Rayo wygrywa na Camp Nou. Kryzys Barçy trwa

Błażej Gwozdowski

24 kwietnia 2022, 19:46

529 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

0:1

Herb FC Barcelona

Rayo Vallecano

RVA

  • 7' Alvaro Garcia 
  • Barcelona przegrała na Camp Nou z Rayo Vallecano 0:1, a gola strzelił Álvaro García
  • Gospodarze rozegrali słabe spotkanie i dopiero w końcówce się obudzili
  • Sędzia nie podyktował ewidentnej jedenastki po faulu na Gavim

Wyjazdowe zwycięstwo z Realem Sociedad odrobinę poprawiło nastroje w Klubie Trudno jednak powiedzieć, by gra zespołu kogokolwiek zachwyciła. Podopieczni Xaviego mieli sporo szczęścia, a druga połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy. Przed meczem z Rayo Vallecano mimo to nie doszło do wielu zmian w składzie. Dest zastąpił Alvesa, z kolei Éric García wystąpił za Gerarda Piqué. Poza tym oglądaliśmy najsilniejszą jedenastkę z Albą, Sergio, Gavim, Frenkiem de Jongiem, a także bardzo eksploatowanym tercetem napastników: Ferran, Aubameyang, Dembélé.

Barcelona pierwszą składną akcję przeprowadziła prawym skrzydłem, jednak dośrodkowanie Dembélé nie było wystarczająco precyzyjne. Tymczasem Rayo zaskoczyło gospodarzy w 6. minucie. Doskonałe podanie prostopadłe otrzymał Álvaro García, który uciekł Destowi, a następnie wpakował piłkę przy bliższym słupku obok nie najlepiej interweniującego Ter Stegena. W 13. minucie po zamieszaniu w polu karnym na bramkę uderzył Araujo, ale zbyt lekko. Barcelona rozgrywała piłkę za wolno, by zaskoczyć dobrze ustawionych gości. Całkiem skuteczny był także pressing Rayo. Dopiero pod koniec drugiego kwadransa udało się zamknąć rywali na własnej połowie, jednak ostatecznie udało się z tego wypracować zaledwie jeden strzał Jordiego Alby zza pola karnego. 

W 34. minucie gospodarze mieli okazję po sporym zamieszaniu, ale znów zabrakło dobrego rozprowadzenia piłki. Barcelona wciąż atakowała. W 42. minucie pięknie przymierzył Gavi, ale trafił w poprzeczkę, a dobijający chwilę później Ferran znajdował się na pozycji spalonej. Trudno było natomiast pochwalić Dembélé za egzekucję rzutu wolnego - piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. Sędzia nie przedłużał pierwszej połowy i Barça schodziła do szatni podrażniona.

W przerwie Xavi dokonał jednej zmiany. Lenglet zastąpił Desta, co oznaczało przejście Ronalda Araujo na prawą obronę. Gospodarze wciąż mieli ogromne problemy z budowaniem swoich akcji. Aktywny był Dembélé, ale jego dośrodkowania pozostawiały wiele do życzenia. Odegrania z pierwszej piłki Aubameyanga z kolei rzadko były celne. W 60. minucie Xavi zdecydował się na dwie zmiany. Boisko opuścili Frenkie de Jong i Ferran Torres, a ich miejsce zajęli Nico oraz Memphis. To Holender w 70. minucie miał dobrą okazję, by pokonać bramkarza Rayo, ale trafił w jednego z obrońców. Tymczasem Xavi znów musiał szukać rozwiązań na ławce rezerwowych i postawił na Luuka de Jonga i Adamę. Boisko z kolei opuścili Aubameyang oraz Éric García. 

