Marca: Duża rywalizacja na skrzydłach Barcelony

Maciej Łoś

5 sierpnia 2022, 16:30

Marca

7 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández ma problem dobrobytu na obu stronach skrzydeł. O miejsce w składzie będzie rywalizowało kilku znakomitych zawodników, co może dobrze wróżyć podczas długiego sezonu z mistrzostwami świata na horyzoncie.

Przedłużenie kontraktu przez Ousmane'a Dembélé, transfer Raphinhi oraz wyleczenie się Ansu Fatiego sprawiają, że w kadrze Barcelony znajduje się obecnie czterech skrzydłowych, którzy z powodzeniem byliby podstawowymi zawodnikami w innych najsilniejszych klubach w Europie. Kwartet uzupełnia Ferran Torres, ale nie można zapominać także o Memphisie Depayu, który jeśli pozostanie w klubie, to również może występować na bokach ataku.

Ousmane Dembélé zmienił się i podpisał nową umowę, dzięki czemu będzie bardzo cennym piłkarzem w kadrze Xaviego. Francuz pokazywał się ze świetnej strony w drugiej połowie zeszłego sezonu, potwierdził swoją formę także podczas amerykańskiego tournée, gdzie strzelał gole i brylował na prawej stronie boiska. Spośród czterech skrzydłowych, rozegrał w USA najwięcej minut (170). Francuz będzie rywalizował na swojej flance z Raphinhą, który nie przyszedł do Barcelony, żeby być tylko zmiennikiem. Brazylijczyk może grać także po drugiej stronie boiska, czego dowodem był mecz z New York Red Bulls. Xavi wystawił wówczas w pierwszym składzie trio w postaci Raphinhi, Lewandowskiego oraz Dembélé.

O swoje będą walczyć także Ansu Fati oraz Ferran Torres. Wychowanek Barçy stracił ostatnie dwa sezony z powodu poważnych kontuzji, ale wszyscy mają nadzieję, że problemy ze zdrowiem są już za nim i będzie mógł w pełni pokazywać swoje umiejętności na boisku. Z kolei były piłkarz Manchesteru City odgrywał ważną rolę w zeszłym półroczu i choć wielu zarzucało mu słabą skuteczność i wahania formy, to jego statystyki wyglądały całkiem nieźle. Torres mógłby grać także na środku ataku, ale tam miejsce zarezerwowane mają Robert Lewandowski i Pierre-Emerick Aubameyang. Hiszpan nie grał podczas tournée z powodu urazu stopy. Podczas zajęć realizował indywidualne treningi.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Gavi rozegrał 180 minut, czyli więcej niż 170 minut Dembusia

Rywalizacja jest bardzo dobra ale rytm meczowy jest jeszcze ważniejszy. Szeroka kadra wygląda niesamowicie byle tylko Xavi dawał minuty wszystkim którzy trzymają poziom. Ale szykuje się sezon. Ostatni raz byłem tak podekscytowany przed sezonem w którym przychodził Villa.

Nie zrozumiem chyba po co my tego Ferrana kupowaliśmy