Mundo Deportivo: Robert Lewandowski wzorem profesjonalizmu

Maciej Łoś

20 lipca 2022, 17:00

Mundo Deportivo

14 komentarzy

Fot. Getty Images

Choć Robert Lewandowski ma już prawie 34 lata, to znajduje się w szczytowym momencie swojej kariery. Zawdzięcza to prowadzonemu przez siebie stylowi życia, wspierany przez żonę Annę. Mundo Deportivo podkreśla, że dzięki temu Polak bardzo rzadko łapie urazy.

Robert Lewandowski stracił tylko 19 z 272 meczów Bundesligi w trakcie ośmiu sezonów spędzonych w Bayernie Monachium. Polak brał zatem udział w 94% wszystkich możliwych spotkań, a najwięcej pojedynków (pięć) przegapił z powodu urazu mięśniowego w sezonie 2021/2022. Z tego powodu nie mógł zagrać w ćwierćfinale Ligi Mistrzów przeciwko PSG. Podobnie prezentują się jego liczby z czasu gry w Borussii - napastnik pojawiał się na boisku w 96% możliwych meczów.

Lewandowski nie doznał żadnego poważnego urazu przez 12 lat gry w Niemczech. Pomogło mu to także osiągać znakomite statystyki - strzelił 238 goli w 253 meczach ligowych dla Bayernu i 74 bramki w 131 spotkaniach dla BVB. Liczby mówią same za siebie i nie są dziełem przypadku. Robert pochodzi ze sportowej rodziny. Jego ojciec Krzysztof był mistrzem Polski w judo, a jego matka Iwona siatkarką AZS-u Warszawa. Z kolei siostra Milena również grała w piłkę, reprezentując Polskę w kategoriach U-21. Jako junior grał w warszawskiej Delcie, następnie zaliczył epizod w rezerwach Legii i Zniczu Pruszków, aż w końcu wylądował w Lechu Poznań. Jego trener z Legii Krzysztof Skibicki wspominał, że był wtedy bardzo chudy, i żartował z niego, że powinien zjeść całego prosiaka, żeby nabrać masy.

W wieku 22 lat trafił do Borussii, gdzie trenerzy od przygotowania fizycznego nakazali mu ćwiczyć więcej na siłowni, żeby stał się bardziej umięśniony. Polak zaczął bardzo dbać o siebie i prowadzić się profesjonalnie. Dużo pomogła mu w tym żona Anna, trzykrotna medalistka MŚ w karate, z którą poznał się w 2007, a pobrał w 2012 roku. To ona dba o jego dietę i wspiera na domowej siłowni. Dzięki akrojodze napastnik nie stracił na szybkości mimo wzmocnieniu masy mięśniowej. W Bayernie tylko Kingsley Coman osiągał lepsze prędkości podczas meczów. Robert zadbał także o swoją edukację, kończąc studia na Wyższej Szkoły Edukacji w Sporcie w Warszawie. Pracę magisterską obronił w 2018 roku przed mundialem w Rosji.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ciekawe jak to im wyszło z tymi prędkościami, bo kojarzę pewnego Kanadyjczyka, co to sobie po lewej stronie boiska hasa i całkiem żwawy bywa... Są też oczywiście tacy jak Sane czy Gnabry, ale mimo zdziwienia to tu jeszcze może byłbym skłonny to łyknąć.

Jak będzie mecz w Lidze Mistrzów Barca Bayern to pobije chyba rekord oglądalności.....

Jestem teraz mega ciekaw komu pojdzie gorzej, komu lepiej. Bayern bez mega 9, czy Lewy bez zgranego BM. Moze byc bardzo blisko.

Zaraz się okaże, że Anka na "kulkach mocy" i akrojodze zarobi więcej na pozostałych piłkarzach Barcy niż Robercik na bojsku :)

Wiadomo, że rodak najbardziej stara się na emigracji u prywaciarza, bo płacą mu w ojro ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sportowa rodzinka :) Fajnie jakby jeszcze Klarę zapisał do klubu (jeśli jest wystarczająco duża).

Jedynie czego żałuję związanego z odejściem Lewandowskiego z Bundesligi, to fakt, że nie pobije rekordu Gerda Mullera (365 goli w Bundeslidze). Jak widać, naprawdę już niewiele mu brakowało (312). Dwa sezony i by go łyknął, a w Niemczech ogłosili by żałobę narodową i w szpitalach nie było by miejsc, bo każdy Niemiec musiałby zszyć swoją pękniętą dupę.

Przydałby się u nas jakiś młody napastnik, który mógłby się uczyć od Roberta.

Roooobeeeert Lewandoooowskiii!