W 76. minucie głową uderzył Depay, ale obok słupka. Trzy minuty później Memphis uderzył już celnie, ale Dimitriewski nie dał się zaskoczyć. W 81. minucie Luuk de Jong składając się do strzału nożycami, zamiast w piłkę trafił w Isiego. W końcówce mieliśmy prawdziwe szaleństwo. Najpierw sędzia nie podyktował ewidentnej jedenastki za faul na Gavim, później Adama miał doskonałą okazję do zdobycia gola, a następnie gości uratował słupek. W 10. minucie doliczonego czasu Ciss trafił jeszcze w słupek, a Dembélé udowodnił, że celownik ma całkowicie rozregulowany w tym sezonie. Ostatecznie Barcelonie nie udało się zdobyć choćby punktu.

Można było krytykować po tym meczu sędziego, który miał obowiązek podyktować jedenastkę za faul na Gavim, być może nawet w dwóch różnych sytuacjach. To Barcelona jednak zawiodła najbardziej. Po raz kolejny obudziła się dopiero w samej końcówce, kiedy rywal był już zmęczony. Pierwsza połowa była pokazem bezsilności. Walka o drugą lokatę będzie ciężka, a nawet miejsce w czwórce przy tej formie zespołu wcale nie jest pewne.  

Barcelona: Ter Stegen, Dest (min. 46, Lenglet), Araujo, Éric García (min. 71, Adama), Jordi Alba, Busquets, Frenkie de Jong (min. 60, Nico), Gavi, Dembélé, Ferran Torres (min. 60, Memphis), Aubameyang (min. 71, Luuk de Jong).

Rayo Vallecano: Dimitriewski, Balliu, Maras, Catena, Fran García, Comesana (min. 56, Pathe Ciss), Valentin (min. 67, Trejo), Unai López (min. 87, Mario Suárez), Isi (min. 87, Mario Hernández), Nteka (min. 56, Guardiola), Álvaro García.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak dla mnie tytuł artykułu powinien brzmieć: ,,Szok i niedowierzanie! Barco, Quo vadis?"
Osobiście czułem się zszokowany trzecią porażką rzędu na Camp Nou w historii klubu, a że padło akurat na Xaviego? No cóż, z pustego i Salomon nie naleje. Nieudaczników na czele z Dembele trzeba w letniej przerwie usunąć i zakontraktować rozsądne i silne transfery, jak niegdyś David Villa czy Rafael Marquez...

Nie ma się co spinać, dajcie Xiaviemu dograć ten sezon. Sezon jest już o nic, pomimo, że nie powinno się tak przegrywać, to jednak nie ma to znaczenia. Barca ma młody skład, póki co wszystko było na wariackich papierach. Wysokie wygrane były naprawdę pokazem możliwości, ale nic nie trwa wiecznie, szczególnie, gdy po Frankfurcie gra się o pietruszkę.
Xavi musi ogarnąć okres przygotowawczy. Póki co pokazał, że da sie z tego składu wycisnąć całkiem sporo. Ale nie należy zapominać, że choć kadra jest młoda to w obwodzie cały czas jest Martin, jest Alves, jest de Jong. Reszta ma wahania formy, więc być może należałoby zrobić transfery, ale budżet klubu i jego finanse są jakie są.
Moim zdaniem WALKA o pierwsze miejsce w nadchodzącym sezonie + np. 1/4 LM byłaby relatywnie bardzo dobrym sezonem. Oby jedynie władze nie odstrzelili Xaviego za szybko.

Zastanawiam się czy nie skończył się efekt miotły. Cała sytuacja z Xavim przypomina mi początki urzędowania Ole Gunnar Solskjæra w Man U

Przegrana to jedno, ale warto odnotować, że Nico fajny mecz zagrał, traore rozruszał ten bok, a i depay gdy nie gra na napastniku jakoś 3x lepiej gra.

Barcelona ma za wąski skład. Wystarczy że jeden lub dwóch ma kontuzje lub słabszą formę i wszystko się sypie.....

U Siebie przegrywac z Cadizami Rayo troszke to nienormalne.....

https://footroll.pl/footlol/video/33680,atomowy-strzal-ousmane-dembele-video
Tak się zastanawiam nad Dembele. Niby wzrost formy, stara się jest widoczny ale efektów z tego żadnych i czy o to nam chodzi ? Kiedy strzelił ostatnio bramkę ?

My gramy gównianie. Ale dalej mamy sytuację, gdzie by wygrać musimy być dwa razy lepsi od przeciwnika i strzelać gole z pozycji nie dających pretekstu do przerwania akcji przez Czarnego Pana.
Wszystkie istotne sytuacje zostały rozstrzygnięte na naszą niekorzyść.
Na Gavim był ewidentny karny w drugiej połowie, sytuacja w pierwszej wymagała przynajmniej sprawdzenia. Akcja Dembele - tu jest albo faul i kartka albo kartka za symulke dla Dembele.
O rzekomym faulu Gaviego uderzonym " z bara" z tyłu też można wspomnieć.

Włączyłem mecz od chyba 15 minuty,jak zobaczyłem grę Barcelony postawiłem 40 funtów na Rayo.
Plus : 150 funtów wygrałem
Minus : gra Barcelony

Czy co JEDEN punkt dzieli Real Madryt od Mistrzostwa w La Liga...
Po meczu z Rayo został zwolniony Koeman po meczu z Rayo powinien zostać zwolniony Xavi...

Real ma szczęście, że tak późno się przebudziliśmy :/ Pozamiatane...

Jutro w gazetach: Trzeba sie podnieść, i takie tam... ach, Szkoda strzępić ryja.
Dobranoc,
K.

No cóż młodą w sumie mamy drużynę i forma w kratke jak przy młodzieży. Trochę chyba błąd xaviego że przestał rotować składem. Dopóki Barca grała rotacyjnie w formacji ofensywnej przeciwnicy nie byli w stanie się na nas przygotować teraz od jakiegoś miesiąca wiadomo że wyjdziemy trójka z przodu dembus, auba i ferran. Brak elementu zaskoczenia który funkcjonował w styczniu lutym i początku marca. No i jeszcze jedna rzecz brak Pedriego widać gołym okiem to nasza obecnie największa gwiazda nie ferran dembus czy Frankie. Bez Pedriego nie ma elementu niekonwencjonalność i, zaskoczenia, nieprzewidywalności. Dziś na pewno memphis czy Adama udowodnili że Xavi powinien wrócić do rotacji w 3 z przodu a miejmy nadzieję że lada moment wróci fati zatem ten element zaskoczenia musimy wykorzystywać wrócić do niego. Dziś od miesiąca każdy rywal czyta nas z przodu i przygotowuje się do tego w obronie. I na koniec sędzia?? Katastrofa. Jak można było nie podyktować ewidentnego karnego za faul na gavim?? Tego nie zrozumiem żadne opowieści o jakimś wcześniej spalonym nie przekonują mnie bo nie widziałem żadnej powtórki potwierdzającej coś takiego a karny był mega ewidentny i w normalnym kraju w erze var taki sędzia powinien być zdegradowany na poziom sędziowania 3 lub nawet 4 ligi. Ale w Hiszpanii te panowie z gwizdkami to większe gwaizdy niż piłkarze nie do ruszenia bezkarni i dlatego są tacy słabi bo nikt i nic ich nie rusza sędziują primera bez względu na poziom jaki prezentują. Drużyny spadają i awansują sędziowie nietykalni bez praktycznie żadnej ścieżki oceny i drogi zawodowej. Im degradacja nie grozi więc robią to co robią

Kiedyś w trakcie meczu sędzia z uśmiechem na twarzy podszedł do mnie i powiedział, że tego meczu i tak nie wygramy. Dziś obserwowałem podobne zjawisko. W każdym możliwym momencie jest się wtedy wybijanym z rytmu i równowagi przez przeciwników i dodatkowo sędziów. Swoją drogą niedługo 20 minut doliczonego czasu gry będzie za mało. Absurd goni absurd.

