Były klubowy kolega Roberta Lewandowskiego Thomas Müller skomentował w wywiadzie dla dziennika BILD odejście Polaka z Bayernu Monachium. Niemiecki pomocnik przyznał, że drużyna będzie musiała mocno się postarać, aby zniwelować brak nowego napastnika Barcelony.
Thomas Müller: Wszystkie strony zadecydowały, że Lewy powinien opuścić klub. Były ku temu dobre powody. Nie ma wątpliwości, że nie wiadomo, czego się spodziewać, kiedy zawodnika, który zdobywał 30-50 goli w sezonie, nie ma już z nami na murawie. Gra zespołu wyglądała tak, że nawet nieświadomie podawaliśmy do Lewego. Nie było planu, który zakładał, aby grać tylko do niego, ale kiedy wiesz, że masz takiego napastnika, robisz to. Teraz wszystko się zmieni. Ekscytujące będzie zobaczyć, jak rozwinie się nasz atak.
- Naszym celem musi być to, abyśmy za pół roku nie musieli mówić, że brakuje nam bramek i że mamy problem. Nie będziemy grać w dziesiątkę, tylko dlatego, że Lewy odszedł. Teraz okazje bramkowe będą nadarzać się też innym zawodnikom. Być może strzelimy mniej goli, ale to nie oznacza, że nie osiągniemy sukcesu jako zespół. Na przykład Mandžukić zastąpił w 2012 roku Mario Gómeza i nie osiągnął wyników poprzednika, ale wygraliśmy tryplet i byliśmy niezwyciężeni.
- Z Lewandowskim mieliśmy wyjątkowe zrozumienie na boisku, ale to było coś, co się rozwijało z czasem, a nie postało od razu, gdy przybył z Borusii Dortmund. Pracowaliśmy nad tym i w każdej chwili wiedzieliśmy, gdzie jest każdy z nas.
Komentarze (11)