Marca: Barcelona chce wydać latem 200 milionów euro na transfery

Maciej Łoś

2 lipca 2022, 14:00

Marca, Mundo Deportivo

31 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona ma ambitne plany na letnie okno transferowe. Jeśli uda jej się wprowadzić w życie drugą dźwignię finansową, to według Marki będzie mogła wydać nawet 200 milionów euro na wzmocnienia.

Kluczem do tak dużego budżetu transferowego jest sprzedaż 15% praw telewizyjnych. Klub chciałby dokończyć tę operację przed wyjazdem na tournée po Stanach Zjednoczonych, które rozpocznie się w połowie lipca. Jeśli udałoby się ją przeprowadzić, wtedy Barcelona zyska z tego tytułu 400 milionów euro. Nawet połowa tej kwoty może zostać przeznaczona na wzmocnienia.

Mundo Deportivo donosi, że klub chciałby przeznaczyć te pieniądze na sprowadzenie czterech wymarzonych zawodników: Roberta Lewandowskiego, Julesa Koundé, Bernardo Silvę i Raphinhę. Część kwoty zostałaby także na transfery Marcosa Alonso i Césara Azpilicuety z Chelsea. Wtedy Barça miałaby drużynę mogącą grać o najważniejsze cele.

Klub zapewnia także, że nie zamierza w tym momencie wprowadzać trzeciej dźwigni finansowej, jaką byłaby sprzedaż 49% praw do BLM, mimo że na taką operację zgodzili się socios. Zarząd uważa, że sprzedaż części praw telewizyjnych na 25 lat pozwoli odbić się finansowo i poprawić sytuację Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zdrowi Araujo, Pedri, Gavi i Ansu i nie trzeba transferów. Może poza dziewiątką.

Kluczowym słowem w tym artykule jest słowo "chce"

Co to za roznica czy mamy 1,5mld czy 1,7 mld długu.

chyba jednak wolałbym żeby przeznaczyli te pieniądze na trwałe uzdrowienie sytuacji finansowej klubu, wyprowadzenie na prostą, i dopiero myślenie o wielkich pieniądzach na transfery...oczywiście chcę wierzyć, że zarząd ma więcej informacji oraz fachowców w sztabie i wiedzą, co robią.
Mam nadzieje, że Laporta i spółka znając znacznie lepiej sytuację postępują mądrze a nie populistycznie pogrążając klub bo kolejnym razem może już nie być co sprzedać.

Buahaha...ten miliard długów najpierw spłacić a dopiero myśleć o wydawaniu pieniędzy.

200 mln i 10% praw tv wyrzucone w bloto w jedno lato - piknie

Przed wyjazdem na wakacje rozmawiałem ze znajomym menedżerem piłkarskim, który wynunął taką teorię, że dla Barcelony bardziej opłacalny byłby ban na transfery na 2 lata niż spełnienie wymogów FFP i przewalenie pieniędzy ze sprzedaży praw telewizyjnych. Na początku myślałem że go poniosło, ale jakby się tak zastanowić:
1) Zakup piłkarzy u schyłku kariery z kontraktami na 2-3 lata, z czego ostatni rok może okazać się wypełnieniem kontraktu, a nie regularną grą. Lista zawodników bardzo wiekowych jest spora: Lewandowski, Azpi, Alonso, a i tak przebijają się jeszcze inne nazwiska mocno wiekowych piłkarzy.
2) Wstrzymujemy budowę nowego zespołu - nie po to przychodzą weterani z uznanymi nazwiskami aby siedzieć na ławce. Iluzoryczna walka o wynik sportowy, sprawi że Xavi niemal na sztywno będzie grał 14-16 piłkarzami.
3) Wstrzymujemy rozwój młodych - indywidualne cele rozwojowe młodych piłkarzy schodzą na drugi plan. Zostają okazjonalne występy, gdzie nie będzie można mówić o rozwoju młodych, tylko o realizacji celów na dany mecz. Pamiętając końcówkę sezonu można jednoznacznie stwierdzić że Xavi da grać tylko młodym kosmitom, a nie zawodnikom, których trzeba rozwijać. Młodzi zawodnicy, ale tylko Ci regularnie grający (Pedri, Gavi, Araujo) w 100% będą podporządkowani pod potrzeby zespołu, a nie indywidualne podnoszenie umiejętności.

Podsumowując - chciałbym się mylić, ale bardzo bym nie chciał, aby pieniądze zostały przewalone na zawodników na 2-3 lata, a po tym czasie nadal będziemy posiadali nieobsadzone pozycje, już nie wspominając o zmiennikach. Ja rozumiem że Real czy inne wielkie klubu skupują aktualnie największe młode perły z rynku, ale chociaż spróbujmy walczyć o zawodników których marzeniem jest gra w Barcelonie. Na ten moment wygląda to słabo - Kamara marzący o Barcelonie został olany, Wirtz marzący o Barcelonie został olany, David marzący o Barcelonie został olany, nawet genialny w tym sezonie Sergio Gomez, którego marzeniem jest powrót do Barcelony jako kolejny prawdopodobnie podpisze umowę z innym klubem bo Xavi raczej woli postawić na 10 lat starszego Alonso jakby to robiło wielką różnicę - i tak nie wygramy LaLigi bo Real zbroi się niemiłosiernie, zatem po co te kurczowe trzymanie się weteranów, jakby trener absolutnie nie wierzył że może rozwijać młodych piłkarzy. Ja rozumiem wielkie ambicje sportowe Laporty, ale moim zdaniem nie jest to dobry kierunek, bo serio jest bardzo wielu ciekawych zawodników na rynku, którzy mogliby podnieść jakość piłkarską zespołu i rozwijać się razem z nim (także w przystępnych cenach).

Żeby grać o najwyższe cele np. finał LM, to trzeba mieć porządek na pozycji DM.
Busi jest nadal top, ale w ciężkich meczach brakuje mu baterii.

Spoko matematyka jak 200 milionów ma wystarczyć na wspomnianą czwórkę plus Alonso i Azpilicuetę.

Pomijając że aż tak dobrze to nie będzie.

Zaraz wysryw znawców i ich obliczenia , że barca nie wie że nie ma pieniędzy i najlepiej sami by klubem rządzili bo się lepiej znają