Meczu nie oglądałem ale zerknąłem w statystyki. Barca 18 strzałów w tym 5 na bramkę. Rayo 3 strzały w tym 1 na bramkę. Już nie wspomnę o posiadaniu piłki i liczbie podań. O czym to świadczy? Że rywalowi czasem nie potrzeba zbyt wiele okazji żeby zdobyć bramkę a nam znowu mnóstwo okazji nic nie daje. Brak skuteczności i z obroną problem. Ciekawie powiedział Tomek Ćwiąkała po meczu z eintrachtem i ja się zgadzam z nim. W Niemczech kombinują nad taktyką starają się wprowadzić element zaskoczenia, do tego szybki fizyczny futbol. W Hiszpanii klepie się jedno i to samo. Taki Frankfurt nas rozpracował bo gramy przewidywalnie. A skoro niemiecka drużyna nas rozpracowała to krajowa tym bardziej.

Od meczu z Eintrachtem ta drużyna jest podłamana psychicznie. Widać też co znaczy obecność Pigue w obronie i I Pedriego w drugiej linii. Tracimy trochę frajerskie bramki a w środku wystarczy odciąć od podań Frankiego oraz krócej przykryć Busiego i nie ma kontroli nad meczem. Brak Alvesa też widoczny zwłaszcza w rozegraniu. No i Dest znów pokazał że jest słabiutki w obronie. Feran już od kilku meczów powinien wchodzić z ławki na ostatnie 20,30 minut. Przez długie okresy po prostu znika. Ewidentnie widać u niego zmęczenie i nie dziwota bo przecież miał spora przerwę po której gra wszystko od deski do deski. No a Dembele dziś pokazał że nie zasługuje nawet na połowę pensji która pobiera. Klasowy napastnik nie może na 10 strzałów wywalać 9 w trybuny...Myślę że zastąpienie go Raphinią to obowiązek klubu bo Traore z pewnością go nie zastąpi. Do naszego zmęczenia fizycznego i psychicznego doszły jeszcze skandaliczne błędy sędziów. Przeciw nam gwizdano faule za popychanie, przypadkowe ręki. W ostatnich meczach było kilka ewidentych sytuacji, których nawet sędzia nie sprawdził na Varze bo... Po prostu nie chciał. To wszystko sprawiło że wpadliśmy w spiralę słabych meczów i trochę wypaczonych wyników bo dziś Rayo z pewnością na 3 pkt. Nie zasłużyło. Oby spieli się na ostatnie mecze a Xavi wreszcie odważniej zarotował składem bo oglądanie Ferana czy Auby od 1 minuty jest już trochę męczące. Oby już dograli ten sezon bo nerwy są na postronkach! Uzupełnić skład, dobrze przepracować lato i zresetować się na następny sezon. Jeszcze będzie normalnie, jeszcze będzie przepięknie...

Łoc de Fak.... aj kenot beliw

No Real ma szczęście.

Nasi zagrali piach ale mam nadzieje, ze życie odda temu niby sędziemu w zdwojony sposob tak co będzie cierpieć… Śmieć jeden.

Fatalny mecz, fatalny sezon. Ale widać jakieś plusy, jest kilku walczaków (Araujo, Gavi, do tego Pedri, Garcia według mnie przyzwoicie). Depay pokazał, że jest jakąś alternatywą w miejsce Torresa. Gdzieś tam z tyłu głowy należy mieć Fatiego (ale boję się, że kontuzje mogły go po prostu zatrzymać w rozwoju).
Przed Xavim końcówka sezonu i pełny okres przygotowawczy. Mamy też okno transferowe, ale tutaj nie liczylbym na spektakularne transfery, mamy 1.5 mld € na minusie :(
Wydaje mi się, że system gry Xaviego mocno eksploatuje zawodników. Na dodatek nie ma rotacji i pełnego okresu przygotowawczego, a w środku sezonu zmienił się sztab szkoleniowy.
Teraz najważniejsze to awans do LM

