Barcelona wczoraj wreszcie ostatecznie dopięła transfer Roberta Lewandowskiego. Zapowiedziana na dziś prezentacja okazała się nieco krótszym aktem powitalnym w oczekiwaniu na zorganizowanie wydarzenia z większą celebrą już po powrocie drużyny z amerykańskiego tournée.
Wydarzenie odbyło się na terenie hotelu Conrad Fort Lauderdale Beach. Prezydent Joan Laporta i Robert Lewandowski zjawili się na miejscu przy akompaniamencie hymnu FC Barcelony. Jako pierwszy głos zabrał pierwszy z wymienionych, który powitał Polaka w klubie.
– Dzień dobry Miami, dzień dobry Barcelono. Witam Roberta, dziękujemy, że jesteś z nami [Laporta próbował powiedzieć to zdanie po polsku – przyp. red.]. Wykonałeś nadzwyczajny wysiłek, żeby móc grać z nami. Nie było to łatwe i jesteśmy bardzo dumni, że chciałeś z nami zagrać. Potrzebujemy cię, jesteś piłkarską gwiazdą i ciężko pracujesz, a my mamy duże wymagania. Staramy się stworzyć bardzo konkurencyjny zespół i robimy bardzo duże postępy. Chcę podziękować całemu departamentowi piłkarskiemu za sprawienie, że ten transfer o światowych reperkusjach był możliwy. Jesteś wspaniałym facetem i zdobywcą Złotego Buta. Bardzo się cieszymy, że jesteś z nami. Jesteśmy dumni, ponieważ przywracamy Barcelonę światu.
Następnie prowadząca ceremonię zwróciła się do Lewandowskiego
Jak się czujesz w tym tak wyjątkowym dniu?
Bon dia [dzień dobry po katalońsku]. Muchas gracias. Me llamo Robert, soy de Polonia, vivo en Barcelona [ze śmiechem po hiszpańsku – dziękuję bardzo, nazywam się Robert, jestem Polakiem, mieszkam w Barcelonie]. Bardzo się cieszę, że tu jestem. To była ciężka praca do wykonania, żeby dołączyć do Barcelony, ale w końcu tu jestem. Mamy przed sobą dużo pracy. Widziałem już wczoraj na boisku, że to drużyna o ogromnym potencjale i jakości. Jestem zachwycony z bycia częścią tego wielkiego klubu o niesamowitej historii. Mam nadzieję, że napiszemy nową historię i zdobędziemy trofea.
Nie możemy się doczekać zobaczenia cię podczas treningu z drużyną.
Wcześniej było ciężko, ale teraz jestem gotów być częścią zespołu, także na sesjach treningowych. Nie mogę się doczekać i mam nadzieję, że będę na murawie na następnych zajęciach. Jestem gotowy do gry w następnym meczu. To wszystko, co wydarzyło się w ostatnich dniach, było niewiarygodne.
Jakie stawiasz sobie wyzwania?
Jako napastnik zawsze muszę być gotowy do strzelania goli, aby pomóc zespołowi wygrywać mecze. Jeśli będę zdobywał bramki i pomagał to robić kolegom, będzie to najprostsza droga do zwyciężania. Cieszę się tym nowym wyzwaniem. W piłce nożnej zawsze musisz być głodny sukcesów i ja właśnie jestem, na tym polega moja mentalność. Zawsze chcę zdobywać bramki i wygrywać. Jestem w najlepszym miejscu, żeby to zrobić.
Później o żart pokusił się Laporta: – Syn mojego przyjaciela powiedział mi, że prezentujemy Lewangoalskiego.
Kolejnym i ostatnim etapem była sesja zdjęciowa. Zaprezentowano koszulkę Lewandowskiego bez numeru, a do fotografii pozowali też przedstawiciele dyrekcji sportowej, a także wybrane dzieci z akademii Barcelony.
Komentarze (35)