnismy przegrywac, ewentualnie remisowac, ale wyszarpywalismy zwyciestwo, bo przeciwnik mial fatalna skutecznosc, a my wrecz przeciwnie.

Ja tego nie widze, no ale moze sie myle. Ba, chcialbym sie mylic.

O czym bredzi ten człowiek, o jakim projekcie mówi?Xavi kompletnie odleciał.Przecież on jest zwykłym amatorem,który uczy się fachu, zdobywa dopiero warsztat,to są dla niego za duże buty.Nie ma pomysłów,nie ma taktyki,nie ma doświadczenia.Regularne baty od drużyn z topu,które są niczym innym jak tylko pewną prawidłowością wynikającą tego co napisałem. Laporta obudź się.Tuchel na już albo ktoś na jego poziomie i z jego doświadczeniem.Niemiec jest akurat jeszcze wolny. Najbardziej irytują mnie władze tego klubu ich mentalna zgnilizna,że oni nie widza takich rzeczy w porę i nie potrafią od razu działać. Łudzę się tylko,że Xavi wtopi jeszcze kilka razy w lidze i w końcu Laporta się wkurzy i ogarnie,bo tego już po raz n-ty nie da się znieść.Mamy naprawdę skład z potencjałem i można z tych chłopaków na już wycisnąć dużo więcej,Tuchel wygrał LM porównywalnym składem,mało tego walczył o tych samych piłkarzy w letnim okienku.Problemem jest kolejny dyletant trener po Valverde(choć ten miał przebłyski),Setienie,Koemanie itp wynalazkach.Jak to możliwe,że nasi najwięksi rywale mają same wielkie nazwiska u sterów,a my bujamy się z jakimiś dziwadłami,p........bajki o jakimś przywiązaniu do stylu i DNA,a piłka odleciała lata świetlne do przodu.

Nico ma być tym zbawca? Kolejny nastolatek.
Co do wypowiedzi o Pedrim na lewym skrzydle to niczego z założen trenera nie robi.

Dalej brniemy w to samo gówno .... Xavi święta krowa , ile jeszcze szans ! Oprócz grania po szerokości zero pomysłu na grę , zmowu jakieś farmazony o spokoju, intensywności, itp... Do rzeczy proszę!

Fajnie, ja odczuwam całkowity brak zaufania do Xaviego ..no i oczywiście gratuluje po raz kolejny uzależnienia całej drużyny od jednego napastnika - brawo wy

" Tak, brakuje nam spokoju. W meczu z Bayernem zaważył też w dużej mierze czynnik psychologiczny. " by potem .. "..Myślę, że to pokazaliśmy, to nie jest kwestia psychologii, wyjąwszy ostatni mecz, w którym było naprawdę ciężko grać po tym, jak zostaliśmy wyeliminowani." chłop już sam sobie zaprzecza XDDDDDDD i Wy dalej chcecie by był trenerem ?

Projekt nie wyglada tak zle. Gorzej z pomyslem na gre.
Na prawde, nie widze nawet proby grania bardziej ambitnie niz taktyka “tysiaca i jednej wrzutki”.
Takie “cukierki” jak Kessie, Garcia, Alonso czy Bellerin to dobre pomysly. Dwoch pierwszych, zapewne uda sie sprzedac z zyskiem a dwoch pozostalych ma niskie i krotkie kontrakty.
Nie wina Bellerina, ze to byl praktycznie jego pierwszy mecz w nowej druzynie, przeciwko swiatowej klasy skrzydlowym.
Alonso rowniez solidna zapchaj dziura.
Kadra nie jest taka zla ale brak wspolpracy miedzy formacjami, tragiczne wykonywanie st fr gry, brak kontroli nad meczami jest bardzo widoczny i nic sie nie poprawia.
Jest wielu nowych zawodnikow ale takze wielu gra ze soba juz dosc dlugo a mimo to wspolpraca wyglada kiepsko.
Nie widac w ogole reki trenera. W dodatku z tej walecznej druzyny z zeszlego sezonu nie ma juz sladu. Z Realem nawet nie faulowalismy a jak nie idzie, to zwieszamy glowy na dol jak zwykle pi..y. Oczywiscie za wyjatkiem Gaviego, Araujo i Kounde.

Graliśmy dobrze z RSSS? :D
Człowieku od trawy...nie istnieliśmy do 66 minuty i do tamtej chwili powinniśmy przegrywać przynajmniej dwiema bramkami. Jedyne co było dobre w tym meczu, to wynik. Nic więcej.

Czy Wy nie macie jakiś innych jego zdjęć? Na każdym wyglada, jakby myślenie sprawiało mu trudności.

A co ma powiedzieć? Że go przerasta to? Laporta nie pozwoli Xaviemu odejść, bo nie stać go ani na to, ani na nowego trenera.
"Pytasz o scenariusz po spotkaniu u siebie z Bayernem, a ja trzymam się pierwszego meczu w Monachium" co to jest za odpowiedź? będzie żył ta dobra pierwsza połowa? Dobrze, że nie wspomniał o tym 4:0 z Realem.

W kilku momentach graliśmy z Bayernem dobrze ? Aha i nie oddaliśmy ani jednego celnego strzału .. Xavi już sie całkiem mija z rzeczywistościa i go odkleiło totalnie .. chip to jemu chyba trzeba w głowie wymienić .. ale co ma mówić jak mu sie grunt pali pod stopami .. Ja tam ani jednej minuty nie widziałem, byśmy grali dobrze. Jakby to był mecz o awans dla Bayernu to byłoby nie 2-8 czy 0-3, ale 0-8 ..

Xavi człowiek legenda, trzeba dać mu szanse, gramy dalej w lidze Europy, jak zdobędziemy puchar to będzie wspaniale!!

On nie rozumie że dzisiejsza LA LIGA, a Liga Mistrzów to całkowicie dwa inne światy? Bo w La Lidze fajnie że wygrywamy ale czuje się jak kibic Celticu albo Rangersów z tym że oni mogą bardziej realnie patrzeć to na co ich stać, a my? Trzeba jasno sobie odpowiedzieć że albo zmieniamy trenera albo dalej sobie mydlmy oczy i czekajmy na efekty...