AS: Bohater Rayo mógł trafić w styczniu do Barcelony

Dariusz Maruszczak

15 sierpnia 2022, 11:45

AS

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Bramkarz Rayo Stołe Dimitriewski znów zachował czyste konto w meczu z Barceloną i został wybrany najlepszym piłkarzem tego pojedynku. Macedończyk mógł trafić do Blaugrany w styczniu, ale ostatecznie operacja nie została zrealizowana.

Barça szukała wówczas następcy dla Neto, który mógł odejść z klubu, a bramkarz Rayo zwrócił jej uwagę po bezpośrednim starciu tych drużyn. Brazylijczyk w końcu jednak został na Camp Nou i dlatego operacja nie wypaliła, a zdaniem macedońskich mediów Barcelona miała już porozumienie z drużyną z Madrytu i samym Dimitriewskim. 28-latek stracił nawet chwilowo miejsce w wyjściowej jedenastce swojego zespołu, być może dlatego, że klub zakładał jego odejście. – W styczniu doszedłem do porozumienia z Barceloną. Brakowało tylko podpisania kontraktu, ale sprawa została wstrzymana z powodu Neto, który nie chciał odejść – wyjaśniał sprawę sam Dimitriewski, który wkrótce wrócił do podstawowego składu Rayo.

Macedończyk nie stracił już swojego miejsca nawet po sprowadzeniu przez klub w Madrycie doświadczonego Diego Lópeza. Dimitriewski nie zawiódł w pierwszym spotkaniu sezonu, obronił pięć strzałów i został wybrany MVP meczu. 28-latek trzeci raz z rzędu zachował czyste konto w konfrontacji z Barceloną, co w XXI wieku udało się jedynie Janowi Oblakowi. Rayo tylko trzy razy w swojej historii udało się nie stracić bramki na Camp Nou, a poprzednio dokonał tego obecny trener Sevilli Julen Lopetegui w 2000 roku. Dimitriewski ma już na koncie dwa takie pojedynki.

– Zawsze staram się grać jak najlepiej. Pracuję, żeby pomóc drużynie i jestem z tego zadowolony – powiedział Dimitriewski po zakończeniu meczu z Barceloną.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ale ze jaki to bohater?
Bardziej zawodnicy Barcelony mylili się w decydujących momentach niż on robił coś ponad miarę.
W pierwszej połowie Raphinha i Dembele zamiast strzelać podali mu piłkę a w drugiej Fati i Lewy zamiast tyle siły wkładać w strzał mogli się skupić na precyzji uderzenia.

My ze starą też mogliśmy w styczniu trafić do Barcelony. Wszystko było na dobrej drodze, ale nam lot odwołali....

Po ostatnim meczu jak ciągle udawał albo przedłużał rozpoczęcie gry nie chciałbym go tutaj. Niech siedzi w tym Rayo.

Szkoda, że ta celowa gra na czas od 1 minuty zatarła całe pozytywne wrażenie. Już w 1 połowie powinien dostać żółtą kartkę za opóźnianie gry, być może by go to powstrzymało od nieładnej gry

Dimitrievski to akurat bardzo porządny i niedoceniany bramkarz. Tak samo jak Edgar Badia czy David Soria.