Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty wyjazdowego spotkania z Realem Sociedad zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: zmiany, które odmieniły drugą połowę
Xavi po raz drugi w tym sezonie znalazł się w sytuacji, w której rywal postawił bardzo trudne warunki, a wybory taktyczne i personalne nie zagwarantowały oczekiwanego poziomu gry. Tym razem jednak zareagował doskonale, wprowadzając na boisko duet, który napędził ataki w ostatnich 30 minutach meczu. Ansu Fati najpierw asystował przy golu Dembélé, następnie zanotował ostatnie podanie przy drugim golu Roberta Lewandowskiego, a na koniec sam ustalił wynik spotkania. Z kolei Raphinha dodał dwie asysty drugiego stopnia, rozruszał trochę grę na prawym skrzydle i walczył o każdą piłkę. Na korektach taktyki zyskali zwłaszcza Pedri i Lewandowski, którzy obok Fatiego zaprezentowali się zdecydowanie najlepiej. Oby był to zwiastun rosnącej formy całego zespołu.
Najgorsze: bez środka pola do przerwy
Pierwsza połowa była bardzo trudna, choć rozpoczęła się nadzwyczajnie. Szybka bramka Lewandowskiego mogła ustawić mecz, ale Real Sociedad bardzo szybko odpowiedział i do przerwy rywalizował jak równy z równym. Można wręcz powiedzieć, że linia środkowa Barcelony została zneutralizowana, a strata Frenkiego de Jonga, po której padła bramka dla gospodarzy, to był tylko jeden z wielu błędów. Zupełnie niewidoczny był Gavi, a Pedri był zmuszony do gry dalej od napastników. W efekcie ataki ograniczały się głównie do akcji skrzydłami. Dopiero po przerwie, a zwłaszcza późniejszych zmianach, zespół odzyskał równowagę i wydajność.
Komentarze (53)