Ogromna rywalizacja w ataku Barcelony

Dariusz Maruszczak

20 lipca 2022, 11:43

Sport, Marca, AS

27 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Barcelona w ostatnich latach miała problemy z dyspozycją swoich napastników, ale to może zmienić się w zbliżającym się sezonie
  • Xavi dysponuje utalentowanymi piłkarzami w ataku, którzy będą rywalizować o swoje miejsce
  • W meczu z Interem Miami atakujący błysnęli skutecznością

Po transferach Roberta Lewandowskiego i Raphinhi, a także powrocie Ousmane’a Dembélé można odnieść wrażenie, że Xavi będzie miał naprawdę duże bogactwo wyboru trzech napastników do wyjściowego składu. Oprócz tych graczy w drużynie są jeszcze bowiem pozyskani w zimie Pierre-Emerick Aubameyang i Ferran Torres, sprowadzony przed rokiem Memphis Depay, a także Ansu Fati. Spotkanie z Interem Miami pokazało, jak wyrównana może być ta rywalizacja, ponieważ cała wymieniona wyżej dostępna piątka strzeliła po golu, prezentując bardzo wysoki poziom. Każdy chciał udowodnić, że to on zasługuje na miejsce w pierwszej jedenastce. Z kolei Lewandowski i Torres powinni wkrótce rozpocząć treningi z drużyną, a pierwszy występ w presezonie mają zanotować w starciu z Realem Madryt.

Wynik pojedynku z Interem otworzył Aubameyang, który po raz drugi trafił do siatki uderzeniem podcinką podczas tego presezonu. Gabończyk wydaje się skazany na rolę zmiennika Lewandowskiego, ale może być w tej funkcji bardzo pożyteczny, a Xavi zapewne będzie chciał dać mu więcej pograć, ustawiając go w pewnych momentach nawet na skrzydle. 33-latek na razie pokazuje, że dalej można liczyć na jego bramki po tym, jak w drugiej połowie poprzednich rozgrywek strzelił 13 goli w 23 występach.

Po raz pierwszy w barwach Barcelony zagrał Raphinha, który rozkręcał się z minuty na minutę. Po początkowych stratach wziął udział w akcji przy pierwszym trafieniu, a następnie sam technicznym uderzeniem pokonał bramkarza Interu. Dobry występ dopełnił asystą przy bramce Ansu Fatiego. Wychowanek, podobnie jak Brazylijczyk, z każdą minutą zyskiwał pewność w grze. W przypadku Fatiego już sam występ od pierwszej minuty stanowi postęp, a przy tym pokazał kilka ciekawych zagrań świadczących o jego potencjale. Starał się agresywnie atakować i popisywał się nawet sztuczkami technicznymi, a zwieńczeniem występu 19-latka było wpisanie się na listę strzelców. Fati zapewne nadal będzie prowadzony z dużą dozą ostrożności, ale jeśli zdoła ustabilizować swój stan zdrowia, przy jego zmyśle strzeleckim będzie z czasem ważnym atutem zespołu i mocnym kandydatem do gry od pierwszej minuty.

Raphinha nie został jednak sprowadzony za duże pieniądze po to, żeby siedział na ławce, a przecież jest jeszcze Ousmane Dembélé. Francuz także popisał się pięknym golem po typowej dla niego indywidualnej akcji i minięciu kilku rywali, a także nietypowym spokojnym i precyzyjnym wykończeniu. Obecność dwóch tak utalentowanych technicznie i szybkich skrzydłowych daje Xaviemu bardzo duże pole manewru i ciekawe, jak często obaj będą pojawiać się na murawie od pierwszej minuty.

Na szczególną uwagę zasłużył Depay, który jest wskazywany jako kandydat do opuszczenia klubu, ponieważ pozostała szóstka wydaje się nie do ruszenia. Holender do końca walczy o swoje miejsce, był bardzo aktywny, zaliczył ładną asystę przy trafieniu Gaviego oraz sam strzelił gola po efektownym ograniu rywala w polu karnym. Trudno jednak oczekiwać, żeby na rok przed końcem kontraktu Depay miał zostać w zespole, mając sześciu konkurentów do gry na trzech pozycjach, gdy pięciu z nich trafiło do klubu jeszcze w tym roku lub ostatnio podpisało umowę.

