Kto powinien zagrać na lewej obronie w meczu z Bayernem? [ANKIETA]

Mateusz Doniec

12 września 2022, 11:00

82 komentarze

Fot. Getty Images

Xavi ma do wyboru trzy opcje na pozycję lewego obrońcy, lecz żadna z nich nie daje całkowitej pewności na mecz z Bayernem Monachium na Allianz Arenie. Alex Balde dobrze prezentuje się na początku sezonu, lecz brak doświadczenia na arenie międzynarodowej budzi wątpliwości. Jordi Alba jest teraz zawodnikiem rezerwowym i nie prezentuje się najlepiej pod względem fizycznym, ale może za to zagwarantować doświadczenie i ostatnie podanie. Z kolei Marcos Alonso zadebiutował dopiero co w barwach Barcelony w meczu z Cádizem, wchodząc na ostatnie 12 minut, lecz Xavi może widzieć w nim realną opcję na wtorkowe spotkanie.

Wydaje się, że wykrystalizowała się już wyjściowa jedenastka Barcelony w obecnym sezonie. Przed Ter Stegenem między słupkami, w meczu z Bayernem Xavi ustawi najprawdopodobniej  Julesa Koundé, Ronalda Araujo i Érica Garcíę, w pomocy zagra tercet Busquets - Pedri - Gavi, a w ataku raczej pewne miejsce mają Dembélé, Raphinha oraz oczywiście Robert Lewandowski. Pozostaje jednak wątpliwość co do lewego obrońcy. Choć na podstawie dotychczasowych meczów można stwierdzić, że to Alejandro Balde jest pierwszym wyborem Xaviego, to spotkanie na Allianz Arenie może to zweryfikować.

Alejandro Balde

Można raczej ze spokojem stwierdzić, że 18-latek jest w tym sezonie najpewniejszym wyborem dla Xaviego. To właśnie Balde wychodził w podstawowym składzie w najtrudniejszych dotychczas meczach w sezonie: z Realem Sociedad i Sevillą na wyjazdach. Wychowanek uzbierał w tej kampanii łącznie 296 minut (śr. 74 min./mecz) i zanotował jedną asystę przy premierowym trafieniu Roberta Lewandowskiego w spotkaniu na Reale Arena. Balde na początku tego sezonu jest zatem zdecydowanie pierwszy wyborem na lewą stronę defensywy. Mimo młodego wieku 18-latek popełnia bardzo mało błędów w defensywie (najpoważniejszy w ostatnim meczu z Cádizem, gdy zbyt słabo podawał głową), ale z drugiej strony nie daje zbyt wiele w ofensywie. Asysta już w pierwszej minucie swoich występów w tym sezonie w meczu z Realem Sociedad była dobrym prognostykiem, lecz na tym na razie się skończyło. Balde stara się podłączać do akcji ofensywnych, ale nie ma z tego na razie zbyt dużo pożytku.

Jeśli Alex wyjdzie od pierwszej minuty w spotkaniu z Bayernem, będzie musiał mierzyć się zapewne na swojej stronie z Sergem Gnabrym lub Leroyem Sane. We wcześniejszych meczach Bayernu na prawym skrzydle występował Kingsley Coman, lecz Francuz nabawił się urazu i nie zagra we wtorkowym meczu. Balde może okazać się optymalnym wyborem, biorąc pod uwagę szybkość potencjalnych rywali, którym pod tym wzgledem młody Hiszpan z pewnością dorównuje. Na niekorzyść lewego obrońcy działa oczywiście nikłe doświadczenie na arenie międzynarodowej, choć, co ciekawe, Balde wie już jak to jest mierzyć się z Bayernem. Prawie równy rok temu, 14 września 2021, wychowanek zmienił w 74. minucie meczu na Camp Nou Jordiego Albę przy wyniku 0:2. Alex popisywał się wtedy raz po razy efektownymi rajdami skrzydłem, lecz większość takich ataków kończyła się niepowodzeniem. Tym razem mecz będzie rozgrywany w Monachium, ale Barcelona podejdzie do niego w dużo lepszej formie, z nieco pewniejszym i bogatszym o doświadczenie nabyte już w tym sezonie Balde. Zdaniem dziennika AS to właśnie Alex ma największe szanse na grę od pierwszej minuty.

