Barcelona – Inter: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

13 października 2022, 00:36

35 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:3

Herb FC Barcelona

FC Inter Mediolan

INT

  • Ousmane Dembélé 40'
  • Robert Lewandowski 82', 90'
  • 50' Nicolo Barella 
  • 63' Lautaro Martinez 
  • 89' Robin Gosens 

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty pojedynku z Interem Mediolan na Camp Nou zdaniem Redakcji FCBarca.com? 

Najlepsze: mecz pełen emocji

Zostawmy na moment rozkładanie spotkania na czynniki pierwsze i pozostańmy kibicami. Mecz z Interem na Camp Nou z pewnością pozostanie w pamięci każdego z kibiców obu drużyn. Bardzo wysoka intensywność, wiele akcji ofensywnych, groźne kontrataki, interwencje bramkarzy oraz walka do ostatniej sekundy. Podopieczni Xaviego nie spuścili głów ani na moment, wierząc w triumf do samego końca. Dwie bramki Roberta Lewandowskiego dały nadzieję, ale ponownie zadecydowały detale. Można powiedzieć, że w każdym z rozegranych w tym sezonie Ligi Mistrzów spotkań Barcelona zaprezentowała poziom przynajmniej zbliżony do rywali, a mimo to zwyciężyła tylko raz. To właśnie szczegóły – poczynając od błędów sędziowskich, przez brak doświadczenia trenera i kilku kluczowych zawodników oraz pomyłki w defensywie, a na problemach ze skutecznością kończąc – zadecydują w tym sezonie o awansie do fazy pucharowej. I choć oczekiwaliśmy większego postępu po tylu dobrych transferach, to nie można nie zauważyć tego, który się dokonał.

Najgorsze: fatalne konsekwencje

Remis na Camp Nou z Interem po wcześniejszej porażce w Mediolanie oznacza, że szanse na awans Barcelony do fazy pucharowej Ligi Mistrzów są iluzoryczne. Tylko wygrana w dwóch ostatnich spotkaniach oraz strata punktów przez Inter w pojedynkach z Viktorią Pilzno i Bayernem dałyby wyjście z grupy. To jednak wciąż nie wszystko. Brak awansu oznacza nie tylko konsekwencje sportowe, ale także finansowe. Tylko ewentualny triumf w Lidze Europy dający możliwość gry w Superpucharze w połączeniu z mistrzostwem Hiszpanii i krajowymi pucharami pozwoliłby się zbliżyć do realizacji budżetu przewidzianego przez Laportę. 

Skończył się już też okres ochronny dla Xaviego. O ile nie ma on wielkiego wpływu na błędy indywidualne Piqué czy Érica Garcíi, o tyle niektóre decyzje mogą budzić wątpliwości. Tym razem Inter nie zagrał bowiem tak defensywnie, jak w Mediolanie i można było rozważniej poprowadzić mecz. W pojedynkach o wszystko nawet Pep Guardiola czy Luis Enrique potrafili odrobinę odejść od swoich ideałów, a Valverde pokazał wręcz, że nawet przy słabej formie można na poziomie taktycznym wypracować przewagę nad rywalem. Xavi zdecydowanie poprawił nastawienie zespołu, ale w taktycznie rywalizację z Simone Inzaghim przegrał.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Najlepsze: Walka to konca! tak, wreszcie pokazalismy charakter, pomimo braku zwyciestwa. Nie przegralismy. 2lata temu byloby to 2-4, juz to widze.
Najgorsze: obrona. Strata 3 SO dala nam duze lanie. Tyle.

Najgorsze jest to że 2 gole były do uniknięcia. Przy golu Lautaro Garcia miał tyle czasu że mógł spokojnie ją wybić przed tym jak napastnik Interu ją przyjął. Ale dobra stało się. Potem to już tragedia. Na raz poszedł i gol. 2 gol to kompletna stagnacja Pique. Marszem sobie podchodzi do Lautaro.

