Holandia pokonuje Walię rzutem na taśmę, decydująca bramka Memphisa

Mateusz Doniec

14 czerwca 2022, 23:05

Marca

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Reprezentacja Holandii pokonała Walię 3:2 po bramkach Noa Langa, Codyego Gakpo i Memphisa Depaya. Frenkie de Jong rozegrał całe spotkanie, a Memphis Depay wszedł na boisko w 73. minucie.

Holendrzy rozpoczęli atakowanie już w 2. minucie, kiedy to Noa Lang spróbował zaskoczyć walijskiego bramkarza z dystansu, ale piłka odbiła się od obrońców. Zawodnik Club Brugge znów zagroził Hennesseyowi strzałem z dystansu w 15. minucie, ale tym razem bramkarz wyłapał uderzenie. Lang nie zamierzał się jednak zatrzymywać i już dwie minuty później mógł cieszyć się z gola. 22-latek otrzymał podanie od Janssena, przyjął instynktownie piętą, następnie odwrócił się sprytnie z obrońcami na plecach i skutecznie wykończył akcję, uderzając mocno w kierunku bliższego słupka.

Ta bramka napędziła zdecydowanie Holendrów, którzy w 22. minucie prowadzili już 2:0 po bramce Codyego Gakpo. Piłkarz PSV przedarł się umiejętnie, biegnąc z piłką w kierunku pola karnego. Uderzył z dystansu, lecz piłka odbiła się od obrońcy, ale Gakpo zorientował się najszybciej w całej sytuacji i po drugiej próbie z okolic 16. metra umieścił już futbolówkę w siatce. Walijczycy nie zamierzali się jednak poddawać i błyskawicznie odpowiedzieli w 26. minucie za sprawą Brennana Johnsona, który uderzył z linii pola karnego delikatnie i precyzyjnie obok słupka. Do końca pierwszej połowy oba zespoły miały swoje sytuacje, ale ostatecznie zeszły na przerwę przy prowadzeniu Holandii 2:1.

W drugiej połowie również nie brakowało emocji, ale bramki padały dopiero w samej końcówce. Wcześniej swoją znakomitą dyspozycję podtrzymał bramkarz Walijczyków Wayne Hennessey. W 59. minucie bramkarz Crystal Palace znów zmierzył się z Noą Langiem, lecz tym razem to on był górą. W 80. minucie Hennessey wykazał się refleksem i wybronił „centrostrzał” Dumfriesa. W samej końcówce meczu emocje sięgnęły zenitu. W 90. minucie po analizie VAR arbiter spotkania przyznał Walii rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Gareth Bale, a następnie umieścił ją w siatce. Holendrzy nie pozwolili jednak cieszyć się tym golem Walijczykom, bo w 3. minucie doliczonego czasu gry bramkę zdobył Memphis Depay. Piłkarz Barçy wykorzystał nieporozumienie w szeregach obronnych rywali i będąc w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, wykorzystał swoją szansę i dał Holendrom zwycięstwo. Podopieczni Louisa van Gaala zapewnili sobie tym zwycięstwem prowadzenie w grupie A4.

Holandia 3:2 Walia
17' Lang 1:0
22' Gakpo 2:0
26' Johnson 2:1
90' Bale 2:2
90+3' Memphis 3:2

Holandia: Cillessen - Teze, De Ligt, Martins Indi - Hateboer, Koopmeiners, F. de Jong, Malacia - Janssen, Gakpo, Lang

Walia: Hennessey - Thomas, Mepham, Rodon, Davies, Burns - Smith, Ampadou, Wilson - Johnson, James

W międzyczasie w tej samej grupie A4 reprezentacja Polski uległa na PGE Narodowym Belgom 0:1 po bramce Michy'ego Batshuayia. Tym samym tabela w tej grupie wygląda następująco:

1. Holandia - 10p.
2. Belgia - 7p.
3. Polska - 4p.
4. Walia - 1p.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wygląda na to że Barca w ogole nie umie korzystac z Depaya.

Depay w reprezentacji jest zupełnie innym zawodnikiem. Nie chodzi mi tu wcale o gole, ale o samą gre. W Barcelonie czasami gra tak jakby miał splecione nogi, coś go czasem jakby paraliżuje i brakuje mu luzu. Mam nadzieje, ze zostanie i w przyszłym sezonie pokaże na co go stać!

Na tym zdjęciu to Depay wygląda jakby miał wykonać egzekucję na Dumfriesie.

nie wiem jak to sie dzieje że memphis w reprezentacji błyszczy jest siła napedową zdobywcą wielu goli , asystentem a w barcelonie nieraz jest tak niechlujny ze nie umie zagrać 3 dokładnych podań (oczywiscie to nadal jeden z najlepszych zawodników zeszłego sezonu) natomiast wciąż miewa takie mecze ze jest strasznie bezproduktywny

Memphis kot! Mam nadzieję, że zostanie i Xavi będzie miał na niego pomysł.