Dla Balde spotkanie z Realem Sociedad stanowiło pierwszą poważną szansę w zespole Barcelony. Nastolatek wystąpił w wyjściowej jedenastce, wyprzedzając w hierarchii Jordiego Albę. Xavi ustawił go jednak nie jako obrońcę, ale pomocnika w nowym systemie z trójką defensorów. Balde miał nękać rywali w ataku, ale też wspomagać Érica Garcíę w obronie. 18-latek błyskawicznie odpłacił za zaufanie, bo już w pierwszej minucie gry miał udział przy golu otwierającym wynik pojedynku. Balde pognał z piłką w kontraktu, poprowadził ją kilkadziesiąt metrów, a następnie zwolnił i wykonał coś w rodzaju wstrzelenia futbolówki w centrum pola karnego. Dobiegł do niej obdarzony świetną intuicją Lewandowski i pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali.
W niektórych momentach starcia widać było brak stabilności i wyrachowania w grze Balde, ale to całkowicie naturalne dla gracza w tym wieku, który dopiero wchodzi do zespołu. 18-latek ambitnie wychodził do pressingu i starał się pomagać defensorom. Nie odstawał mimo mniejszego doświadczenia w drużynie i skali trudności meczu. Balde wygrał tylko 1 z 4 pojedynków z rywalami i miał 8 strat, ale za to skuteczność jego podań wynosiła 91%. Wciąż ma duże pole do poprawy, jednak jego występ można uznać za obiecujący.
Mundo Deportivo donosi, że młody obrońca zyskał sobie szacunek drużyny dzięki swojemu zaangażowaniu i odwadze. Gdy Balde schodził z boiska w 64. minucie, pierwszym, który mu pogratulował, był Jordi Alba, mimo że weteran stracił miejsce na rzecz nastolatka. Lewy obrońca ma być postrzegany w zespole jako jeden z członków kadry, a nie przejściowy gracz, choć do tej pory spędził na murawie tylko 270 minut jako gracz pierwszej ekipy.
Zdaniem dziennikarzy Relevo wczorajszy występ Balde na razie nie zmienił planów dotyczących wzmocnienia lewej obrony. Barcelona nadal chce pozyskać gracza na tę pozycję, a ostatnio rosną notowania Javiego Galana w obliczu potencjalnych problemów z zarejestrowaniem Marcosa Alonso. Pensja zawodnika Celty ma być przystępna dla Blaugrany, a 27-latek byłby gotów na wykonanie kolejnego kroku w swojej karierze. Klauzula odejścia Galana wynosi 18 milionów euro, ale oferta Katalończyków nie sięgnie tej sumy, choć nie będzie też bardzo od niej odległa. Dogadanie się z Celtą nie będzie jednak proste ze względu na znaczenie piłkarza dla ekipy z Vigo i szanse na znalezienie jego następcy na tym etapie letniego okienka. Mimo wszystko media są dość zgodne, że Galan jest na razie jedynie planem B na wypadek fiaska operacji związanej z Marcosem Alonso.
Komentarze (18)