Sprzedaż Aubameyanga to była niekonsekwencja i błąd zarządu. To z nim w składzie mieliśmy dopiero kompletną kadrę, bo byłby pełnoprawnym zmiennikiem Lewego, mielibyśmy dodatkowe opcje w ataku i gwarantował gole, również w tych najważniejszych meczach (co pokazuje w nowym klubie). Tym bardziej że kwota za niego nie rozwiązuje żadnych kwestii finansowych klubu, a ryzykujemy nieudanym sezonem, co na finansach też by się odbiło. Atmosfera sukcesu jest potrzebna, ale nie zwalnia to dyrekcji od racjonalnego i konsekwentnego działania.

Naiwna wiara że tylko ktoś wywodzący się z zaklętego barcelońskiego kręgu może doprowadzić drużynę do sukcesu.
Barcelona kupuje za setki milionów piłkarzy, skąpimy na trenera.

NAJGORSZE - brak kogoś takiego jak Aubameyang ponieważ w meczach z tak grającym w obronie Interem Lewandowski potrzebował więcej wsparcia
Inna sprawa to proste błędy w obronie która z Kounde i Araujo wyglądałaby o wiele pewniej i ofensywa Barca byłaby zdecydowanie na wyższym poziomie
NAJLEPSZE - walka do końca !

W zeszłym roku chociaż "walczyliśmy" do ostatniej kolejki. Teraz po transferach za 250mln mamy LE już po 4 meczach. Dobrze, że Pilzno ma 0pkt, to do ostatniego meczu przystąpimy ze spokojem i bez obaw o LE.

Nie wiem dlaczego tutaj szukacie winy u Xaviego ? Co miał powiedzieć Piqué? żeby był skoncentrowany na tym co ma robić ? Chłop nie ma 19 lat a na indywidualne błędy nie miał nic do powiedzenia bo nawet nie miał zmiennika za Piqué w obronie..

Robercik zaszczepił Barcie mentalność polskich piłkarzy. Niby ładnie grają, nie odbiegają od rywali, czasem nawet ambitnie a na końcu 3 mecze i do domu.

Najlepsze : wynik po pierwszej połowie
Najgorsze : Pique tu jeszcze gra, Bayern zrobi nam manite

Tu musi chyba przyjść ktoś ALA Klopp żeby wreszcie coś zagrało dobrze - ktoś kto nie ma „DNA” Barcelony bo to niestety nie działa. Walenie głowa w ścianę. I nadzieja, że bramka wpadnie.

Najgorsze? Dzbandele i Pique.

Najlepsze? Lewandowski.

Najgorsze:
Pique
Busquets
Kompletnie niewidoczny Ferran

Tych trzech panów to bym się już w zimie pozbył. Byle junior zagra lepiej.

Pique nie ogarnia już i to mnie wcale nie dziwi i to powinien byc jego ostatni sezon ale z racji ze nie miał kto grac bo nasza pierwsza linia obrony poszła sie hędorzyć to wyszła para jaka wyszła...z jednej strony od weterana mozna wymagac wiecej , z drugiej wszyscy wiemy ze gdyby kounde i araujo byli zdrowi to pique by ogladał mecz z ławki

Ten mecz zawalił Pique, trzeba to jasno i szczerze powiedzieć , bo nie tylko zawalił bramki ale jeszcze sprowokował pare groźnych sytuacji j gdyby nie refleks Ter Stegena to by jeszcze samobója wbił , to nie jego poziom , na ligowego średniaka jeszcze tak

Najgorsze: wylew Pique
Najlepsze: walka do końca

Laporta i Alemany TOP! Fajnie że macie takich ludzi. Idealnie zaślepili lukę po Bartomeu

jak można mówić, że Xavi postawił na swoim? Pique popełnił 4 błędy. Dwa skończyły się golami, jeden poprzeczką. Jak się w głowie ma organizację turniejów tenisowych, ileś tam biznesów, klub z segundy na własność, rozwód z Shakirą to nie można się skupić na grze.