Andoni Iraola: Musimy być wierni naszemu stylowi

Julia Cicha

23 kwietnia 2022, 21:00

AS

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

Trener Rayo Vallecano Andoni Iraola odpowiedział na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej i zapewnił, że jego drużyna nie zamierza zmieniać wiele w swojej grze przeciwko Barcelonie.

Styl Xaviego: Chciał umocnić Barçę, którą znamy. Drużyna stawia na grę pozycyjną, dominuje, stosuje pressing po stracie, naciska na rywali, a wyniki są lepsze. Utrzymała rytm punktowy Realu, który chyba zdobędzie mistrzostwo, i w ostatnim spotkaniu była od niego dużo lepsza.

Czy można ją nastraszyć?: Będzie trudniej niż w pierwszej rundzie, bo niedawno Barcelona przegrała z Cádizem. Przestraszyła się, choć miała wiele okazji. Nie była skuteczna, a bramkarz grał bardzo dobrze. Na pewno po tym ciosie będzie bardziej skupiona w kolejnym meczu, tego oczekujemy.

Różnica: Barça mocno różni się od tej z pierwszej rundy. Poza stylem gry i zmianą trenera pozyskała też nowych piłkarzy, którzy w ataku dają jej inne rzeczy. Aubameyang wiele daje w kwestii przestrzeni. Do tego rywale odzyskali Dembélé, mają Adamę i Ferrana na skrzydłach, potrafią zaburzyć równowagę. Na pewno są w lepszej formie niż na Vallecas. Na Camp Nou zawsze jest ciężko. To duże boisko, na którym Barcelona czuje się wygodnie, ale musimy trzymać się naszych opcji.

Minuty dla Falcao: Ostatnio chcieliśmy umieścić go na ławce, choć niemal nie trenował z grupą. Jest dla nas ważny, ma doświadczenie i mentalność, które nam pomagają. Jeśli będzie czuł się lepiej i uznamy to za stosowne, będzie mógł nam pomóc.

Kluczowe aspekty: Musimy być wierni naszemu stylowi: być odważni, naciskać wysoko lub chronić piłkę, cofając się dalej. Będą momenty na wszystko. Nie mamy w zwyczaju wiele zmieniać, ale Barça obliguje czasem do gry tak, jak nie chcemy grać. Potrzebne jest oddanie, współpraca, przecinanie linii podań. Nie może tego zabraknąć, inaczej nie ma co zaczynać.

Wygrana z Espanyolem: Jest ważna ze względu na utrzymanie w lidze. Na początku sezonu starałem się wdrożyć mój styl, znaleźć kombinację piłkarzy, którzy dadzą nam dobre odczucia, ale teraz nikt już nie pamięta poprzedniego meczu. Żyjemy z punktów, z klasyfikacji, musimy osiągnąć cel. W poprzednich spotkaniach powinniśmy byli zdobyć więcej punktów. Psychologicznie jest to ważne.

Stan zdrowia Saveljicha: Nie dołączył do treningów z grupą, ćwiczył tylko indywidualnie, ale przynajmniej był już na murawie. Nie zostało już wiele meczów do końca i nie wiem, czy zdąży nam jeszcze pomóc.

Kolejny sezon: Utrzymanie wydaje się bliskie, to magiczne słowa. Musimy je osiągnąć, na tym się skupiamy. Tylko tym się zajmujemy.

REKLAMA

Poleć artykuł