Real Madryt triumfatorem Ligi Mistrzów

Mateusz Doniec

28 maja 2022, 23:41

242 komentarze

Fot. Getty Images

Real Madryt zwycięzcą tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Królewscy pokonali Liverpool 1:0 po bramce Viniciusa i tym samym zdobyli 14. Puchar Europy w historii klubu.

W pierwszej połowie dominowali zawodnicy Liverpoolu, którzy aż 10 razy uderzali w kierunku bramki Realu. Brakowało im jednak celności i precyzji. Real starał się kontratakować, lecz bezskutecznie. Mimo widocznej przewagi rywali to Królewscy byli bliżej wyjścia na prowadzenie w tym spotkaniu. Po świetnym kilkudziesięciometrowym podaniu Alaby piłkę przejął Benzema, który w polu karnym trafił w Alissona, lecz po kuriozalnym zamieszaniu otrzymał od losu drugą szansę i tym razem trafił do siatki. Po długiej analizie VAR sędzia anulował jednak tę bramkę. Królewscy mogli się już w pełni cieszyć w bramki w 59. minucie. Fede Valverde mocno wstrzelił piłkę z prawej strony, a Vinicius zamknął akcję dostawiając nogę. Podopieczni Jürgena Kloppa starali się cały czas odpowiedzieć, ale nieoceniony w tym meczu dla Realu okazał się Thibaut Courtois. Ostatecznie Los Blancos mimo ostrzału ich bramki utrzymali minimalne prowadzenie i sięgnęli po swój 14. puchar Ligi Mistrzów, umacniając się na prowadzeniu w klasyfikacji triumfatorów tych rozgrywek.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niestety muszę powiedzieć że AntyFutbol wygrał. Jakim cudem autobusiarze wygrali z PSG ,Chelesea, MC i Lv? Teraz prześcieradła się cieszą z wygranej ,wywyższają ich beznadziejnego trenera dziadka i Viniciusa który jest beznadziejny i traci piłki co akcje ,ciekawi mnie tylko kiedy ten balonik pęknie bo zjazd formy ma co chwilę. Czegoś takiego nie można gratulować bo nawet bramka została uznana z minimalnego spalonego ale Real z sędziami ma dobre stosunki to inaczej być nie mogło. Real to klub emerytów z kilkoma młodymi dobrze ze Mbappe wybrał PSG bo tam chociaż jakąś przyszłość jego czeka a tu by podzielił los Hazarda ,Jovicia itd Najgorsza edycja LM jaka mogła tylko być ,nie pamiętam gorszej i chyba nigdy takiej nie będzie. Real na farcie zdobył ten puchar ,bramkarz im to wygrał i nic więcej bo obronę mają dziurawą. Chcecie to nadal im gratulujcie ale jak dla mnie to powinni być za tą edycję piętnowani jak leci bo to jest niepoważne

Widząc jak przechodzili kolejnych przeciwników w tej LM i jakie mieli szczęście jedyne wytłumaczenie tego wszystkiego może być takie że Perez chyba podpisał pakt z diabłem, zresztą w 2018 też farcili i sędziowie pomagali

Salah zamiast pościć w Ramadan chyba imprezował i się zemściło :)

Pomyśleć że po pierwszym meczu z PSG mogło być 5-0 dla PSG

Live grało swój football niestety po stracie bramki chyba mental siadł, na siłę próbowali doprowadzić do remisu co niestety nie wychodziło bywa..

RLatka lecą a mierda dalej kradnie.
Obejrzyjcie powtórkę bramki Viniciusa.
Piłka po bucie Benzemy, który jest na spalonym.
https://twitter.com/Seraul_71/status/1530865723999928320?t=h4DVhfq4cOJLjiyqDyuGmQ&s=19
Nikt tego nawet nie sprawdzał..

Liverpool wczoraj zawiódł, niby atakowali ale od straty bramki zero pomysłu na grę. Fakt że Curtouis sztos wczoraj mimo wszystko niedosyt. Chyba żaden klub obecnie nie ma takiego mentalu jak Real. Urodzeni zwycięzcy. Niby to banalne ale jak widać nie do końca. Barcelona szczyci się hasłem więcej niż klub ale od dawna jest to puste hasło i to nawet z Messim w składzie.

wczorajszy mecz i poprzednie z LM Realu, oczywiście zachowując wszelkie proporcje przypominają mi mecz Barcy z Cadexem :/
zwyciężyli, być może nie styl a cel jest najważniejszy, ale wg. mnie Real nie grał jak wielki klub tylko jak maluszek który mierzy się z gigantem i liczy na to swoje 15-20min w meczu i 1-2 sytuacje które na pewno stworzą oraz że GK wyciągnie co trzeba

Zenada. Dawno się nie widziało tak gwalconego realu a mimo to wygrywaj.

