Co się dzieje z Ansu Fatim?

Mateusz Doniec

26 września 2022, 10:30

Sport

33 komentarze

Fot. Getty Images

  • Dziennik Sport przyjrzał się dogłębnie obecnej sytuacji Ansu Fatiego w Barcelonie
  • Dziennik zwraca uwagę na unikanie pojedynków jeden na jeden przez 19-latka oraz częste schodzenie do środka sugerujące przyszłość wychowanka na środku ataku
  • Sport informuje też, że dysponowanie minutami Ansu jest wspomagane przez dane zbierane dzięki GPS, które wyznaczają m.in. stopień zmęczenia

Ansu Fati rozpoczął tylko jedno z ośmiu spotkań w tym sezonie - z Viktorią Pilzno. W pozostałych siedmiu zawsze brał udział, ale tylko wchodząc z ławki i grając co najwyżej pół godziny. W sumie wychowanek rozegrał tylko 225 minut (31,2% możliwych). Ansu jest obecnie drugim najrzadziej wykorzystywanym napastnikiem przez Xaviego: za Lewandowskim (87,5%), Dembélé (77%), Raphinhą (55,6%) i Ferranem Torresem (31,3%) i wyprzedza tylko Memphisa (18,1%).

Dziennik Sport podkreśla, że sztab trenerski jest zadowolony z pracy 19-latka, ale w tej chwili są pewne elementy, które uniemożliwiają Ansu bycie zawodnikiem wyjściowego składu. Pierwszy z nich ma związek właśnie z kontuzjami i brakiem aktywności przez długi czas. Od momentu kontuzji przeciwko Celcie Vigo prawie dwa lata temu Ansu zdołał zagrać tylko w 15 z 45 meczów, a zaledwie w jednym z nich zagrał od pierwszej minuty, schodząc z boiska w 65. minucie. W tej chwili ostrożność co do Ansu jest maksymalna i nikt w klubie nie chce ryzykować.

Urazy ścięgien są bardzo częste w aktywnościach wymagających sprintu lub gwałtownego przyspieszenia i Ansu, jak każdy z jego kolegów z drużyny, musi się z nimi zmagać. Klub pracuje nad programami prewencyjnymi i zaplanował konkretną pracę Fatiemu już podczas tej przerwy na mecze reprezentacji. Ansu musi Przede wszystkim pracować nad siłą, wykonując ćwiczenia oddziałujące na kontuzjowany obszar z pracą izoinercyjną, a także specyficzny trening całego tylnego łańcucha mięśni i stawów: biodrowego, skokowego i stopy - podstawowych dla prędkości biegu. Kolejny element to obciążenia treningowe na boisku, które mają zapewnić zawodnikowi bardzo wysoką koncentrację psychiczną i fizjologiczną, odwzorowując wysiłek, jaki będzie podejmował podczas meczów zgodnie z modelem gry. Trzecim czynnikiem, na którym skupia się Iván Torres i reszta trenerów od przygotowania fizycznego, jest bieganie z dużą prędkością, co jest podstawową cechą napastników, ponieważ często poprzedza bramki i inne decydujące akcje.Należy wziąć pod uwagę, że większość urazów ścięgna (57% - dane wg Sportu) występuje podczas szybkich akcji z wykorzystaniem sprintu. Inne ważne czynniki to opieka medyczna, fizjoterapia, odżywianie, regeneracja po meczu, rozciąganie, zanurzenie w zimnej wodzie i oczywiście dużo odpoczynku.

Przyszłość w roli środkowego napastnika?

Ansu Fati rozegrał 30 minut w ostatnim meczu przeciwko Elche. 19-latek otrzymał na lewym skrzydle cztery piłki (61', 71', 88' i 89') i w żadnej z tych sytuacji nie szukał akcji jeden na jeden, w których trzeba zmieniać tempo i doprowadzać mięśnie granic możliwości. Napastnik Barçy wolał wtedy kontynuować akcję krótkim podaniem do tyłu. Z kolei jako "dziewiątka" był aktywny i bliski zdobycia bramki: W 65. minucie spróbował swoich sił strzałem z nożyc, po którym piłka trafiła w Johna Donalda; w 67. minucie zaprzepaścił szansę z powodu nieudanej kontroli piłki w polu karnym, a w 74. minucie uderzył z obok słupka po świetnym podaniu od Pedriego. Z kolei podania od Pedriego i Frenkiego de Jonga kolejno w 72. i 90. minucie pokazały, że przyspieszenie Ansu jest dalekie od jego najlepszych możliwości.

Należy zauważyć, że pełna regeneracja mięśnia nastąpi dopiero wtedy, gdy Ansu będzie mógł nie tylko biegać na pełnej prędkości, ale także robić to wielokrotnie. Podczas 90 minut meczu środkowy napastnik drużyny, która zazwyczaj atakuje, wykonuje zwykle 40-45 sprintów (około 15-20 na maksymalnej prędkości), a "fałszywy skrzydłowy" około 50 sprintów (10-15 na maksymalnej prędkości). Jeśli chodzi z kolei tylko o przyspieszanie i zwalnianie, które tak bardzo wpływają na mięśnie, to przekraczają one liczbę 100 w jednym i drugim elemencie. Dla Ansu takie wyniki są obecnie niewykonalne. Brakuje mu rytmu i intensywności, by rywalizować nieprzerwanie w każdej minucie meczu.

