Oficjalnie: Arkadiusz Milik w Juventusie. Co z Memphisem Depayem?

Dariusz Maruszczak

26 sierpnia 2022, 10:30

Sport, Esport3

36 komentarzy

Fot. Getty Images

Juventus oficjalnie potwierdził dziś wypożyczenie Arkadiusza Milika, co wydaje się definitywnie zamykać drogę Memphisowi Depayowi do klubu z Turynu. Holender na kilka dni przed końcem okienka transferowego musi znaleźć rozwiązanie dotyczące swojej przyszłości.

Jeszcze parę dni temu wydawało się, że Depay jest bardzo blisko dołączenia do Juventusu. Na ostatniej prostej coś poszło jednak nie tak. Media są dość zgodne, że powodem były duże wymagania finansowe napastnika, który chciał zarabiać około 7 milionów euro netto. Tymczasem Barcelona była nawet gotowa oddać go za darmo lub za niewielką rekompensatą, aby zaoszczędzić na jego pensji. Juventus nie zamierzał jednak spełniać oczekiwań Depaya i wybrał tańszą opcję w postaci Milika, aby mieć jeszcze środki na wzmocnienie drugiej linii. Mówi się w tym kontekście o Leandro Paredesie. Wypożyczenie Polaka kosztowało milion euro (+ kolejny milion w ramach zmiennych), a Bianconeri będą mogli go wykupić za około 8 milionów. Niektóre media szacowały, że pensja 28-latka jest dwa razy niższa niż roszczenia piłkarza Barcelony.

Do końca okienka transferowego został już mniej niż tydzień, a Depay będzie musiał szukać innego rozwiązania. Według angielskich mediów wyjściem może być powrót do Manchesteru United. Napastnikiem zainteresował się bowiem Erik ten Hag, który chciałby wzmocnić atak Czerwonych Diabłów. Pytanie tylko, czy Depay będzie chciał spróbować drugiej szansy w zespole, w którym ewidentnie mu się nie powiodło w latach 2015-2017, w dodatku mającym różne inne problemy. Na razie nie słychać, żeby inne kluby miały mieć na celowniku 28-latka.

Jest jeszcze opcja, że Depay zostanie w Barcelonie. Wiele będzie zależało od tego, czy Pierre-Emerick Aubameyang ostatecznie trafi do Chelsea, a Barça zdoła zarejestrować Julesa Koundé. Holender straciłby jednego konkurenta w walce o miejsce w składzie, ale wciąż byłby w kiepskim położeniu, ponieważ po pierwszych dwóch kolejkach LaLigi śmiało można zakładać, że w hierarchii napastników wyprzedzają go nie tylko Robert Lewandowski, Raphinha, Ousmane Dembélé czy Ansu Fati, ale też Ferran Torres. Inna sprawa, że Xavi chciał mieć zdublowane wszystkie pozycje, a Depay może grać zarówno na skrzydle, jak i na szpicy. W najbliższych dniach poznamy rozwiązanie tej sprawy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (36)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze