Sport: Alexander Isak, niedoszły napastnik Barcelony

Maciej Łoś

16 sierpnia 2022, 20:30

Sport

4 komentarze

Fot. Getty Images

W niedzielę Barcelona zmierzy się z Realem Sociedad, którego podstawowym napastnikiem jest Alexander Isak. Szwed był w przeszłości numerem jeden na liście życzeń Ramona Planesa, ale z powodów finansowych nie trafił na Camp Nou.

Mierzący 192 centymetry wzrostu Isak znalazł się na liście zainteresowań pod koniec 2020 roku, po tym jak strzelił Barcelonie gola w zremisowanym 2:2 meczu ligowym. Dwa miesiące później pokazał się z bardzo dobrej strony przeciwko Alavés, kiedy strzelił swojego pierwszego hattricka. Szwed bardzo szybko stał się wymarzonym napastnikiem dla dyrektora sportowego Barçy Ramona Planesa. Problemem na drodze do transferu stanęły pieniądze.

Barça nie była w stanie zgromadzić 80 milionów euro, których oczekiwał Real Sociedad za swojego napastnika. Ostatecznie zdecydowano się sprowadzić Memphisa Depaya, który po wygaśnięciu kontraktu z Lyonem był wolnym zawodnikiem i nie trzeba było za niego płacić kwoty odstępnego. Co ciekawe, Isak wciąż znajdował się na liście życzeń Barcelony podczas obecnego okna transferowego i był planem na wypadek niepowodzenia w sprowadzeniu Erlinga Hålanda. Kiedy Norweg został kupiony przez Manchester City, wydawało się, że Barcelona ruszy po Szweda, ale Joan Laporta obrał zupełnie inny kierunek i skupił wszystkie siły, żeby sprowadzić Roberta Lewandowskiego.

Już w niedzielę Isak będzie mógł pokazać kibicom Barcelony swoje umiejętności. Szwed w dotychczasowych 131 meczach strzelił dla Realu Sociedad 43 gole. Do tej pory nie poznał jednak smaku wygranej z Barçą. Jego bilans to dwa remisy i cztery porażki.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mbappe, Haaland i wielu innych, niedoszli napastnicy Barcelony

Najlepsze artykuły ten zawodnik mógł być graczem Barcelony ale ..... każdy zawodnik mógł być graczem jakiegoś klubu. Zawsze jest jakieś ale

Ostatni sezon miał bardzo słaby i 80 mln byłby w stanie wydać jedynie Bartomeu za Niego. W Sociedad gra także "ulubieniec" i wychowanek Barcy - Takefusa Kubo (późniejszy gracz Realu, bujający się na wypożyczeniach), który strzelił jedynego gola przeciwko Cadiz.

Rozwalają mnie takie nic nie wnoszące artykuły,zawodnik X mógł trafić do naszego klubu ale wysypało się z powodu Y
Zamiast przedstawić sylwetkę zawodnika jego atuty oraz mankamenty pokazać ciekawych graczy klubu z którym będziemy się mierzyć to lepiej wciskać nam takie gówno.