Antyfutbol niestety zwyciężył.

Na wymioty się zbiera gdy obserwuje się tego typu historie. Statystyki finału wyglądają tak jak można było to przewidzieć, wynik również. Dobrze, że odpuściłem sobie oglądanie tego "spektaklu".

Fajnie, że Real wykopał katarczyków, ruskich i klub emiratów arabskich, szkoda tylko że ta wspaniała historia nie zakończyła się happy endem

Cały real nic nie grają cały mecz i jedna akcja i gol

To nie fart. To mental fenomenalny przez cala edycje. Jak pomysle o naszych ferranach torresach i dembelech i depayach to az przykro

Real nie wygrał, to Liverpool dal dupy...

Wygrali bo pokonali takich jak MC, Chelsea czy Liverpool, czyli faworytów tegorocznej edycji. Może grali dobrze 15 minut, może 30, ale nie ma to znaczenia bo wygrali - i to zasługuje na szacunek. Niezależnie czy się ich lubi czy nie.

Ajj, boli mnie dupsko. Real ma farta, ale Real jest wielki.

Finałów się nie rozgrywa tylko wygrywa, proste, a co do tego czy zasłużenie? Jeśli coś jest głupie i działa to może nie jest głupie?

Rozjechaliśmy triumfatora LM 4-0 i to na luzaku, Barca rządzi :D

Wygrali i zdobyli puchar...jednak taktyka niczym Warty Poznań ( której kibicuje) wg mnie nie przystoi takiemu klubowi jak Real.
P.S. Nienawidzę tych prześcieradeł
konto usunięte

Część z was to kibice realu co wy tu robicie?
W jakim celu siedzicie na stronie Barcelony ?

Gratulacje.....

Obserwując Real w LM mam nie odparte wrażenie że cały czas mają tzw fuksa. Z drugiej strony pokonali tak silnych przeciwników że zasługują na ten tytuł. Gratulacje!
Po odejściu Cristiano nie szło im najlepiej. Chciałbym aby za rok dwa udało nam się znowu liczyć w Europie.
Mnóstwo osób krytykuje Laporte za pozbycie się Messiego. Spójrzmy na Pereza: Cristiano,Ramos,Varane... Tam nie ma świętych krów. Nikt nie jest ponad klub. Musimy iść również w tym kierunku! Ja wierze.
Po grób Visca el Barca!
Przyjdą jeszcze lepsze czasy????

Real piłkarsko był słabszy od PSG, Chelsea, City i Liverpoolu ale mimo wszystko wszystkie te drużyny pokonał. Takiego genu zwycięzcy nie ma żadna inna drużyna ! Za to należą im się gratulacje.

Można pogratulować, ale mimo ciężkiej drogi do finału Realu nie ma co ujmować im farta przy strzelaniu bramek już od meczu z PSG i to nie jest żaden ból dupy bo nie chodze do gimnazjum gdzie zgrzyty pomiędzy kolegami, którzy byli za realem Mourinho były największe. Mieli farta z PSG, Chelsea i z city a wczoraj to była taktyka na kontrataki i tak wyglądała ich gra przez cały sezon.

Czytam komentarze i wsytd za poziom wypowiedzi niektórych. Ludzie nie pokazujcie fanom z Madrytu że to was boli,suma summarum to jest sport,są ważniejsze sprawy w życiu,po co wyzwiska i pokazywanie frustracji. Co do stylu ,no cóż Ancelotti miał zespół jaki miał,ale wyciągnął atuty jakie miał a więc Vinicuisa i Benzeme. Liverpool miał piłkę bo tego chciał Real,oddał im pole i wpuszczał do siebie wiedząc że jest piłkarsko słabszy czekając na wolne przestrzenie. Na końcu liczy się wynik,nie styl. Barca lubuje się ostatnio w setki podań które nic nie wnoszą,piszą o swoim śmiesznym Dna ,a czasem lepsza bezpośrednia gra, cofnięcie się i wychodzenie z szybką akcją na wolne przestrzenie. Nie plujcie nie krzyczcie taki jest sport. Niech biała strona jak nam coś się uda pluje jadem,nie musimy być tacy sami.

Nie wiem po ch.. tu te newsy a białych chyba się stąd wypiszę bo pomyliłem strony

jak zwykle fartowni oodali 4 strzaly,weszlo jedno. Liverpool 24 strzaly,nic. To jest nieprawdopodobne jak statystyki nie działaja w przypadku madrytu w sensie Sprawiedliwości boiskowej. Niestety ,nie ma tego,szkoda.

To jest po prostu voodoo, nic dodać, nic ująć...

Real ma najlepszego bramkarza który nie obniża poziomu przez cały czas i Benzynę, jednak wydaje mi się, że bramka Viniego padła z minimalnego spalonego.

Dobrze ktoś ostatnio napisał. To strona prześcieradeł czy Barcelony?