Jordi Alba

O sytuacji Jordiego Alby napisano już chyba wszystko i on sam nie omieszkał tego skomentować, sugerując, że klub nie był z nim do końca szczery. Alba rozegrał w tym sezonie 216 minut w czterech meczach (śr. 54 min./mecz), lecz tylko dwa razy rozpoczął spotkanie w pierwszym składzie (Rayo, Viktoria Pilzno), a w pojedynkach z Cádizem i Realem Valladolid nawet nie podniósł się z ławki. Z kolei w meczach z Realem Sociedad i Sevillą wchodził na ostatnie minuty. Xavi dał lewemu obrońcy jasno do zrozumienia, że będzie pełnił w tym sezonie zdecydowanie mniejszą, choć ważną dla trenera rolę doświadczonego zmiennika. Zdaniem mediów w spotkaniu pierwszej kolejki LaLigi przeciwko Rayo czwarty kapitan Barçy tak rozzłościł trenera swoją grą, że ten zdecydował się podjąć wobec obrońcy tak radykalne kroki. Alba nie zanotował jeszcze w tym sezonie żadnych liczb, lecz miał swój udział przy trzecim golu Roberta Lewandowskiego w meczu z Viktorią.

Alba jest jednym z pięciu piłkarzy w obecnej kadrze, którzy pamiętają ostatnie zwycięstwo z Bayernem 3:0 w sezonie 2014/15. Oprócz niego w tamtym pojedynku zagrali Ter Stegen, Sergi Roberto, Gerard Piqué i Sergio Busquets. Ta sama piątka doskonale pamięta jednak również słynne upokorzenie w Lizbonie. Sam Alba ma na koncie też wcześniejsze porażki 0:3 i 0:4 z sezonu 2012/13, przegraną 2:3 na Allianz Arenie w rewnżowym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów w kampanii 2014/15 oraz oczywiście upokorzenia z ostatnich lat (2:8, 0:3, 0:3). W przeciwieństwie do Balde, Jordi może budzić wątpliwości swoją motoryką względem skrzydłowych Bayernu, ale ma z kolei doświadczenie na najwyższym poziomie i może gwarantować większy spokój, a także dokładniejsze ostatnie podanie w fazie ataku. Co ciekawe, w obu meczach fazy grupowej z Bayernem w ubiegłym sezonie Katalończyk opuszczał murawę z powodu kontuzji.

Marcos Alonso

Były zawodnik Chelsea czekał cierpliwie na transfer do Barcelony i ostatecznie trafił na Camp Nou dopiero po zamknięciu okienka transferowego jako wolny agent. Oczekiwanie przyczyniło się jednak do tego, że Marcos nie rozegrał z drużyną Chelsea żadnego meczu, więc jego przygotowania do sezonu ograniczyły się tylko do indywidualnych i grupowych treningów. Przez nieco ponad tygodzień w stolicy Katalonii Hiszpan trenował pod okiem Xaviego i w spotkaniu z Cádizem 10 września mógł zadebiutować w nowych barwach, wchodząc na ostatnie 12 minut meczu. Xavi zabiegał o Alonso od wielu miesięcy, widząc w nim prawdopodobnie nie tylko zmiennika Jordiego Alby, ale przede wszystkim zawodnika, który posadzi 33-latka na ławce. Jak jednak informował Alfredo Martínez z Onda Cero, nikt nie spodziewał się tak dobrego presezonu oraz pierwszych meczów ligowych w wykonaniu Alejandro Balde. Zdaniem dziennikarza, gdyby sztab trenerski wiedział, jak mocno wejdzie w sezon 18-latek, nie walczyłby o sprowadzenie Marcosa Alonso. Sytuacja wygląda jednak tak, że Xavi ma obecnie luksus przy wyborze lewego defensora, lecz jednocześnie ból głowy, gdy trzeba postawić na jednego z nich w starciu z rywalem jakim jest Bayern.

Alonso jest trzecim kandydatem do gry z Bayernem i podobnie jak pozostała dwójka daje odmienne wartości drużynie. Reprezentant Hiszpanii może mieć problemy z szybkimi Sane bądź Gnabrym, lecz może nadrobić te braki warunkami fizycznymi. 31-latek mierzy aż 189 cm wzrostu i w wiekszości przypadków góruje pod tym względem nad swoimi rywalami. Co więcej, Alonso potrafi świetnie wykonywać stałe fragmenty gry, które w meczu z Bayernem mogą okazać się kluczowe. Trudno jednak wyobrazić sobie, że po 12 minutach gry w barwach Barcelony z ostatnią drużyną ligi Xavi od razu postawi na niego w spotkaniu na szczycie w Monachium. Podobnie jednak myśleli kibice, gdy informowano, że w spotkaniu na wyjeździe z Realem Sociedad zagra niedoświadczony Balde...

Ankieta

Kto powinien zagrać w meczu z Bayernem na lewej obronie?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (82)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy