Oliver Glasner: Nie wezmę w ciemno remisu

Julia Cicha

6 kwietnia 2022, 15:30

AS

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Trener Eintrachtu Oliver Glasner zapewnił na konferencji prasowej, że nie weźmie w ciemno remisu z Barceloną. Jest przekonany, że jego piłkarze wyjdą na jutrzejsze spotkanie zmotywowani.

Jak podchodzicie do tego meczu?

Gra w ćwierćfinale to już dla nas sukces. Jesteśmy przygotowani i bardzo zadowoleni z gry z Barceloną.

Co sądzisz o Pedrim?

To jeden z największych talentów w hiszpańskiej piłce. Idealnie pasuje do gry Barçy. Ma jej DNA. Dobrze gra w ataku i w obronie. Jest decydujący we wszystkich poziomach gry.

To mecz stulecia dla Eintrachtu?

Widać euforię. Motywacja jest niezwykle duża, będziemy cieszyć się atmosferą. Zasługujemy na to spotkanie. Rozgrywamy genialny sezon w Lidze Europy.

To najważniejszy mecz w twojej karierze?

Tak. Ja jednak jestem tu najmniej ważny, to piłkarze są istotni. My też mamy swoje mocne strony, nie tylko rywale.

Jak przeszkodzić Barcelonie?

Skoro tu dotarliśmy, to nie bez powodu. Na pewno będziemy mieli jakąś okazję, trzeba ją wykorzystać. Barça chce mieć piłkę, musimy oczekiwać od naszych zawodników maksimum.

Barça wzbudza strach?

Mógłbym wiele o niej opowiedzieć. Wszystko przeanalizowaliśmy i przygotowaliśmy piłkarzy. Z całym szacunkiem dla ataku rywali, nie będziemy bronić się na 30. metrze. Przeciwko Betisowi mieliśmy siedem okazji. Przeciwko Barcelonie będzie ich może 2 lub 3, więc musimy wykorzystać chociaż jedną, by strzelić gola.

Barça wciąż jest legendarnym klubem?

Tak, wielcy piłkarze z całego świata grali w tym klubie. Ma ogromny stadion, w lidze jest na dobrej drodze, zajmuje już drugie miejsce. Z 16 meczów przegrała tylko jeden, zainwestowała zimą sto milionów euro. Barcelona jest blisko powrotu na szczyt.

Wystawisz wielu obrońców?

Być może ustawienie będzie bardziej defensywne, ale bramkarz będzie tylko jeden, to mogę zagwarantować.

Proszono cię o wiele biletów?

Mam dwa bilety, ale nikt mnie nie pytał.

Wziąłbyś w ciemno remis?

Nie, bo zawsze nastawiam się na zwycięstwo. Końcowy wynik to już inna sprawa, bo remis byłby dla nas dobry. Ja jednak chcę wygrać, moja córka również, więc obiecałem jej to.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze