Ronaldinho: Barcelona może odrobić stratę do Realu

Julia Cicha

10 kwietnia 2022, 15:00

Mundo Deportivo

25 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronaldinho przebywa obecnie w Barcelonie, gdzie udzielił wywiadu Mundo Deportivo i wyraził przekonanie, że Barça Xaviego jest w stanie odrobić stratę w tabeli do Realu.

Jak tam twój powrót do Barcelony?

Bardzo dobrze, zawsze się cieszę, wracając tu. Czuję się, jakbym wracał do domu.

Wciąż grasz w piłkę?

Tak, niemal zawsze zapraszają mnie, żebym coś porobił, cieszę się tym.

Jak wspominasz swój etap w Barcelonie?

To wiele dobrych wspomnień. Cieszę się też z obecnej formy drużyny.

Tęsknisz za codzienną rywalizacją czy jesteś już na innym etapie życia?

Czasem za tym tęsknię, ale zakończyłem karierę całkowicie spełniony. Dziś oglądam piłkę i czasem tęsknię, a czasem nie.

Jakie mecze oglądasz?

Nie lubię oglądać całych spotkań po 90 minut, wolę najlepsze momenty i gole. Lubię oglądać te drużyny, w których są dobrzy piłkarze. Na przykład PSG, ponieważ są tam Messi, Ney i Mbappe. Lubię oglądać dobry futbol.

Myślałeś o zostaniu trenerem?

Nigdy nie brałem tego pod uwagę, myślę, że nie mam do tego cierpliwości. [śmiech] Jestem bardzo zadowolony z tego, co robię w szkółkach dla dzieci. Piłka nożna wiele mi dała i staram się pomóc młodym, by też spełnili swoje marzenia.

Jak oceniasz Barçę?

Wróciłem do oglądania jej meczów, wraz z Xavim Barcelona wróciła i daje nam radość. To mój przyjaciel i były kolega z zespołu. Znów mam ochotę oglądać drużynę.

Widzisz w Barcelonie jakieś cechy Xaviego z czasów, gdy graliście razem?

Bez wątpienia. Kiedy grał, miał wizję gry trenera. Prowadził grę, teraz też dobrze to widzę.

Barça pnie się w górę tabeli. Myślisz, że ma szansę na mistrzostwo? W twoim pierwszym sezonie doszło do remontady i wygranej w El Clásico po golu Xaviego i twojej asyście.

To była piękna remontada, może zdarzyć się ponownie. Uważam, że wszystko jest możliwe.

Czyli jest szansa na walkę?

Mam nadzieję, że tak. Jako kibic chcę, by wszystko dobrze wyszło.

Kto może wygrać Ligę Mistrzów?

Wszystkie drużyny są na wysokim poziomie, wszystko może się zdarzyć.

Myślałeś o dołączeniu do sztabu Xaviego jako jego pomocnik?

Nigdy nie widziałem się w tej roli, być może w przyszłości, gdy będę bardziej cierpliwy. Trudno jest wymagać od innych, by robili coś, co dla nich jest trudne, a ja patrzę na piłkę w konkretny sposób. Nie mam jeszcze tej cierpliwości.

Jakie wspomnienia budzi w tobie Camp Nou?

Byłem tam w czwartek, to zawsze ogromne emocje, wiele wspomnień. Przeszedłem trasę, którą przechodziłem, wychodząc na murawę… Do głowy przychodzi wiele historii.

Pamiętasz swoją pierwszą bramkę w Barcelonie?

Oczywiście, nie da się tego zapomnieć.

Strzeliłeś pięknego gola Sevilli.

To było dla mnie bardzo ważne trafienie, pierwszy mecz u siebie. Takiego początku nie da się zapomnieć.

Sejsmografy pokazały wtedy w Barcelonie niewielkie trzęsienie ziemi.

Tak, zawsze tak żartuję z przyjaciółmi. Mówię, że to moja zasługa. [śmiech]

Twoim kolegą był wtedy Deco i razem zaopiekowaliście się Messim. Teraz Leo nie ma już w Barcelonie. Co sądzisz o zakończeniu jego związku z klubem?

To była niespodzianka dla wszystkich. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że zobaczę go w innej koszulce, ale takie rzeczy się zdarzają i dla mnie ważne jest, by był szczęśliwy, nieważne gdzie.

Rozmawialiście o tym?

Rozmawialiśmy, spotkaliśmy się w Paryżu, ale takie jest życie, pojawiają się niespodzianki. Tak jak mówiłem, dla mnie ważne jest, że jest szczęśliwy.

Do Barcelony wrócił Laporta, który sprowadził cię do klubu za swojej pierwszej kadencji. Jak to przeżyłeś?

To dobrze, te osoby przeszły do historii klubu, teraz przychodzą, by zrobić to samo. Tędy droga.

Inna ważna osoba w twojej karierze, Sandro Rosell, przeszedł trudne chwile, a teraz może aspirować do zostania burmistrzem Barcelony. Co o tym sądzisz?

To niesamowita osoba. Przyjaźnimy się od wielu lat… Wszystko, co przeszedł, uczyniło go silniejszym. Teraz chce pomóc wielu ludziom. Zawsze taki był. Im wyższe stanowisko zajmie, tym większej liczbie ludzi pomoże.

Deco pomaga Barcelonie w transferach. Masz z nim kontakt?

Ta, to mój brat, jestem bardzo zadowolony. Poza boiskiem zawsze był niesamowitym, inteligentnym człowiekiem.

Jest agentem m.in. Brazylijczyka Raphinhi. Znasz go, możesz nam coś o nim powiedzieć?

Przypadkiem on również jest z Porto Alegre, pochodzimy z tej samej dzielnicy. Przyjaźnię się z jego ojcem, znam go od dziecka. Pracuje z Deco i wszystko dobrze mu idzie. To młody zawodnik o wielkim talencie.

Będzie nowym Neymarem lub nowym Ronaldinho?

Nie, nie ma porównań. Każdy ma swój styl i sposób gry. Raphinha ma wszystko, by odnieść sukces gdziekolwiek.

Jaki piłkarz podoba ci się obecnie?

Lubię oglądać grę Messiego, Neymara, Mbappe, Raphinhi również.

W Barcelonie jest też Pedri, który otrzymał nagrodę Golden Boy.

Ma dużą jakość, bardzo dobrze zaczyna. Oby przeszedł do historii Barçy.

W klubie jest też obiecujący napastnik Ansu Fati, który gra z „10” tak jak ty.

Tak, już dobrze zaczął, oby tak dalej. Ma jakość, teraz potrzeba tylko czasu.

W tym roku mundial. Brazylia zawsze jest faworytem, a Hiszpania Luisa Enrique również jest mocna.

Wiele drużyn jest silnych. Hiszpania z duchem Luisa jest jedną z nich. Luis był fenomenem na boisku i poza nim, ale Brazylia również jest bardzo dobra.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy