Poranny przegląd prasy FCBarca.com

Maciej Łoś

29 maja 2022, 07:57

67 komentarzy

Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, L'Esportiu, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

"Courtois daje Ligę Mistrzów" - Gol Viniciusa i świetna postawa Belga pozwoliły Realowi Madryt sięgnąć po 14. tytuł. Dominacja i stwarzane sytuacje przez Liverpool nie zdały się na nic, podczas gdy Królewscy potrafili wykorzystać jedną z niewielu okazji. Barça szuka silnego stopera - Koundé, Koulibaly i Inigo Martínez to rozważane kandydatury. Badosa wycofuje się z French Open z powodu kontuzji. Marc Márquez musi poddać się operacji po raz czwarty.

"Liga Courtois" - Real Madryt wygrał Ligę Mistrzów po raz 14. oddając tylko jeden strzał na bramkę. Świetny mecz rozegrał belgijski bramkarz. Finał rozpoczął się z ponad półgodzinnym opóźnieniem. Piłkarki Barçy powalczą dziś ze Sportingiem Huelva o Puchar Królowej. Lewandowski o krok od zostania piłkarzem Barcelony. Márquez musi poddać się operacji.

"Ostatnia piłka" - Barça jest bezdyskusyjnym faworytem meczu o Puchar Królowej. Piłkarki Blaugrany chcą zakończyć sezon drugim tytułem po zwycięstwie w LaLidze i porażce w finale Ligi Mistrzyń w Turynie. Real Madryt wygrał Ligę Mistrzów pokonując w finale 1:0 Liverpool. Marc Márquez musi znów poddać się operacji. Baxi zostało wyeliminowane przez koszykarzy Królewskich, a Rafa Martínez pożegnał się z kibicami. Paula Badosa musiała wycofać się z French Open z powodu kontuzji. Girona walczy z Burgos o awans do play-offów. Cornellà utrzymała się LaLiga 2, a z rozgrywkami żegna się Sabadell. 

"La Decimocurtuá" - połączenie słowa "czternasta" po hiszpańsku i nazwiskiem belgijskiego bramkarza, który rozegrał fantastyczny mecz. Vinicius strzelił jedynego gola i zapewnił Realowi dublet. Królewscy mają dwa razy więcej pucharów Ligi Mistrzów niż drugi Milan. Florentino Pérez dogonił Santiago Bernabéu pod względem triumfów w Europie (po 6). Carvajal, Marcelo, Isco, Kroos, Modrić, Casemiro, Nacho, Benzema i Bale mają o jedną Ligę Mistrzów mniej niż Paco Gento. Carlo Ancelotti najwięcej razy wygrywał to trofeum jako trener.

"Wieczny mistrz" - Real zdobył swoją 14. Ligę Mistrzów dzięki świetnej grze belgijskiego bramkarza. Florentino Pérez: "Dziś Mbappe nie istnieje". Ancelotti: "Pomogło nam to, że nikt nie wierzył w nasz triumf". Mikel Landa zakotwiczył na podium Giro d'Italia. Marc Márquez musi po raz kolejny poddać się operacji. Charles Leclerc zdobył pole position przed dzisiejszym wyścigiem w Monako.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Pierwszy dzień po finale LM, najważniejszym meczu w sezonie a L'Esportiu daje na okładkę mecz zapowiadający finał Pucharu Królowej... No nieźle xd

Jak patrzyłem na smutnych piłkarzy Liverpoolu i Van Dijka w łzach to mi się strasznie szkoda ich zrobiło. Wiadomo, Real zasłużył, ale tak fajnie było by zobaczyć Kloppa z drugim pucharem LM.

