Choć Barcelona działa bardzo intensywnie, jeśli chodzi o wzmocnienia kadry, to musi także myśleć o jej odchudzeniu, przede wszystkim ze względów ekonomicznych. Aby móc rejestrować nowych piłkarzy, Barça musi również sprzedawać.
Mateu Alemany wciąż ma przed sobą bardzo dużo pracy. Cały czas realnym problemem jest przekroczenie limitu wynagrodzeń, przez co klub nie może jeszcze zarejestrować nowych piłkarzy. Jak do tej pory Barça sprowadziła Francka Kessiego, Andreasa Christensena i Raphinhę, a Ousmane Dembélé i Sergi Roberto podpisali nowe umowy. Wszyscy oni czekają na możliwość zarejestrowania, a niewykluczone, że do tej listy zostanie niedługo dopisany także Robert Lewandowski.
Kluczowe dla poprawy sytuacji będzie sprzedaż niechcianych piłkarzy. Xavi ma w swojej głowie plan i przedstawił już niektórym graczom, że nie będzie na nich liczbył w przyszłym sezonie. Jeśli uda się ich pozbyć, wtedy finanse ulegną trochę poprawie. Bardzo duże znaczenie będzie miała ewentualna sprzedaż Frenkiego de Jonga. Jeśli Holender trafi do Manchesteru United, to Barça może zarobić 80 milionów euro i zmniejszyć limit wynagrodzeń o 40 milionów euro.
Piłkarze odrzuceni przez Xaviego nie ułatwiają pracy Mateu Alemanyego. Niektórzy z nich niechętnie chcą się pozbyć swoich wysokich pensji, a Martín Braithwaite jest zdecydowany na pozostanie nawet mimo tego, że będzie bardzo daleko w klubowej hierarchii. Dyrekcja sportowa zajmie się tematem sprzedaży w najbliższych tygodniach. Do zrobienia jest bardzo dużo.
Komentarze (28)