W zasadzie jedynym napastnikiem, który nie poprawił swoich notowań w spotkaniu z Interem, był Abde Ezzalzouli. Decyzje podejmowane przez skrzydłowego nie zawsze były najlepsze i brakowało mu skuteczności przy wykańczaniu akcji. Kilka razy próbował znaleźć sobie miejsce, podejmował próby strzałów, ale bez powodzenia. Sztab szkoleniowy rzekomo bardzo chwali Abde, który koncentruje się obecnie na nauce, ale wydaje się, że 20-latek zostanie wypożyczony, aby móc występować regularnie. Podobnie może być z innymi młodymi piłkarzami, jak Fabio Blanco czy Ilias Akhomach, którzy w tym sezonie przy takim składzie ataku będą mieli ogromne trudności, aby otrzymać jakąkolwiek szansę. W niedzielę napastników Barcelony czeka jednak znacznie poważniejsza weryfikacja.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mogę sie założyć że najpóźniej za rok odejdzie Auba Ferran i może Dembele, jak dla mnie mamy za dużą obsadę w ataku

Jak czytam komentarze to śmiem twierdzić, że niektórzy nie oglądają meczy a jedynie wyniki, statystyki na sofie. Pisanie o sprzedaży ferrana, bo nie na strzelał kilkunastu goli, nie biorąc pod uwagę że on za wcześnie wrócił do gry, i za szybko wchodził do gry. Że wniósł sporo ruchu, walki, szybkości w ataku, dobrze wygląda w grze kombinacyjnej, piłka go szuka, a bramki przyjdą.
Komentarz usunięty przez użytkownika

W s11 pewnie będą grali Raphinha-Torres-Lewy, bo wszyscy ściagnięci przez Xaviego.
Tyle, że Fati i Dembele mają więcej talentu i im miejsce też by się należało. Auba musi po kwadransie grywać a Depay co wejdzie to gol. Pewnie będzie spora rotacja i co najmniej 2 zmiany w każdym meczu. To nie służy zawodnikom i zwłaszcza Lewy będzie się wkurzał. Ciekawe czy też nie będzie przybijał "piątek" z Xavim?

Gol Dembele po "...nietypowym spokojnym i precyzyjnym wykończeniu" XD

Przeciez ten caly inter gral gorzej niz kluby z ekstraklapy wiec czym tu sie podniecac a z tego co widze to niektorzy juz nawet puchary rozdaja po jednym meczu z ogórkami:D

A wszystkich pogodzi Ansu.
Bardzo na niego licze, bo umiejetnosci ma ale jeszcze wiekszy ma charakter. Oby tylko zdrowie mial rownie silne.
Czekam na trio Ansu-Lewy- ktokolwiek.

Szkoda mi jednak Depaya. Z dwójki naszych Holendrów zdecydowanie jak już wolałbym aby on został. Chociaż i tak odejdzie ze względu ekonomicznego. Widać że się chociaż stara. A Franek przez 3 lata zagrał kilka dobrych meczy..

Wiadomo że Lewy, Raphinha, Dembele, Fati i Torres zostaną. Jeżeli byśmy mieli sprzedać to kogoś z dwójki Auba, Depay. Patrząc na wiek Auba powinien być tym który odejdzie, natomiast z ekonomicznego punktu widzenia będzie to Depay.
Osobiście wolałbym sprzedać Aube pomimo świetnej rundy, dlatego że za rok nasze 9-tki będą miały 34 i 35 lat..

Ferran out. Fati, Lewy, Raphinha - wyjsciowa 11. Zmiennicy - Depay, Auba, Dembele.

A w obronie bez zmian: same stare dziadki pasujące do MLS, dwa wygasłe talenty (Eric i Christensen) oraz Araujo jedyny podtrzymujący nadzieje. Kounde według deklaracji Monchiego najpewniej trafi do Chelsea. Atak marzeń, obrona kabaret, skończymy jak PSG.

Atak rzeczywiście chwilowo mamy zapchany. Ale jeśli spojrzymy na temat na chłodno to ja nawet nie wiem czy bym Depaya sprzedawał. Na dziś mamy: Lewy, Fati, Dembele, Auba, Ferran, Raphinha, Depay. W obwodzie młodzi: Ilias, Abde i Fabio Blanco. Ilias i Blanco jak dla mnie do dalszego ogrywania w rezerwach, Abde wypożyczenie lub sprzedaż z klauzulą odkupu. Zostaje zatem siódemka zawodników. Przy założeniu, że gramy trójką z przodu jeden pozornie wydaje się zbędny. Ale: 1) Fati w ostatnich dwóch latach rozegrał z 20 meczy, ciągle kontuzjowany i nie jest do końca jasne jaki jest stan jego kolana po ostatnim leczeniu zachowawczym. Przy założeniu, że będzie zdrowy i tak przyszłościowo raczej będzie dryfował ku roli barcelońskiej "9" co wydaje się możliwe do płynnej zmiany z Lewym w perspektywie 2-3 sezonów. Nawet wczorajsza bramka to zejście na środek pola karnego. Dembele to też nie jest tytan zdrowia, a motywacja do walki o kontrakt też już będzie inna niż była wiosną. Z dużą rezerwą podchodzę do tego czego się po nim spodziewać. Być może Xavi znalazł klucz do tego zawodnika, który możliwości ma duże ale do tej pory je tylko sygnalizował. Jeśli stan zdrowia obu znów da znać o sobie, to sprzedając Depaya w zasadzie tracimy to "bogactwo wyboru". W miarę możliwości chyba skłaniałbym się do przedłużenia kontraktu z Depayem o rok-dwa. Wtedy mamy jednak atak zabezpieczony. Auba kończy kontrakt za rok, może odejdzie. Lewy też stawiam, że będzie u nas 2-3 lata. Depay jednak jest od nich sporo młodszy i może dać sporo jakości w perspektywie czasu. Do tego wszystkiego pokazał, że chce tu grać, a zeszłego sezonu nie oceniam krytycznie bo przez większość czasu to nie miał z kim grać w ataku. Jasne - nie jest to gość który samodzielnie będzie nam wygrywał LM ale uważam, że w dobrym towarzystwie jakie obecnie dostał, może jako jeden z 3 atakujących dać sporo opcji Xaviemu.
Na marginesie, nasza drużyna zaczyna podobać mi się nagromadzeniem charakteru: przyszedł Lewy, którego profesjonalizm można równać chyba na dziś wyłącznie z CR7 i LeBronem. Jest Depay, którego siła mentalna może być przykładem dla naszych młodych zawodników. W środku jest Gavi, którego ambicja emanuje na boisku. Zadziorność Araujo oraz stoicyzm Pedriego, Busquetsa czy Christensena. W sumie fajna mieszanka z tego wyszła. Dodatkowo w końcu bilansujemy kadrę: są młodzi, są rutyniarze i jest środek taki jak właśnie Depay i Kessie (chwilowo nie wymieniam FdJ bo moim zdaniem on nie wytrwa tego okienka)

Świetny mecz, jednak pokora musi być byśmy się nie przejechali bo wiadomo jak to u nas bywa. Ale oczywiście mam nadzieje na jak najwiecej pucharów w tym sezonie.

Pożyjemy, zobaczymy. Nie pompowanym zbytnio balonika po sparingach przedsezonowych, a zwłaszcza po pierwszym meczu z amerykańskimi ogórkami.

Oby tyły też dawaly rade bo tak to będzie cały czas wyścig - strzelić więcej niż stracić.

Mocna rywalizacja będzie, mam nadzieje ze napędzi to kazdego do działania

Z Realem Robercik strzela 3 bramki i tak napompuje balona że połowa z nas będzie widziała wszystkie trofea w tym sezonie :) czego sobie i wszystkim nam kibicom życzę :D