Dlaczego Xavi chce transferu Julesa Koundé?

Dariusz Maruszczak

18 czerwca 2022, 14:00

AS, Mundo Deportivo

23 komentarze

Fot. Getty Images

  • Media często informują o zainteresowaniu Barcelony Julesem Koundé, mimo że do klubu ma dołączyć Andreas Christensen, a w kadrze są jeszcze Ronald Araujo, Gerard Piqué czy Éric García
  • Ważnym powodem tego stanu rzeczy ma być opinia Xaviego, który jest zachwycony francuskim obrońcą i chciałby mieć go do dyspozycji
  • 23-latek ma liczne cechy, które mogłyby sprawić, że dobrze pasowałby do stylu gry Blaugrany

Przede wszystkim Koundé jest chwalony za świetne rozpoczynanie akcji z obrony i wydostawanie się spod pressingu rywali. Francuz z chęcią rozgrywa piłkę i wprowadza ją na połowę rywala, o czym świadczą statystyki. Zawodnik Sevilli jest na drugim miejscu w LaLidze wśród defensorów pod względem liczby podań wykonanych do przodu (812), a wyprzedza go tylko Leandro Cabrera (941). Jest nawet lepszy od Pau Torresa (805), a skuteczność jego zagrań wynosi 89%. Dobre rozgrywanie piłki przez obrońców to jedna z podstaw koncepcji Xaviego, więc pod tym względem Koundé doskonale pasowałby do drużyny 42-letniego szkoleniowca.

Kolejną cechą charakterystyczną defensywy Barcelony jest gra przy wysoko ustawionej linii. Dlatego klub potrzebuje stoperów, którzy dobrze sobie radzą, będąc daleko od własnego pola karnego. Również w takim kontekście Koundé świetnie się sprawdza ze względu na swoje zdolności antycypowania i szybkość, która pozwala mu w odpowiednim momencie wrócić pod bramkę. 23-latek stara się przewidywać i uprzedzać posunięcia rywali, a jest w tym skuteczny, o czym świadczy 40 udanych wejść na 50 prób (80%). Francuz potrafi także błyskawicznie naprawić swój błąd lub też któregoś z kolegów.

Statystyki pokazują również, że Kounde nieczęsto posuwa się do przewinień, choć zdarza mu się zagotować. 23-latek popełnił w tym sezonie LaLigi zaledwie 15 fauli w 32 meczach. Przebywał na murawie 2737 minut, więc zalicza przewinienie co 182 minuty - raz na dwa spotkania. Jak na obrońcę jest to godny odnotowania wynik, a warto zauważyć, że wcześniej imponujące statystyki w tym zakresie notował Ronald Araujo. Nie znaczy to jednak, że Koundé unika ostrej gry - w minionej kampanii otrzymał dwie czerwone kartki, ale też tylko dwie żółte. Sam był faulowany 15 razy.

Niektóre z powyższych cech, a także zdecydowanie, charakter boiskowy czy umiejętna gra w powietrzu sprawiają, że Koundé pod pewnymi względami przypomina Carlesa Puyola, również ze względu na identyczny wzrost (178 cm). Francuz musi jednak nauczyć się wstrzemięźliwości, gdy sytuacja tego wymaga, wzorując się na legendarnym obrońcy Barcelony, który podczas całej kariery otrzymał tylko trzy czerwone kartki w 593 meczach dla klubu.

Barcelonie trudno będzie jednak pozyskać Koundé. Nawet uruchomienie dźwigni finansowych może nie sprawić, że Barça będzie mogła zapłacić Sevilli wymaganą kwotę za transfer wyceniany na około 60 milionów euro. Dodatkowym problemem jest konkurencja ze strony Chelsea, która zdaniem angielskich mediów ma już porozumienie z piłkarzem. Wiele wskazuje na to, że Koundé trafi do Londynu, zwłaszcza że Sevilla nie jest za bardzo zainteresowana włączeniem zawodników Blaugrany do operacji w ramach wymiany.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Kounde i Araujo mur w obronie i przed nimi Garcia na ŚPD
« Powrót do wszystkich komentarzy