Jordi Masip: Marc-André ter Stegen nadal jest idealnym bramkarzem dla Barcelony

Mateusz Doniec

27 sierpnia 2022, 15:00

Sport

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

Były bramkarz FC Barcelony i obecny golkiper niedzielnego rywala Barçy Realu Valladolid Jordi Masip udzielił wywiadu dziennikowi Sport, w którym opowiedział o swojej przygodzie w klubie z Kastylli, powspominał czas spędzony na Camp Nou oraz pochwalił Marca-André ter Stegena, z którym dzielił szatnię w Barcelonie.

Sport: Wracasz do domu, na Camp Nou. Jak oceniasz ostatnie pięć lat w Realu Valladolid?

Jordi Masip: Czuję się dobrze, jestem bardzo zadowolony. Tutaj w Valladolid mogłem wyrobić swoją markę i cieszyć się futbolem. Przeżywam swój najlepszy etap jako zawodnik. Jestem bardzo wdzięczny klubowi.

Jak zmienił się Jordi Masip z 2017 roku?

Doświadczenie to "stopień naukowy". Rozgrywanie meczów i bycie ważnym członkiem drużyny sprawia, że się rozwijasz, nabierasz pewności siebie i poprawiasz się w wielu aspektach. W Valladolid stałem się lepszym bramkarzem. Spotkałem się z wielkimi profesjonalistami, którzy pomogli mi się rozwinąć.

Przedłużyłeś umowę do 2024 roku, ale w pierwszych dwóch meczach sezonu byłeś zmiennikiem. Wierzysz, że uda ci się odwrócić tę sytuację?

Zawsze pracuję, aby być przygotowanym. Jeśli nadejdzie szansa, skorzystam z niej. W tym sezonie jeszcze nie zagrałem, ale już przeżyłem taką sytuację w poprzednim sezonie. Jestem skoncentrowany na pomocy zespołowi w każdy możliwy sposób zarówno na boisku, jak i poza nim. Jestem przygotowany, aby grać, kiedy będę potrzebny.

Otrzymałeś jakąś ofertę tego lata od innego klubu?

Moim priorytetem zawsze było pozostanie w Realu Valladolid. Nigdy nie myślałem od odejściu.

Jak oceniasz występy Sergio Asenjo w dwóch pierwszych meczach sezonu?

Dobrze. To bramkarz z wielkim doświadczeniem i z wieloma meczami na koncie. Ma świetne warunki. Dopiero co przyszedł, ale jest bramkarzem wysokiej klasy.

Jakie macie relacje?

Bardzo dobre. To fantastyczny chłopak. Rozumiemy bycie bramkarzem w ten sam sposób i staramy się sobie nawzajem pomagać. Zawsze skupiam się na wielkich bramkarzach, a on jest jednym z nich.

Co jest piękniejsze: zdobycie pucharu, uniknięcie spadku czy awans?

Zależy od drużyny. To, co przeżyłem w Barcelonie, było niewiarygodne. Wygrywaliśmy puchary zarówno w kraju, jak i w Europie. Nie każdy zawodnik może się tym pochwalić. Jest wielu piłkarzy, którzy od lat grają w Primera Divisón, ale nie mieli okazji podnieść żadnego trofeum. W Barcelonie było cudownie i bardzo się tym cieszyłem, choć nie odgrywałem znaczącej roli. Z kolei dla Realu Valladolid awans czy utrzymanie jest jak puchar. Zarówno dla klubu, jak i dla miasta. Każda forma sukcesu jest piękna.

Zremisowaliście z Sevillą na Sánchez-Pizjuán. Co musicie zrobić na Camp Nou, aby osiągnąć dobry rezultat?

Musimy pokazać naszą najlepszą wersję, wierzyć w siebie i rywalizować tak jak w Sewilli. Wiemy, że Barça ma wielkich zawodników, ale postaramy się wywalczyć dobry rezultat.

Jak zatrzymać drużynę z Lewandowskim, Ansu Fatim, Raphinhą czy Ferranem Torresem w ataku?

To trudne, ale postaramy się być odważni, naciskać na nich i bronić się z piłka przy nodze. Zobaczymy, co się stanie, ale mamy środki do tego, aby zmusić Barçę do biegania.

Co sądzisz o działaniach FC Barcelony na rynku transferowym?

Pozyskała bardzo dobrych piłkarzy, graczy klasy światowej. Lewandowski, Raphinha, Koundé, Christensen… Mówimy o zawodnikach ze znaczącym doświadczeniem, którzy zdecydowanie podniosą poziom Barçy.

Co sądzisz o postawieniu na Iñakiego Penę jako zmiennika Marca-André ter Stegena?

Cieszę się, że ostatecznie klub zdecydował się postawić na chłopaka ze szkółki. Odszedł na wypożyczenie w ubiegłym sezonie i pokazał, że ma odpowiedni poziom, aby tu być. Cieszę się, gdy widzę wychowanka rywalizującego o pierwszy skład z Ter Stegenem. Z pewnością stanie na wysokości zadania.

Drugi bramkarz Barçy powinien zawsze być wychowankiem?

Mnie by się to podobało, byłbym zachwycony! (śmiech) Od Barcelony wiele się wymaga, ale La Masia zawsze szkoliła dobrych bramkarzy.

Myślisz, że po odejściu Víctora Valdésa klubowi brakowało wiary, aby postawić na wychowanka między słupkami?

La Masia szkoli wielkich piłkarzy, a także wielkich bramkarzy. Później czasem brakuje zaufania, gdy trzeba postawić na młodych golkiperów. Rozumiem to. Na tej pozycji konieczne jest doświadczenie. Co więcej, w przypadku Barcelony, Ter Stegen przybył w bardzo młodym wieku i od tamtej pory nie oddał miejsca między słupkami. Bardzo trudno jest walczyć z nim o pierwszy skład. To jeden z najlepszych bramkarzy na świecie.

Czy po ostatnich dwóch kolejkach można powiedzieć, że Ter Stegen wraca do swojej najlepszej dyspozycji?

Tak, nie mam żadnych wątpliwości. Dla mnie jest najlepszym bramkarzem na świecie, najbardziej kompletnym. Jestem pewny, że Marc wróci na swój najwyższy poziom. Drużyna będzie mu w tym towarzyszyć, a on stanie na wysokości zadania. Nadal jest idealnym bramkarzem dla Barçy.

Dzieliłeś z nim przez kilka lat szatnię. W czym ci zaimponował?

To swój chłopak, jest bardzo miły. Miałem z nim bardzo dobre relacje. Nie wygląda na takiego, ale ma świetne poczucie humoru. Dużo się przy nim śmiałem, a on jeszcze pomagał mi się rozwijać. Jestem bardzo szczęśliwy, że dzieliłem szatnię z tak dobrym bramkarzem.  

REKLAMA

Poleć artykuł