Mimo tak niewielu minut Fati zapewnił jednak dwie asysty, a także zdobył dwie bramki - tyle samo co Dembélé i dwa razy więcej niż Raphinha, Ferran i Memphis. W klasyfikacji strzelców jest drugi po Lewandowskim, który ma ich 11. Ponadto zanotował 14 strzałów: siedem celnych, jeden w słupek i sześć niecelnych. Do tego należy dodać siedem kluczowych podań. W ciągu 225 minut gry Ansu nie został też ani razu złapany na pozycji spalonej. Z drugiej strony 19-latek tylko dwa razy dośrodkowywał ze skrzydła. Potrzeba czasu, aby zobaczyć, jaka będzie przyszłość młodego napastnika, który daje z siebie wszystko, zarówno pod kątem fizycznym, jak i psychicznym. Xavi wierzy, że powrót przez duże "P" jest bliski.

Nie trzeba dodawać, że współpraca między Xavi i jego sztabem trenerskim a lekarzem Ricardem Pruną oraz sztabem medycznym musi być doskonała. Po kontuzji Ansu celem wszystkich stało się doprowadzenie zawodnika do stanu gotowości do rywalizacji na poziomie sprzed kontuzji. Pod względem fizycznym zawodnik jest prawie gotowy, lecz jak na razie pod koniec meczów zwykle odczuwa niewielki dyskomfort, co nakazuje zachować ostrożność. Wygląda na to, że mięsień po leczeniu zachowawczym potrzebuje więcej czasu, żeby się dobrze dotlenić, a mając na uwadze możliwość nowego zerwania, sztab decyduje się na wolniejsze postępowanie niż zakładano.

GPS wyznacznikiem minut

Dużo rozmawiamy o danych, z których korzysta Xavi i jego sztab, aby zdecydować o przyznaniu większej lub mniejszej liczby minut Ansu. Urządzenia GPS dostarczają setki danych indywidualnych i zbiorowych i na podstawie tych danych oraz porównań specjaliści mogą zarządzać zdrowiem zawodników. W przypadku Ansu sztab zarządza precyzyjnymi danymi o dystansach pokonywanych w chodzie (od 0 do 0,2 m/s), szybkim chodzie (0,2-2 m/s), joggingu (2-4 m/s), biegu (4,5-5 m/s), sprincie (5,5-7 m/s) i na maksymalnej prędkości (+7 m/s) zarówno z piłką, jak i bez niej. Do tego: przyspieszanie i zwalnianie, ilość sprintów, strefy na boisku i momenty meczu oraz wszystko inne, co można sobie wyobrazić. Wartości zebrane przez trenerów od przygotowania fizycznego połączone z danymi z testów medycznych badających np. moc mięśnia, wyznaczają stopień zmęczenia ścięgna Ansu oraz ścieżkę, którą należy obrać na treningach i w meczach.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak Ansu wracał po kontuzji, to ludzie pisali, żeby tylko ostrożnie, że nawet niech ten sezon popracuje, bo młody i ma czas. Minęły dwa miesiące i już nie nadaje się do niczego, mało gra, nic z niego nie będzie i temu podobne bzdety.
Co prawda nie jest to ten sam Ansu, który zachwycał, jeśli jednak postępuje zgodnie z wytycznymi fizjoterapeutów i medyków, to ja jestem spokojny. Nadal wierzę w tego piłkarza i myślę, że kontuzje tylko nieco spowolniły jego progress.

Jest turbo szklanką i go budują. Po następnej kontuzji niestety nie będzie już co zbierać. Oby jej nie było.

Wydaje sie ze Fati musi przeznaczyc ten sezon na odbudowe miesni, nie wiem czy pol czy caly, ale nie ma co oczekiwac najlepszego Fatego i narzekac na jego spadk formy. Najwaznejsze aby nie mial kontuzji. Mysle ze przyszly sezon powinen byc znaczne lepszy, trzymajmy kciuki.

Uwielbiam to pieprzenie znawców. Tak samo było przy Dembele. Chłopak będzie naszym kluczowym zawodnikiem przez długie lata jeszcze. Bardzo mnie cieszy sposób w jaki jest wprowadzany. On jest cały czas w trakcie odbudowy po dwuletniej przerwie a tu się dziwią ludzie ze nie jest na wyższym poziomie. To jest nierealne w takim czasie ale na pewno wróci a a skala talentu i ta magia która pokazuje to jest coś z czym się po prostu urodził i nic mu tego nie zabierze. W głowie tez na pewno ma jeszcze te kontuzje i wcale się nie dziwie, ten sezon niech trenuje i się ogrywa a na pierwszy skład jeszcze przyjdzie czas. Myśle ze jak wszystko dobrze pójdzie to w przyszłym roku To in będzie grał z Dembele i Lewym.
Dobrze ze klubem zarządzają bardziej rozgarnięte osoby niż są tutaj bo nie mielibyśmy już Fatiego, Dembele i pewnie Araujo

Raczej już na lepszy poziom nie wskoczy .