Farciarze antyfutbolu

Przez całe lata antyfutbol kojarzył mi się z Chelsea, wczoraj jednak Real przebił the bus.

MotM - Courtois, najlepszy bramkarz świata.

No i jak tam ? Nadal Klop lepszy od Pepa ?

Real to drużyna, która wykorzystała farta w tej edycji na chyba następnych 10 lat.. Każdy dwumecz w fazie pucharowej grali piach i byli słabsi i za każdym razem jakaś szmata wchodziła. Ciężko to wytłumaczyć.

No i Salah tak sie prosil o to, mial kilka swietnych sytuacji z kolegami ale albo marnowali panicznie albo Courtouis byl na posterunku. Tragiczny fotball, obrona i jedna, dwie kontry. Tak myslalem ze tak bedzie.
Chyba najbardziej zasluzony puchar jednak z tych wszystkich ostatnich z CR7 kiedy to sedziowie im pomagali. Najbardziej zasluzony to Ancelotti, ktory wyciagna jak najwiecej z wielu pilkarzy, z bramkarza, z Viniego, z Benzy itd itd... takiego trenera nam potrzeba. Ten puchar przyszedl im po ciezkiej drodze wiec nie mozna pisac ze na farcie. Coz wygrali, to wygrali, dobra robota. Taki football.

Zdejmijcie ten news tutaj, po co on? Przychodzą tutaj tylko głąby i nas wkurzają. Tu nie ma czego gratulować bo wygrał amtyfutbol. Grali tragicznie, ale szczęście ich nie opuszcza, przecież Liverpool ich zmiażdżył. Czego wy im gratulujecie.

Gratulacje! Pokonali szejków po drodze…
Co w hiszpani, zostaje w hiszpani ;)

Przecież to było oczywiste, te j****e farty zawsze wygrywają finały. Grają paskudnie, zanudzają przeciwnika i kibica, mają farta przez 3/4 meczu i zawsze wyprowadzą jakąś akcje i fartem jednym golem wygrają. Nie nawidzę ich
konto usunięte

Co tu robią kibice realu?
Gdzie są prawdziwi kibice Barcelony którzy nigdy dobrze nie mówią nic o Białych ?
Jak kibic Barcelony może gratulować Realowi nie pojęte szacunek trzeba mieć to fakt ale z szacunku do Barcolony prawdziwy kibic tego klubu nie może chwalić Realu to chore .
Real klub który gra tak brzydko że można się porzygać.
Prawdziwy kibic Barcelony powinien rzygać na ich widok. Jak Barca to Barca a nie Real .
Najlepsze jest to że są i tacy co uważają że nie ma nic złego w kibicowaniu Barcelonie i Realowi to chore to śmieszne .

Nie ma co, rozpracowali Liverpool na 5. Pozwolili im pobiegać i mieć nadzieję a w decydującym momencie gong i po meczu. Gratulacje dla Realu wielka drużyna, z bandą emerytów i kilkoma młokosami rozjechali po kolei wszystkie najmocniejsze ekipy w Europie.

Gratulacje! Styl może sredni, farta trochę bylo w odpowiednich momentach, ale jednak po drodze pokonali same wielkie druzyny i to w dwumeczach. Jeśli przeciwnicy nie potrafili zamykać dwumeczu w 170 minutach to Real zamykał go w pozostałych minutach i tyle.
Bramkarz, obrona i zawodnicy z doświadczeniem ale tez mocną głową - to klucz do sukcesu. Mieliśmy MSN i udalo sie wygrać tylko raz, niestety obrona, bramka i psychika ciagły i ciągną nas ciągle do porażek. Teraz niestety nie zostało tez duzo ognia w ataku, niestety ciężko mieć tu wieksze nadzieje na sukces w najbliższych latach

Co by nie mówić zawsze w tej LM potrafią wygrać. Są najlepsi w tych rozgrywkach, szacunek za 14 puchar. Oby Barcelona niedługo też mogła się cieszyć z wygranej w LM.

Real wygrał w stylu który znamy. Nic nowego. Gratulacje.

Pokonać PSG, Chelsea, City i Live to jest sukces chyba wszystkich edycji LM. Gratulacje dla Realu, który wygrał z najmocniejszymi drużynami:)

Trzeba im pogratulować wygranej walki.Choć sama gra nie jest przekonywująca.W zasadzie dziś wygrał im to bramkarz.Zasady są zasadami.

Cała ta fizyczność Premier League na nic się zdała. Real prowadził grę w sobie znanym tempie i całkowicie zneutralizował wszystkie zalety Liverpoolu. Ktoś tu kiedyś fajnie napisał, że Real może mieć dołek, może być porozbijany i słaby. Ale to jest zawsze Real, drużyna z charakterem zwycięzców, której inne kluby się boją. Nie przypominam sobie żeby w ciągu ostatnich 25 lat przegrali jakikolwiek finał ligi mistrzów.

