Dani Alves: Håland? Gdyby to zależało ode mnie, postawiłbym na Mbappe

Dariusz Maruszczak

8 kwietnia 2022, 22:20

Sport, Mundo Deportivo

21 komentarzy

Fot. Getty Images

Mundo Deportivo i Sport przedstawiły zapowiedzi wywiadów z Danim Alvesem, które w całości ukażą się jutro. Brazylijczyk wyraził swoje preferencje co do transferu Hålanda, Mbappe czy Raphinhi, opowiedział o swoich ulubionych prawych obrońcach, a także ocenił młodych piłkarzy Barcelony.

Mundo Deportivo: Którego napastnika chciałbyś kupić do Barcelony?
Dani Alves: Gdybym mógł, poszedłbym po Mbappe. Jest najlepszy i pasuje do stylu Barçy. W tym momencie nie ma lepszego od niego w futbolu.

Wydaje się, że może być blisko Los Blancos
To, co dziś jest białe, jutro może być niebieskie. A jeśli dodasz do tego odrobinę granatu, może być Blaugrana

Gdyby pozyskanie Mbappe nie było możliwe, podobałby ci się Håland?
Podobają mi się świetni gracze, zawsze wnoszą wiele rzeczy. Jednak dałeś mi wybór, a ja powiedziałem, kto najbardziej mi się podoba, kto moim zdaniem najbardziej pasuje do profilu Barcelony. Są inne opcje, to oczywiste, ale każdy ma swój gust.

Którzy prawi obrońcy ci się podobają?
Wielu mi się podoba, chociaż na dziś nie widzę kompletnego zawodnika, przynajmniej takiego, w którym bym się zakochał pod każdym względem. Bardzo mi się podoba gracz Liverpoolu Alexander Arnold, również Hakimi. Jest taki jeden we Flamengo, młody, podoba mi się jak gra i jak rozumie grę. O to chodzi w futbolu, aby być dobrym, musisz też rozumieć grę. Na tej pozycji jest niedobór i to jest punkt dla mnie, inaczej by mnie tu już nie było, ale odpowiedni piłkarze w końcu się pojawią.

Raphinha, którego dobrze znasz z reprezentacji, to dobra opcja na skrzydło?
Tak, oczywiście, to wspaniały zawodnik. Zarówno on, jak i Antony, który też jest fenomenem. Na rynku są bardzo interesujące opcje dla Barcelony, zwłaszcza w linii ofensywnej.

Mówi się, że naciskasz na sprowadzenie Antony’ego…
Nie naciskam, ale rozmawiałem na jego temat. Jeśli mnie pytają, mówię o zawodnikach z mojego punktu widzenia. Widziałem, jak dorastał, a kiedy przybył tu do São Paulo, ludzie bardzo na niego naciskali. Potem odszedł do Ajaksu, gdzie udowodnił, jak wielki jest i jak wielki może się stać. Dla ludzi to jest niespodzianka, ale dla mnie nie.

Z kolei w wywiadzie dla Sportu Alves odegrał rolę dyrektora sportowego Barcelony i porównał ze sobą Erlinga Hålanda i Kyliana Mbappe. – Nie poświęciłbym wszystkiego dla Hålanda. Szczerze mówiąc, nie wydałbym na niego dużo pieniędzy. Na Mbappe tak, ale na Hålanda nie. Odgrywając dyrektora sportowego, postawiłbym w pierwszej kolejności na Mbappe. Wydaje mi się bardziej kompletny we wszystkich aspektach. Jeśli przeprowadzasz gigantyczną inwestycję, musisz zrobić to jak najlepiej. Gdyby to zależało ode mnie, postawiłbym na Mbappe.

Dani Alves ocenił również młodych piłkarzy Barcelony:

Pedri: Jest szczególną osobą. Jest na innym poziomie. To niesamowite mieć go u swego boku. Jestem bardzo uprzywilejowany, widzę z pierwszego szeregu niesamowite rzeczy. Nie lubię porównywać nikogo, chociaż w futbolu to nieuniknione. Don Andrés to Don Andrés. Dla mnie Pedri nie jest ani Xavim, ani Iniestą, jest mieszanką tej dwójki. Myślę, że nawet ma większy dar do strzelania goli niż ta dwójka. Dużo próbuje zza pola karnego, ma dobre uderzenie… Bardzo poprawia się w tym aspekcie.  

Gavi: To była dla mnie wielka niespodzianka. Mimo że śledzę Barcelonę, nie znałem go. To piłkarz o niewiarygodnej jakości, a ponadto ma to szaleństwo na punkcie rywalizacji. Jest agresywniejszy od Pedriego. Myślę, że ci dwaj gracze mogą naznaczyć epokę, tak jak zrobili to Xavi i Iniesta. Ze względu na swoje umiejętności i chęć do gry. Obecny futbol jest trochę inny, ale mają wszystko, aby odnieść sukces.

Araujo: Jest typem piłkarza, który jest niezbędny w drużynie. Każda ekipa musi mieć zawodnika o jego profilu, człowieka z siłą i charakterem. Jemu naturalnie wychodzi bycie kimś takim. Może być wspaniałym liderem w szatni w procesie przebudowy. Kiedy jako weterani odejdziemy za jakiś czas, ludzie tacy jak on będą musieli zrobić krok do przodu. Jako weterani staramy się chłonąć to, czego mogą nas nauczyć.

