Jak donosi dziennik Sport, wiele wskazuje na to, że po zakończeniu sezonu trener Barcelony B Sergi Barjuan może pożegnać się z posadą. W klubie ścierają się dwie koncepcje, kto zastąpi byłego defensora.
Pozycja Sergiego znacznie osłabła po klęsce z Atlético Baleares 2:6. Według Sportu szkoleniowiec zostanie w zespole do końca sezonu, ale bardzo trudno mu będzie pozostać na dłużej. Barça ma już przygotowywać listę kandydatów do zastąpienia byłego obrońcy. Joan Laporta opowiada się za ponownym zatrudnieniem jednego z byłych piłkarzy, a na jego celowniku mogą być Javier Mascherano czy Rafa Márquez. W przypadku pierwszego z wymienionych trudność polega na tym, że obecnie prowadzi on Argentynę U-20 i jest skoncentrowany na pomocy Argentyńskiej Federacji Piłki Nożnej w kontekście mundialu. Z kolei Meksykanin chętnie wróciłby do Barcelony, ale nie wszyscy w klubie są do niego przekonani.
Zgodnie z tymi informacjami Xavi chciałby, aby trenerem Barçy B był ktoś zaufany dla niego. W tym kontekście głównym kandydatem jest Antonio Hidalgo, który w przeszłości prowadził Sabadell. Obecnie nie ma klubu, ale ma świetne relacje z Xavim od okresu wspólnej gry w zespołach młodzieżowych Blaugrany. Hidalgo może się też pochwalić doświadczeniem z pracy w Primera RFEF i Segunda División. Inną opcją jest Gabri, który aktualnie trenuje Lleidę, ale ma za sobą przeszłość w juvenilu A Barcelony, a jako wychowanek Dumy Katalonii doskonale zna klub. Nie tylko pracował na trzecim poziomie rozgrywkowym, ale też w szwajcarskim Sionie. Sport uważa, że decyzja zostanie podjęta w najbliższych tygodniach, ale wiele wskazuje na to, że wygra koncepcja Xaviego. Zdaniem dziennika Sergi Barjuan może zostać w klubie, choć na innym stanowisku.
Komentarze (6)