Marc-André ter Stegen znów cierpi przez Bayern

Maciej Łoś

14 września 2022, 16:30

Sport

2 komentarze

Fot. Getty Images

Bayern Monachium jest w ostatnich latach koszmarem Marca-André ter Stegena. Niemiec stracił 16 goli w ostatnich czterech pojedynkach z zespołem z Monachium.

Marc-André ter Stegen zanotował bardzo dobry start sezonu, wracając do swojej najlepszej formy z pierwszych lat pobytu w Barcelonie. Niestety, w meczu 2. kolejki Ligi Mistrzów Niemiec mierzył się ze swoim największym koszmarem, czyli Bayernem Monachium. Choć jego pierwsze pojedynki z zespołem z Allianz Areny w barwach Barçy były udane, to ostatnie cztery mecze były kompletną klęską.

Najbardziej dotkliwym ciosem był dla Ter Stegena mecz w Lidze Mistrzów w 2020 roku, kiedy stracił aż osiem goli, najwięcej w swojej zawodowej karierze. Niewiele lepiej było w zeszłym sezonie, kiedy w dwóch meczach przepuścił sześć bramek. W tych trzech starciach trzy gole strzelił Niemcowi Robert Lewandowski. Wczoraj Polak zagrał już w barwach Barcelony, ale nie uchroniło to Ter Stegena od straty kolejnych bramek w starciach z Bayernem.

Za każdym razem, gdy Ter Stegen mierzy się z Bayernem, jest bacznie obserwowany w kontekście jego rywalizacji z Manuelem Neuerem o miejsce w reprezentacji Niemiec. Doświadczony golkiper Bayernu wygrywa ze swoim młodszym kolegą. Jego bilans w ostatnich czterech meczach z Barçą to tylko dwie stracone bramki, a od trzech spotkań z rzędu jest niepokonany. Różnica wieku obydwu golkiperów to sześć lat, a pod względem spotkań rozegranych dla niemieckiej kadry Neuer jest bezsprzecznie lepszy - zagrał w 113 meczach, podczas gdy Ter Stegen ma na swoim koncie 28 pojedynków w koszulce reprezentacji.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tak szczerze, to za wiele roboty wczoraj nie miał.
Przy pierwszym golu to razem z Alonso się nie popisali.
Przy drugim to raczej 50/50 było...choć pewnie jakby było w druga stronę to Manuel by wyjął...

Wczoraj Marc również się nie popisał. O ile o drugą bramkę ciężko go obwiniać tak w pierwszej przy tym rzucie rożnym mógł się zachować zdecydowanie lepiej i wyłapać lub wybić to dośrodkowanie. A tak ten gol idzie na jego konto i po części Alonso, który zgubił krycie Hernandeza.