Trochę boli mnie jako kibica Barcy, ale zasługuje na szacunek to co zrobił Real Madryt w tej edycji champions league. Chapeu bas i do zobaczenia znów na murawie w następnym sezonie.

To trochę taki mecz jak Barca Chelsea z nietrafionym karnym Messiego. Wtedy Barca była nawet lepsza i bardziej przekonująca niż dziś Liverpool, ale to Chelsea wygrała. Dziś wygrał Real. Ten sport tak ma.
Liverpoolu nie lubię tak samo jak Realu, więc wszystko mi było jedno.
Kibicom Realu gratuluję tak czy siak, bo co by nie mówić, Carrlo odziedziczył drużynę rozbitą i przeciętną. W artystów footballu ich nie zmienił, ale zmienił w maszynę do wygrywania, jakby dopieścił wszystkie te małe rzeczy, że piłkarze podejmują kluczowe decyzje dobrze, a drużyna korzysta. Nie gubi się ciśnięta i wystarczy jej pół okazji by strzelić. To niestety chyba składnik zwycięskich drużyn ważniejszy niż piękno -
solidność, intensywność i obrona.
Ciężko mi się na to patrzy, ale przynosi to trofea. Mam nadzieję że Xavi nam przywróci w jakiejś perspektywie, rok - dwa, nadzieję na wygrywanie po ładnej grze.

Nastepna sobota do dupy !!!

Kurde głowa do góry, bół to był jak Kriszcziano 3x wygrywał z rzędu. Teraz to poprostu gorycz, zwykły moment w piłce. Patrzmy w przód, oby Barca tłukła sie o mistrza Hiszpanii w przyszłym sezonie, bądźmy pozytywni. Po każdej burzy wychodzi słońce, aż w końcu i Barcelona wróci na właściwe tory w Europie.

To jest k.... niepojete jak ten śmieszny klubik się ślizga. To się nadaje na doktorat albo profesurę - zjawisko pt. fart realu madryt. Powinni się nazywać real fartryt

Real zasłużenie wygrywa całą edycję LM :)

Najsłabszy zdobywca LM w historii.a w ogóle w całej historii wliczając Puchar Europy od początku jego istnienia słabsza i bardziej zdominowana w finale była tylko Steaua Bukareszt w 1986 r,która też fartem po karnych pokonała Barcelonę.I też jej bramkarz Ducadan był najlepszym zawodnikiem meczu ratując im nieustannie tyłek przez 120 min i broniąc dwa karne.

Corturis czy jak on ma, to obecnie najlepszy bramkarz świata

Real dwa razy strzelił w światło bramki, Live 9 razy. W sumie the Reds oddali aż 24 strzały na bramkę. W cornerach 6 do 2 dla Live. Większe posiadanie piłki, więcej dryblingów i kluczowych podań I co? Real podnosi puchar! Niektórzy powiedzą urok piłki... ja powiem piłka to tylko zabawa, 22 ludzi gania za nią. Raz wygrywają jedni raz drudzy ale logiki właściwie w tym wszystkim aż takiej nie ma bo można mieć strategów, taktyków czy boiskowych artystów, ale jak piłka nie wpada do siatki to meczow się nie wygrywa. Futbol to praktycznie z popularnych gier zespołowych jedyna gra, gdzie w sumie gorszy zespol we wszystkich elementach gry, lub prawie wszystkich, na końcu wygrywa. W siatkówce, ręcznej,koszykówce to nie do pomyślenia!
Dlatego piłkę trzeba traktować trochę z przymrożeniem oka, cieszyć się artystami futbolu jak Messi, Henry , Ronaldo Fenomeno, Ronaldinho czy Cruyff. Wspominać piękne gole, nieoczekiwane końcówki, remontady. Zwycięstwa na karne. A kto na końcu wygrywa to wypadkowa losu, tzw. farta, czasem przypadku. Czasem jednej czy kilku decyzji sędziego czy po prostu dobrego dnia jednego ( jak dziś Thibault) gracza. Na nasze życie nie ma to praktycznie żadnego wpływu, choć czasem ponoszą nas emocje, albo żal dupe ściska jak dziś. Cóż żyjmy chwilą, cieszmy się przyszłością naszego kochanego klubu I po prostu dobrze się bawmy., bo życie ucieka i mamy je tylko jedno...

W ostatnich 10 latach,5 finałów i 5 wygranych,jak?No niech ktoś to logicznie wytlumaczy
Niestety wygrał antyfutbol

Real... to białe cos.. wygrał... okej...
Mecz do dupy... mocno..
Bramkarz, ktorego mamy za krola calowal niedawno herb Atletico..
Finał to antyfutbol.
Real= tfu !