Barcelona odrabia stratę i wygrywa w Australii

Julia Cicha

25 maja 2022, 11:29

42 komentarze

Fot. Getty Images

A-League All Stars

AAS

Herb A-League All Stars

2:3

Herb A-League All Stars

FC Barcelona

FCB

FC Barcelona nie bez problemów pokonała A-League All Stars 3:2. Dla gości gole strzelali Dembélé, Traoré i Fati, a gospodarzy w pewnym momencie na prowadzenie wyprowadzili Piscopo i Traoré (zbieżność nazwisk przypadkowa).

Dla Barcelony gra o punkty czy puchary to temat zamknięty do sierpnia. W kończącym sezon meczu towarzyskim z zespołem A-League All Stars zobaczyliśmy więc sporo zmian w składzie. Obok Araujo w obronie wystąpił Umtiti, na lewej obronie zagrał Balde, a w środku pola znalazło się miejsce dla Álvaro Sanza. Linię ataku stworzyli natomiast Adama, Dembélé i Luuk de Jong. 

Barcelona bardzo szybko zyskała wyraźną przewagę nad gospodarzami, którzy skupili się na dość głębokiej defensywie. Aktywny był zwłaszcza Dembélé, a Gavi pomimo wakacyjnej atmosfery nie zamierzał odpuszczać. W kolejnych akcjach brakowało jednak precyzji i choć piła często lądowała w polu karnym rywali, to bramki nie padały. Ekipa z Australii mogła wyjść na prowadzenie w 17. minucie, ale piłka ostatecznie trafiła tylko w boczną siatkę. Tymczasem goście kontynuowali swoje ataki. W 22. minucie Kurto musiał interweniować po strzale Dembélé, a chwilę później niecelnie z dystansu uderzył Adama. Zmiany rezultatu nie przyniósł także rajd Dembélé, po którym Francuz oddał zdecydowanie zbyt lekki strzał, a w akcji rozegranej chwilę później skrzydłowy Barçy został uprzedzony w ostatniej chwili przez obrońcę.

Wreszcie w 34. minucie Gavi dobrze zagrał do Dembélé, a ten wpadł w pole karne i płaskim strzałem w długu róg pokonał Kurto. Jeszcze przed przerwą mieliśmy chwilę grozy, gdy na murawie leżał Gavi i trzymał się za kolano. Chwilę wcześniej pomocnik Barçy został trafiony przez rywala i wszystko wyglądało dość poważnie, ale na szczęście bez problemu wrócił do gry. Ostatnie minuty pierwszej połowy nie przyniosły już wielu emocji i ostatecznie to Barcelona schodziła do szatni prowadząc.

Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla gości. Chcący uprzedzić dobitkę strzału Araujo wszedł wślizgiem tak niefortunnie, że do spółki z Piscopo skierował piłkę do własnej siatki. W odpowiedzi Dembélé próbował uderzyć z dystansu, ale został zablokowany. Tymczasem gospodarze się nie zatrzymywali i po szybkim kontrataku zdołali wyjść na prowadzenie. Piscopo tym razem podawał, a gola zdobył Traoré. Po drugiej stronie boiska strzelał Gavi, jednak piłka przeleciała obok słupka. W 56. minucie Pablo powtórzył próbę, ale z podobnym efektem. Z kolei uderzenie z ostrego kąta Adamy wylądowało w rękawicach wprowadzonego po przerwie Redmayne’a.

W 62. minucie skrzydłem ładnie przedarł się Gavi, jednak jego dośrodkowanie zostało przerwane. Z kolei w 67. minucie wyborną okazję zmarnowali gospodarze. Następnie przenieśliśmy sie pod drugą bramkę - uderzenie Araujo zatrzymał  bramkarz, ale już w 72. minucie, po dobrym i nieco szczęśliwym przejęciu piłki przez Umtitiego na połowie rywala, strzał Traoré wylądował w siatce. Redmayne zdołał odbić uderzenie, ale nie udało mu się uniknąć utraty gola. Nie minęło pięć minut, a goście wyszli na prowadzenie. Aranda bardzo ładnie wprowadził piłkę w pole karne, wykonując niemal całą pracę za Ansu, któremu pozostało jedynie uderzenie w kierunku prawego słupka. Na kilka minut przed końcem błąd popełnił Jordi Alba, co zaowocowało strzałem w słupek Kuola, a następnie świetną paradą Arnau Tenasa. Ostatecznie jednak Barça wyjeżdża z Australii z tarczą.

A-League All Stars: Kurto (min. 46, Redmayne); Grant (min. 85 Popović), Mariappa (min. 55, Ninković), Rowles, Davidson (min. 30, Adama Traoré); Rodwell (min. 55, Kuol), Cáceres (min. 79 Bouman), O'Shea (min. 79 Timmins), Penha (min. 55, Neville), Piscopo (min. 64, Irankunda); Cummings (min. 55, Isaias).

FC Barcelona: Ter Stegen (min. 46, Tenas), Alves, Araújo, Umtiti (min. 73 Mika Marmol), Balde (min. 62, Alba), Busquets (min. 79 Orellana), Álvaro Sanz (min. 62, Aranda), Gavi (min. 73 Frenkie), Dembélé, Adama (min. 73 Ansu) i Luuk de Jong (min. 62, Aubameyang).

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Orellana bardzo podoba się Xaviemu xdd

@KacperVEB też trochę śmiechłem jak to przeczytałem

@KacperVEB każdy ma swój guat
« Powrót do wszystkich komentarzy