Nie on pierwszy i nie ostatni co dobrze się zapowiadał ,a trafi najwyżej na ławkę.

Dynamiczny skrzydłowy już na początku kariery pozbawiony kolana, co może pójść źle

Jak na numer 10 to trochu mało gra. W tym wieku powinien regularnie grać i wychodzić do pierwszego składu.
Miał być zastępcą Messiego a jedyne czym się stał to zastępcą skrzydłowych jak już schodzą z boiska a on na ich miejsce.

Póki co źle to wygląda

@MateuszDoniec "W klasyfikacji strzelców jest drugi po Lewandoskim, który ma ich 11." - ekhem :)

Będzie mu ciężko wbić się do podstawowego składu :/

Nic się nie dzieje i wreszcie wyciągnięto wnioski że szybkie powroty to szukanie kłopotów, zwłaszcza jak w przypadku dzieciaka już były spore komplikacje.

Powinniśmy się cieszyć, że Fati ma teraz taki komfort powrotu do zdrowia. Teraz nic nie musi, może powoli wchodzić na końcówki meczów, bo od wygrywania są pozostali napastnicy. Tego nam brakowało wcześniej, gdy wracał, każdy liczył, że zbawi nasz atak. Teraz niech sobie prowadzi na spokojnie leczenie, gra tyle, ile może bez ryzyka urazu. W następnym sezonie powinien być gotowy. A jeśli tak się nie stanie, to trzeba będzie przestać liczyć, że wróci do pełni zdrowia.

Wydaje mi się, że przy kontuzji Depaya i napiętym terminarzu Ansu dostanie teraz sporo minut i to właśnie na środku ataku. Lewy zagrał dwa mecze w kadrze po 90 minut, więc bardzo prawdopodobne, że w sobotę zacznie mecz na ławce, a w jego miejsce wskoczy właśnie Fati, który na kadrę nie pojechał.

Sprzedac póki widzą w nim przyszłą gwiazdę i jest coś wart. Ide o zakład, że nic wielkiego z niego nie bedzie.

Czytając ten artykuł i będąc po zerwaniu ACL stwierdzam, że bardzo bym chciał mieć takie dane i taką opiekę jak Ansu :)
Podoba mi się sposób w jaki sztab Xaviego wykorzystuje technologię do tego, aby podejmować optymalne decyzje w kontekście zdrowia Fatiego, mam nadzieję, że z czasem jego organizm powróci do pełnej sprawności

Uważam, że wszystko idzie dobra drogą. Ansu powoli jest wprowadzany do gry na najwyższych obrotach. Potrzeba jeszcze czasu.

Chłopak ostatnie trzy sezony spędził w szpitalu. Najważniejszy czas w życiu piłkarza na takim poziomie zmarnowany. Do tego ogromne oczekiwania kibiców.

Fati jest zdrowy to najważniejsze, nie jest tak łatwo wrócić na dobry poziom a tym bardziej jak w ataku Dembele, Lewy i Raphinha

Szklany chłopak, trzeba go było sprzedać, po pierwszej kontuzji.
Teraz ma dobry kontrakt i będzie mu spadała motywacja.

A ja uważam, że mu zdecydowanie za szybko dali tą 10-tkę. Młody, perspektywiczny i ze szkółki, ale potrzebowali hype u kibiców nakręcić po odejściu Leo i za szybko go przygnietli. Jak na początku miałem wielkie nadzieje z nim związane to teraz patrze na to umiarkowanie.

A co niby ma sie dziac?
Xavi wyraznie powiedzial ze w tym roku oni go wprowadzaja do gry.
Chlopak jest po bardzo ciezkim urazie i ma tylko 19 lat, wogole nie rozumiem jak w tym sezonie mozna od niego cos oczekiwac i dziwic sie ze unika kontaktow fizycznych.
Wydaje sie ze "debilizm" przyszedl do ludzi od dziennikarzy i tych ktorzy lykaja ich brednie.

Nic się nie dzieje - tak jak pisałem - minie wiele miesięcy aby doprowadzić go do stanu umożliwiającego granie pełnych spotkań.
Tutaj nie ma niczego odkrywczego - to zwykła praktyka - z niczym nie należy się spieszyć bo ewentualna kontuzja może znacząco skrócić jego karierę, albo nawet ją przerwać. Mówimy też o kwestiach zaufania do sztabu medycznego - pozostaje liczyć że powrót na stałę do składu wyjściowego Barcelony dojdzie do skutku.

No niestety to już nigdy nie będzie ten sam piłkarz. Jest pchany na środkowego napastnika, bo to już jest piłkarz o innej charakterystyce. On musi nauczyć sie grać inaczej

Dyskomforty odczuwa po graniu 30minut?
Nie brzmi to dobrze