Matthijs de Ligt od kilku lat jest łączony z Barceloną, ale obecnie wydaje się, że nie ma możliwości, aby mógł trafić na Camp Nou. Sytuacja może zmienić się w 2023 roku, gdy Holendrowi pozostanie tylko rok kontraktu z Juventusem.
Włoski dziennik Corriere dello Sport znów uaktywnia temat przejścia De Ligta do Barcelony, wymieniając kataloński klub obok Chelsea, Liverpoolu, Manchesteru United i PSG w gronie kandydatów do pozyskania obrońcy tego lata. Zgodnie z tymi informacjami Juventus jest zdenerwowany, że De Ligt nadal nie akceptuje propozycji przedłużenia o kolejne dwa lata kontraktu, który wygasa w 2024 roku. Dlatego też Stara Dama ma rozważać sprzedaż zawodnika za 85 milionów euro.
Dla Blaugrany jest to obecnie nieosiągalna kwota, choć klub cały czas jest zainteresowany De Ligtem, którego określano jako idealnego stopera dla Dumy Katalonii. Barça już w 2019 roku próbowała go pozyskać, ale Holender ostatecznie zdecydował się na transfer do Juventusu. Mundo Deportivo zauważa, że w przyszłym sezonie Barcelona będzie liczyć na Érica Garcíę, Ronalda Araujo, Gerarda Piqué i prawdopodobnie na Andreasa Christensena, ale już za rok sytuacja może wyglądać nieco inaczej. Katalończycy powinni poprawić swoje położenie finansowe, a kontrakt De Ligta będzie obowiązywał jeszcze tylko przez rok, więc jego cena powinna znacznie się zmniejszyć. Zbiegłoby się to też w czasie ze stopniową rezygnacją z Piqué, a Éric García i Christensen mogą zostać do tego czasu zweryfikowani. Nie ma jednak pewności, czy De Ligt zechce zostać w Turynie na kolejny sezon, zwłaszcza jeśli już teraz otrzyma intratną ofertę z mocnego klubu.
Komentarze (17)