Real w sumie zagrał 4-4-2, trochę niedzisiejsze ustawienia, a jednak Carlo dobrze rozczytał atuty Liverpoolu i zauważył że tak je rozbroi.
Włoch bywał krytykowany, za to, ze Real nie gra porywająco, ale w takich detalach, podstawach rzemiosła, wyklarowaniu doskonale piłkarzom ich zadań, dzięki czemu dokładnie wiedzą co mają robić i gdzie być, co przekłada się na wszystkie asekuracje, wybicia, wyczyszczenia i łatwe kontry, jest po prostu mistrzem.

mam wrażenie że nie posiadanie "typowej gwiazdy" w zespole służy Realowi na dłuższą metę, być może czasami taki piłkarz by pokazał coś super w przegranym meczu czy wygrał mecz w pojedynkę, ale dzięki temu real tworzy kolektyw i gra zespołowo. Przybycie Mbappe mogło by tą ich strukturę popsuć no i Vynycjusz ma zadatki na gwiazdorzenie ale póki co jeszcze Benzema go temperuje.

Real wtopił masę kasy na Bale'a czy Hazarda. Sprzedał CR7, co roku bardziej krzyczą w prasie, niżeli kogoś kupują a i tak w Hiszpanii i Europie znów są najlepsi. Skład emerytów ze środka pola, napastnika z wieczną kontuzją palca i genialnego bramkarza wyniósł ich na szczyt tego roku. Dlaczego ich "święte krowy" są stale głodne? A u nas tylko czcze obiecanki....
Zapamiętam obraz Marcelo gryzącego dach ławki rezerwowych na długo....tak tego chcieli i dostali.
Brawo śmietankowi, wygraliście LM sercem i walką do końca, bo szczęście sprzyja lepszym.
My Barcelonismo straciliśmy gdzieś tego ducha walki, potrafimy tylko klepać licznik podań, za którym nic nie idzie.
Czy Xavi zmusi zawodników do walki o każdy metr jak np Cholo?
Musimy nabrać wiary w zwycięstwo i zacząć biegać, bo z obecnym mentalem oraz zaangażowaniem to nawet przyjście Haalanda by nic nie dało.
Generale do boju!
VeB

Ciekawostka :
10 piłkarzy wygrało 5 razy LM w tym obecnie gra teraz w Realu 9 piłkarzy w obecnym sezonie a tym dziesiątym jest Cristiano Ronaldo xD

Wiele osób umniejsza sukcesu Realu. Ma kadrę z bardzo wolnymi środkowymi pomocnikami, więc musi grać cofnięty. Liverpool, który słynie z pressingu wiele razy odpuszczał, bo na Krossie czy Modricu nie robili atakujący gracze większego wrażenia. Sztuka jest dać się tak dominować by wychodzić z tego z twarzą.

Real nawet grając dziadowski futbol ma to, czego nam brakuje - 100% wiary w końcowe zwycięstwo. Jak nie idzie to choćby i w 94 minucie, ale wturlają się z piłką w zębach do bramki. U nas nosy na kwintę, łzy w oczach i poczucie osierocenia, bo nie ma już Messiego, który zrobi coś z niczego

Brawo real! Choć w to nie wierzę, to zajebiscie się cieszę że tak.gloryfikowana premier league została rozjebana przez real!

Eal zagrał jak takie Cadiz z z nami. Murowanie cały mecz, bramkarz mecz życia, jedna akcja i wygrana. Jedni powiedzą, że Real kontrolował mecz i grał tak, jak zaplanował, a inni, że zagrał na tyle, na ile Liverpool im pozwolil. Ciężko to ocenić. Na papierze pokonali całe Top 3 PL i PSG. Okoliczności nikt nie będzie pamiętał.

No cóż, gratulacje dla Realu.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Słaby zespół wygrywa LM, Cortois za ten wyczyn powinien zdobyć ZP.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Bramkarz Realu uratował im tyłek, ogólnie mieli wczoraj farta i wcześniej też. Z drugiej strony oddać jeden strzał i wygrać mecz też trzeba umieć

To co się stało w tym sezonie LM jest nieprawdopodobne i przejdzie do historii. A ten wczorajszy mecz jest ukoronowaniem drogi Realu, bo tym razem nie w końcówce ale wygrali 1 strzałem. To nie mogło się zdarzyć, a nasze nieszczęście polega na tym że te cuda przydarzyły się największemu rywalowi.
Czy naprawdę między naszymi klubami jest aż tak wielka różnica że oni wygrywają LM a my odpadamy z Eintrachtem? Zdecydowanie nie. Bez ostatecznego pozbycia się tych wielokrotnie skompromitowanych, zgwałconych zawodników jak przede wszystkim Busquets, Alba i de Jong, to choćby tu przyszedł Mbappe z Lewym to i tak nic z tego nie będzie. Niestety, mamy zasiany gen przegrywu i bez wyrwania go z korzeniami prędzej czy później przyjdzie mecz jak z Eitrachtem u siebie.

