40 lat od transferu Diego Maradony do Barcelony

Maciej Łoś

28 maja 2022, 18:00

Mundo Deportivo

3 komentarze

Fot. Getty Images

Transfer Diego Maradony do Barcelony był jednym z najbardziej medialnych wydarzeń w historii klubu. W ten weekend mija 40 lat od tego wydarzenia, o czym przypomina Mundo Deportivo.

Barça obserwowała Argentyńczyka od kilku lat, ale z różnych powodów nie mogła wcześniej go kupić. W końcu nadarzył się moment, żeby przeprowadzić operację sprowadzenia Maradony do klubu, która była bardzo skomplikowana. Zawodnik grający wówczas w Boca Juniors wybierał się do Hiszpanii na dwa tygodnie przed rozpoczynającymi się w tym kraju mistrzostwami świata.

W negocjacjach w Buenos Aires brali udział przedstawiciele Barcelony, Boca Juniors, Argentinos Juniors [z którego Maradona był wypożyczony do Boca - przyp. red.], AFA oraz Jorge Cyterszpiler, który reprezentował piłkarza. 28 maja wstępne porozumienie zostało osiągnięte, ale w późnych godzinach wieczornych Argentyńczycy je odrzucili. Barça myślała, że opuści Buenos Aires bez sukcesu, ale ostatecznie strony dogadały się. Ponieważ reprezentacja Argentyny wyruszała w drogę do Hiszpanii, przedstawiciele klubu kupili bilety na równoległy lot, by podpisać kontrakt już w Barcelonie i przygotować się do jego prezentacji.

Ogromną rolę w sprowadzeniu Maradony do Barçy odegrał ówczesny wiceprezydent klubu Nicolau Casaus. Pochodził z Argentyny i odwiedzał rodzinę zawodnika w Buenos Aires, żeby przekonać go do transferu, jednocześnie zabiegając o to w Barcelonie. Maradona nazywał go nawet swoim drugim ojcem. Tydzień po zawarciu porozumienia, w piątek 4 czerwca, Maradona podpisał kontrakt z Barçą. Wszystko dlatego, że selekcjoner Argentyny César Luis Menotti zwlekał z pozwoleniem swojej gwieździe na podróż do Barcelony z Alicante. Argentyna rozpoczęła mundial w Hiszpanii na Camp Nou, przegrywając 0:1 z Belgią. Maradona zagrał w tym meczu już jako piłkarz Barcelony. Jego pobyt w klubie nie był taki, jaki by sobie wymarzył on i kibice. Pozostawił jednak po sobie wiele wspomnień, pięknych goli i na zawsze stał się częścią historii Blaugrany.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja wciąż nie mogę pojąć czemu się go pozbylismy. W Napoli stal się prawdziwym Bogiem.