Uważam że można już śmiało stwierdzić wyczerpanie się dotychczasowej koncepcji, zawodnicy stracili skuteczność strzelecką, bardzo mozolnie też idzie w kreacji, nie radzimy sobie z rywalami, którzy oddają nam piłkę i są bardzo zmotywowani
Oczywiście trzeba też stanowczo podkreślić brak szczęścia przy tych ewidentnie dobrych strzałach, oraz przy równie ewidentnemu, żałosnemu sędziowaniu, które jest niestety normą w Hiszpanii. To jednak nadal wymówki, które nie zakrywają bezsilności i frustracji Barcy. Patrząc po piłkarzach jakich posiadamy do dyspozycji myślę że możemy być bardziej elastyczni i zaskakujący. Jeśli znajdziemy w sobie tyle woli walki jak w Pucharze Króla rok temu, to możemy z tego jeszcze wyjść.

Dziś Traore zagrał jak w pierwszych meczach. Kiedy miał okazję przechodził rywali jak pachołki, kiedy widział dobrze ustawionych rywali - odegrał. I to czego wcześniej nie było, zagranie na klepkę, zbiegnięcie do środka i wykorzystanie szybkości przy dojściu do piłki. Na plus Depay, świetne wejście.

Nie da się grać przeciwko 11 zawodnikom i 4 sędziom.
A że gra nie powalała - no to mamy wynik.
Smuteczek.

Nie pamiętam kiedy ostatnio mieliśmy 15 punktów do Realu, przy takiej samej liczbie meczów? Smutne... El Clasico wygrane, ale 5 ostatnich wtopione. To też nie pociesza. A w tle afery z Pique i z SuperLigą. Ciężkie czasy...

Do tej pory nie mogę uwierzyć, że nie było karnego na Gavim. Myślałem, że tam się przed tym faulem coś jeszcze wydarzyło, ale wygląda na to, że nie. Szokująca decyzją i to jeszcze w erze varu.

Tak mi się przypominają pewne słowa sprzed paru dni...
Sergio Busquets: Musimy wygrać pozostałe mecze i jak najlepiej zakończyć sezon

Ale fart, że wygrali z tym RSS. Teraz mieliby 2pkt przewagi nad piątym.
Xavi podaza sladem Koemana :-(

W dzisiejszej porażce widzę jeden pozytyw.
Jeszcze do dzisiaj (widząc, że Real nie traci punktów) byłem przekonany, że wygramy zaległy mecz z Rayo i spokojnie dowieziemy drugie miejsce, co by oznaczało nudną końcówkę sezonu.
Dziś już wiem, że będzie ciekawie do końca w tej walce o 2. miejsce :)

Guardiola wygrywal bez varu i karnych i to w calosci zawodnikami ze szkolki, ale co ja tam wiem - la rambla ma racje - sedzia nam przegral mecz - bez niego bylo by 5:0 dla nas

Różnica między Nami a realem od kilku lat jest taka, że oni potrafią wygrać mecze o stawkę, mimo, że piękne nie są. My od kilku lat tylko w gębach mocni jesteśmy.

Błysku ? kur** jak oni momentami grają na dwa kontakty i piłki im odskakują. Wyjście spod pressingu czasem przypomina rozpacz. Brak dokładności i powielanie tych samych schematów. To były piękne dwa miesiące.... Oby ten sezon się skończył z zaliczką do LM i trzeba naprawdę ciężko przepracować lato. Dest statysta. Szkoda strzępić ryja

Po meczu z Realem pycha zjadła ten klub. Wszyscy krzyczeli łacznie z naszym prezydentem że mistrzostwo że Barca wróciła. Gadali ile to bramek nie powinno strzelić Realowi. I co? Mija kilka tygodni a Real klepnął majstra i jest w półfinale ligi Mistrzów a Barca z ta gra moim zdaniem w czwórce nie będzie. Bo czekają nas jeszcze cięższe mecze niż dzisiaj a z takim graniem będą kolejne kompromitację.

1. Zagraliśmy tragicznie i nie ma od tego żadenj wymówki, zmęczenie, forma, etc. Drużyna ma więcej niż 11 graczy. A to było Rayo a nie RM. Druga kwestia to podejście do meczu, grali na pełnej 20 minut ze 100.