Fiorentino Perez TOP :D

Po drodze do zdobycia tego dzbanka Real odprawił trzy najlepsze drużyny na wyspach, to w którym miejscu jest ta niby najlepsza Premier League?
Jak oni jednym strzałem załatwili sobie to trofeum to nie mam więcej pytań.
A tak trochę żartem to najbardziej żal mi sutenera Valverde bo za ten dzbanek chciał oddać swoją starą.
No to teraz pójdzie baba w obce ręce.

Brawo la liga gratulacje dla Madrytu pokazali że nie trzeba wkładać setek milionów euro , funtów żeby wygrać tak jak to tłumaczy Laporta że oni kupują co chcą niech kupują PSG MC Chelsea Liverpol przegrali a płacą setki milionów i co z tego !

Ciężko wytłumaczyć tego farta. W meczach z PSG, City, Chelsea byli zdominowani i jakimś cudem udało im się strzelać bramkę z tych akcji co stworzyli , a do tego kurtuła jest w niesamowitej formie i ratował im dupę, tak jak wczoraj , Real wygrał LM fuksem z jednym strzałem na bramkę. Mam nadzieję , że ten limit farta już się wyczerpał na kolejne 20 lat

Katalońska gazeta jak zawsze odklejona od tego co ważne....

Jeśli nie odejdziemy od fizycznie,wolincjonalnie słabszych graczy o słabszej determinacji ,którzy umieją grac w dziadka ale nie umieja biegać przez 90 minut to nie zdobędziemy żadnego tytułu przez kilka lat. Jeśli nie pozbędziemy sie Busquetsa,Pique ,Alvesa i Alby to mentalnie Barcelona będzie ciagle na tym dziadku i wspomnieniach.Możemy Madryt pokonac w jednym meczu,upokorzyc ale tak nie zdobędziemy LM,angielskie,niemieckie czy włoskie zespoły więdzą ,że nasi gracze nie radzą sobie z pressingiem i bieganiem przez cały mecz.

Wygrali puchary bo w jakis magiczny sposob Ancelotti wygniotl najlepsze z najlepszych z Benzemy, Viniciusa i Courtois. Reszta to srednia z pojedynczymi magiami, jako zespol graja niezle. Ale ta trojka w tym sezonie ma najlepszy sezon w swoich karierach. I to nie bez przypadku. Coz, wygrali to gratulacje i idziemy dalej. Barca musi sie ogarnac i zaplanowac zespol.

Wyszedł cały Real, pragmatyzm az do bólu. Ale trochę jestem zawiedziony Liverpoolem. O ile w pierwszej połowie szaleli o tyle po utracie gola jakby ...pogodzili się z porażka. W odwrotnej sytuacji dopiero zrobiłby się mecz.

Ciężko się czyta ten przegląd prasy. Real w tym sezonie LM był niemożliwy. Grając taki piach z PSG, Chelsea w rewanżu i City wygrał LM. Oddając jeden strzał w bramke.. jak widać nie trzeba było grać kosmosu w tej edycji LM żeby wygrać. Boli… oby Barcelona się ogarniała, zrobiła transfery w miarę swojej sytuacji finansowej i jedziemy od sierpnia znowu. Z wiarą!!

Trzeba się już chyba pogodzić na dobre z tym, że w Madrycie myśli się o tytułach a w Barcelonie o DNA. Do kolejnego sezonu Real przystąpi w glorii zwycięzcy 2 prestiżowych rozgrywek z gotowym zespołem, Barca zniszczona przez Bartomeu będzie klecić skład i wychodzić z kryzysu. Nie wygląda to wesoło dla nas.