W ostatnią środę Pablo Torre zadebiutował w końcu w oficjalnym meczu w barwach FC Barcelony. 19-latek wszedł w 80. minucie spotkania Ligi Mistrzów z Viktorią Pilzno, zmieniając Francka Kessiego. Kantabryjczyk nie pokazał jednak nic specjalnego, a najważniejszą „akcją” w jego wykonaniu było przekazanie Ferranowi Torresowi karteczki z instrukcjami od Xaviego. Jednak już w sobotę Torre może otrzymać kolejną szansę i zadebiutować tym razem w LaLidze w spotkaniu przeciwko Cádizowi.
Okoliczności ku temu są sprzyjające. Część zawodników, którzy rozegrali w środku tygodnia 90 minut, bądź wyszli w pierwszym składzie, mogą odpocząć na Estadio Nuevo Mirandilla. Z kolei inna grupa piłkarzy może być oszczędzana przed wtorkowym spotkaniem najwyższej rangi z Bayernem Monachium. Nie oznacza to oczywiście, że Pablo Torre na pewno rozpocznie mecz z Cádizem od początku, lecz przy korzystnym wyniku może dostać nieco więcej niż 10 minut gry. A patrząc na ostatnią bardzo słabą dyspozycję Cádizu i świetną Barcelony, szansa na to jest spora.
Do tej pory w lidze Pablo albo przesiadywał całe spotkanie na ławce rezerwowych (Rayo, Real Sociedad), albo nawet nie był powoływany (Real Valladolid, Sevilla) z powodu manewru dyrekcji sportowej Barcelony, który miał umożliwić rejestrację Julesa Koundé. Zgodnie z oczekiwaniami Barcelona rozwiązała już całą sytuację i przywróciła Kantabryjczykowi możliwość gry z pierwszą drużyną.
O Pablo głośno też było w kontekście możliwego powrotu do Racingu Santander w ramach wypożyczenia, lecz po rozmowie z Xavim zapadła decyzja o tym, aby młody pomocnik pozostał w stolicy Katalonii. Plan na 19-latka zakłada treningi i powołania na mecze pierwszego zespołu, lub grę z zespołem rezerw, jeśli Xavi nie zdecyduje się uwzględnić go w kadrze. Okazuje się jednak, że Torre nie ma zamiaru grać pod okiem Rafy Márqueza, ponieważ uznaje to za krok w tył po tym, jak wywalczył z Racingiem awans do Segunda División.
Teraz wydaje się jednak, że wszystko powoli zaczyna się układać. Pablo trenuje i jest powoływany na mecze pierwszego zespołu, a teraz ma bardzo duże szanse na grę w oficjalnych meczach. Jak zapowiadał Xavi, Pablo będzie otrzymywał minuty, zważając na bardzo napięty terminarz meczów i potrzebę odpoczynku zawodników wyjściowego składu. Wiele wskazuje na to, że szkoleniowiec będzie spełniał teraz swoją obietnicę daną młodemu pomocnikowi.
Komentarze (2)