Nico: Jest typem box-to-box. Również jest bardzo obiecujący. Ma zamiar uczyć się od najlepszego mistrza, Xaviego. Możliwość otrzymania rad od historycznego zawodnika jest dla niego błogosławieństwem. Podkreślam, jak trudno jest znaleźć takie pokolenie wspaniałych młodzieżowców, którzy będą się uzupełniali z uwagi na różne profile.

Ansu Fati: Urodził się do strzelania goli. Przypomina mi Samuela Eto’o. Jest maszyną do niszczenia defensyw. Myślę, że też może naznaczyć epokę, mieć szczególną historię w Barcelonie. To będzie zależało, podobnie jak w przypadku reszty młodzieżowców, od tego, jaką drogę obierze i jak zoptymalizuje swoje umiejętności. Sława jest największym rozproszeniem w życiu. Trzeba umieć to opanować.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

z jednej strony fajnie zawsze jest jakąś mega gwiazdę zobaczyć w Barcelonie i niby bym się cieszył ale obecnie wolałbym żeby klub jednak nie rozbijał banku dla żadnego z "Wielkich" wymienianych w prasie a raczej kontynuowała strategie wyszukiwania piłkarzy, inwestowania w zawodników przyszłości...a zaoszczędzone pieniądze, zamiast wydawać na ściąganie gwiazd, przeznaczyli na zmniejszanie długów, nie ich refinansowanie, odkładanie na później, tylko spłacanie...

Ameryki nie odkryl tym stwierdzeniem

"To, co dziś jest białe, jutro może być niebieskie. A jeśli dodasz do tego odrobinę granatu, może być Blaugrana"

Myślę, że lepiej było by użyć słowa "bordowy" lub po prostu "czerwony" zamiast "granatowy", bo w j.polskim granatowy to ciemny niebieski, a w katalońskim i hiszpańskim "grana" to kolor owocu granatu (ciemny czerwony). Barça nie ma barw niebiesko-granatowych :D

To postaw 50 mln na sezon.

Nic nie powiedział o Descie jezeli chodzi o prawych obrońców... Czyli coś jest na rzeczy

Ten młody prawy obrońca z Flamengo to Matheuzinho?

a ja mimo wszystko wole halanda ale też nie dajmy sie zwariować żeby wywalac na niego jakieś bajońskie sumy , jak chce to może przyjsc na zasadzie wolnego transferu i elo

Było już mnostwo przypadków że dogadani gracze w ostatniej chwili zmieniają zdanie i podpisują kontrakt z innym klubem. Żeby daleko nie szukać tak było z Beckhamem do Realu czy Ronaldinho do nas. Jakby Barca tak dalej rozwijała się w tym sezonie i zdobyła w cuglach Lige Europy a Real dostał potężne bęcki np. od City. To kto wie co się narodzi w głowie Mbappe... To że był kibicem Realu od dziecka nic nie znaczy. Kibicami Barcy byli np. Modrić, Kroos czy Isco a graja na Bernabeu nie na Camp Nou! Ja bym wysłał Xaviego na szczerą rozmowę z Mbappe a na miejscu zarządu sięgnął głęboko do kieszeni. Kasa popłynie że Spotify, być może z od tej firmy CVC czy jak ona tam się zowie i te kilkadziesiąt melonów znaleźli by się na Żółwia. Nie przepadam za nim jako człowiekiem ale Dani ma rację- on naznaczy epokę w futbolu i przejmie pałeczkę po Messim i Ronaldo. U nas zawsze grali najwięksi wirtuozi futbolu. Francuz by pięknie wpisał się w tą historię i z naszą zdolną młodzieżą stworzył potwora, który zdominował by europejski futbol. Jak pójdzie do Białych to nigdy nie zagra w Barcy, a na takiego piłkarza poczekamy dziesięć czy dwadzieścia lat bo tacy na kamieniu się nie rodzą. Dodatkowo beka by była z Pereza i Prześcieradeł a to jest bezcenne. Wiem ze szanse są małe ale dopóki Kylian nic nie podpisał dopóty trzeba zrobić wszystko by go do nas przekonać. 4 do 0 na Bernabeu to był pierwszy krok. Teraz kolej na Xaviego-legendę oraz skarbnika który dobrze policzy ile możemy przeznaczyć aby Francuz był zadowolony i od strony finansowej. Moim zdaniem wartość marketingowa klubu wystrzelilaby z nim w składzie w kosmos i ta inwestycja dość szybko by się zwróciła. Pomarzyć zawsze można....

Jeszcze gdyby MBappe w ogóle chciał przyjść do Barcy... To mniej prawdopodobne niż marzenie ściętej głowy :P ...

Laporta by dostał pomnik pod Spotify Camp Nou jakby Mbappe trafił jednak do nas haha

„Nie poświęciłbym wszystkiego dla Haalanda. Szczerze mówiąc, nie wydałbym na niego dużo pieniędzy. Na Mbappe tak, ale na Hallanda nie. Odgrywając dyrektora sportowego, postawiłbym w pierwszej kolejności na Mbappe. Wydaje mi się bardziej kompletny we wszystkich aspektach. Jeśli przeprowadzasz gigantyczną inwestycję, musisz zrobić to jak najlepiej…”. W punkt Panie Alves, w punkt.

"Jest taki jeden we Flamengo, młody, podoba mi się jak gra i jak rozumie grę"
Może to być Matheuzinho ? Ktoś się orientuje w lidze brazylijskiej i może się wypowiedzieć ?

Oczywista oczywistość, Mbappe > Haaland

Każdy kto się zna na piłce postawiłby na Mbappe z tym, że jego kierunek jest już od dawna znany, tu nie będzie żadnej niespodzianki.