2. Sędzia jaki był każdy widział. Życzyć wszystkiego najgorszego, bo wiadomo że LL go nie odsunie. Śmieć i tyle. Pomimo słabej gry na ten 1 pkt zasłużyliśmy na tle przeciwnika, a propo....

3. Rayo nie zasłużyło nawet na 1 pkt. Żenujące zachowanie cały mecz, kradzenie czasu od 1 minuty, symulki, tarzanie się, udawanie jak boli, ostra gra. Brak nawet elementarnego fair play. Żeby oni jeszcze zagrożeni spadkiem byli, to może bym zrozumiał te zwierzęce instynkty.

Nie chciałbym się czepiać poszczególnych piłkarzy ale wydaje mi się że Ferran chyba potrzebuje odpoczynku... a mam takie wrażenie ze Xavi go wystawia bo zapłaciła za niego Barcelona dość dużo jak na obecną sytuację

Przypominam tylko ze przed meczem z Frankfurtem większość tych co teraz jedzi po Xavim i drużynie wtedy pisała że barca jest nie do zatrzymania że Xavi bóg że drużyna może już rywalizować z Live i ManC. Dajcie im czas, drużynę się buduje latami a nie w kilka tygodni. Trzeba ten sezon dograć do końca i zobaczymy jak będzie wyglądał przyszły. I dla prawdziwych kibiców wierni po porażce dumni po zwycięstwie VeB.

Jednym w wielu obrazów naszej słabości jest to, że do piłki ustawionej 19m przed bramką Rayo podchodzi Dembele, który na 10 strzałów, 8 wysyła w trybuny.

Kolejny przegrany mecz po deb;lnej grze. Smród.Wstyd.Hańba.Czy jest na to lekarstwo?
konto usunięte

Oj chyba do ostatniej kolejki będziemy walczyć o ligę mistrzów :D

Moim zdaniem Xavi wpadł w pułapkę poprzedników - trzyma się jednego schematu mając nadzieję, że te wpadki to przypadek. Wejścia Adama, Depaya czy Nico pokazują, że mimo wszystko można coś zmienić.
Ten brak reakcji Xaviego nieciekawie wygląda. No, ale LM raczej i tak będzie, więc jakoś ten dobrać i czekam na następny sezon.

A co do samego meczu to niestety bramka stracona znowu obciąża prawego obrońcę (Dest) oraz naszego bramkarza (strzał w krotki róg)

Nie ma to jak przegrać z drużyną która dwa strzały oddała i wygrała 1-0 . Sędzia wraz z całym zespołem Varowym do wywalenia afera z Pique wybuchła i zaczyna się sędziowanie przeciwko nam żeby tylko nie było że ktoś tej Barcelonie pomaga . Co do gry drużyny napiszę tylko tyle bo nie chce któryś już raz pisać tego samego : KATALOŃSKA DOSRODKOWIA !!!!!

Kolejny mecz w tym samym ustawieniu, ktore sie nie sprawdza od kilku spotkan. Tiki taka nam nie wychodzi, a jak przeciwnik gra autobus to ciezko cos strzelic. Dopiero cos zaczyna sie dziac jak jest dwoch napastnikow albo na skrzydlach graja Adama i Dembele

Ludzie tu tak marudza a widac ze ten sklad nie ma formy i brakuje swierzosci. Brak dokladnosci, straty, podania 1m od celu... to jest kaszana jak wchodza i po 10min czuja ze sa juz padnieci...
Xavi musi ich dobrze fizycznie przygotowac w wakacje inaczej za rok to samo bedzie. I nie narzekajcie na te transfery...

Takie mecze się ciężko ogląda, w drugiej połowie co przerwa to zawodnik rayo leży.... kiedy te zmiany bo w drugiej połowę na te łącznie 56 minut graliśmy może 15-20. A potem się ludzie dziwią ze spadają wyniki oglądania meczów piłkarskich zwłaszcza w Hiszpanii... Niestety ale obecne przepisy są wykorzystywane do granic przez drużynę prowadząca.. czas na zmiany albo takie jak zatrzymywanie zegaru albo pomoc zawodnikom udzielana wyłącznie poza boiskem.. Bo tego nie da się oglądać

Panie Laporta jak tam mistrz ,co sciagniecie zawodnikow za kase to graja padake a ci prawie za darmoche jakos graja razem z mlodzieza

"trzeba trzymać się razem, wrócimy silniejsi a szatnia dajej wierzy w mistrzostwo (chyba realu)"

Nie ma co płakać i tak już dawno sezon spisany na straty. Chociaż dobrze by było jakby zajęli te drugie miejsce

Oglądam, kibicuję i interesuję się piłką nożną już prawie 50 lat ale takiego kuriozum jakim było dzisiejsze sędziowanie nie doświadczyłem.
Dla mniej obytych:
kuriozum, curiosum [wym. kuriozum] «rzecz lub zjawisko osobliwe, budzące zdumienie swą niezwykłością lub dziwacznością»

Kolejny okropny mecz. Nie wiem czy coś go ratuje. Fajnie, że drużyna pod koniec poszła na całego, szkoda, że nic z tego nie wyszło.
Sędzia powinien zostać rozliczony za błąd z nie przyznaniem karnego. Każdy to widział oprócz sędziego głównego oraz tych na varze.
Wiem, że trofeów już nie będzie ale nie spodziewałem się tylu nerwów w końcówce sezonu.

Ale pamiętajcie że El classico wygrane 0:4.A to najważniejsze :|

Panie trenerze... Jak nie idzie coś, to trzeba wdrażać plan B. Już dziś atak powinien być bez ferrana 3 środkowych od pierwszych minut by nie być prz widywalnymi i dać więcej opcji w pomocy. A tu znów gadki szmatki o większej ambicji. Ok.. Potrzebna, ale pomysł na mecz bardziej. Dobranoc.

Sedzia to jakiś clown.
Narożnik boiska, niezainteresowany piłką przeciwnik wpada w Gaviego, przewraca się - faul, piłka dla Rayo.
Pchnięcie w polu karnym wychodzącego na czystą pozycję Gaviego - zero reakcji
Serio, przy takim sędziowaniu odechciewa sie oglądania LaLiga

Rayo: dwa strzały na bramkę Barcelony. Jedna bramka i słupek. Cały mecz autobus. 30% posiadania piłki
Barcelona: dużo strzałów ale żadej bramki 70% posiadania.
Co z tego? Torres na ławkę typ nic nie gra. On jest jakąś pomyłką. Traore do pierwszego składu. No chyba że Fati wróci.
Kolejna kwestia to sędziowie w LaLidze. Przecież to jest kur..a żart. VAR to gówno. Nie ma bramek gdzie 1mm zdecydował o spalonym a gdzie jest jakas kontrowersja to milczy. Sędziowanie i VAR w Hiszpanii trzeba zmienić i to drastycznie

Real po 2, 3 karne w meczu u nas sędziowie z bielmem na oczach i nawet Varu nie sprawdza....

Sędzia k…. Kto kiedyś na swojej drodze spotka diaz de mera I. I da mu w ryj to płace 1000pln. Sprzedawczyk madrycki.

Od teraz nienawidzę Rayo za te wszystkie ściemy i granie na czas od 55minuty

Aż się boję kolejnych meczy kto nas jeszcze sponiewiera

Sedzia hit, jak zawsze

Jeszcze tylko kilka frazesów o konieczności poprawy jakości gry, wyciąganiu wniosków na przyszłość i można pompować balonik na nowo

Przestancie gadac o sedziowaniu, to jest zenujace. Barcelona powinna takiemu Rayo zapakowac 4 gole dzis. Ci zawodnicy sa tak masakrycznie slabi, ze to kabaret, ze oni graja w 1 skladzie. Typ, ktory nie lapal sie w 1 skladzie Wilkow, czy Auba na emeryturze