Dani Alves wraca dziś na Camp Nou, tym razem w roli rywala FC Barcelony. Brazylijczyk dołączył do drużyny Pumas, a teraz może zostać odpowiednio pożegnany przez katalońskich kibiców, którzy wcześniej nie mieli ku temu okazji. Zawodnik opowiedział o dzisiejszym starciu w rozmowie z klubowymi mediami.
- To inne uczucie, ale też wyjątkowe. Mam szansę kolejny raz być tutaj z moimi ludźmi i dzielić ten dzień z culés. Postaramy się dobrze się bawić, bo to wspaniały dzień. To święto culés, więc jako culé nie mogłem go przegapić.
- Uszczęśliwia mnie to, bo mamy wyjątkową i piękną historię, w której przeżyliśmy wyjątkowe rzeczy. Nie tylko wracam, będę mógł się też pożegnać, poczuć sympatię ludzi. Niestety nie mogłem zrobić tego w trakcie sezonu, ale teraz będzie to nawet bardziej wyjątkowe. Możliwość powrotu przyprawia mnie o gęsią skórkę. Za bardzo kocham ten klub, zawsze będę mu wdzięczny. Możliwość powrotu to zaszczyt. Wiecie, co czuję do Barçy i jej barw.
- Nie wiedziałem, ile będzie trwał ten sen, ale dobiegł już końca. Teraz będzie inaczej, zakończę tę przygodę w innej koszulce, ale z sercem i duszą w barwach Blaugrany. Nigdy nie przestanę być culé.
Komentarze (8)