Gavi był w sobotnim meczu z Sevillą jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym piłkarzem na boisku. 18-latek świetnie prezentował się zarówno w obronie, jak i w rozegraniu. To właśnie po odbiorze Gaviego padła bramka na 1:0. Pomocnik udowodnił, że Xavi nie pomylił się, stawiając na niego czwarty raz z rzędu od pierwszej minuty.
Zaraz po zwycięstwie nad Sevillą 3:0 Xavi zapytany o wskazanie najlepszego zawodnika tego spotkania stwierdził, że był nim Gavi. – On jest cudowny, możliwe, że był najlepszym piłkarzem meczu. Nie zaskakuje mnie to, każdego dnia widzę, jak trenuje i wiem, że jest do tego zdolny – przyznał szkoleniowiec. 18-latek został rzeczywiście wybrany MVP starcia na Pizjuán.
Gavi zanotował w meczu z Sevillą 61 kontaktów z piłką i pod tym względem był trzecim najlepszym piłkarzem Barçy po Ronaldzie Araujo i Julesie Koundé. Dla porównania Pedri miał kontakt z futbolówką tylko 28 razy. Wychowanek Barçy był do tego zawodnikiem z najlepszą dokładnością podań, zagrywając celnie 40 razy na 44 próby (90,9%). Praca bez piłki w wykonaniu Gaviego także imponowała. Młody pomocnik odebrał futbolówkę siedem razy (więcej tylko Busquets – dziewięć), faulował pięć razy i tyle samo razy sam był faulowany.
Na początku pierwszej połowy to on razem z Ter Stegenem trzymał Barcelonę przy życiu. Niemiec popisywał się znakomitymi interwencjami, a Hiszpan skutecznymi odbiorami, z których jeden rozpoczął akcję bramkową na 1:0. Wydaje się, że Gavi wygrał już definitywnie „casting” na trzeciego pomocnika do współpracy z Pedrim i Busquetsem. Xavi zdecydowanie bardziej woli wystawić 18-latka niż Frenkiego de Jonga, który w sobotę zmienił Pedriego w 63. minucie, czy Francka Kessiego, który z kolei całe spotkanie obejrzał z ławki rezerwowych. Gavi rozpoczynał od pierwszej minuty każdy mecz tego sezonu ligowego.
Komentarze (25)