Jednym z najważniejszych tematów dla dyrekcji sportowej Barcelony jest przedłużenie kontraktu Ronalda Araujo. Według dziennika Sport klub wciąż jednak nie złożył Urugwajczykowi nowej propozycji w tym zakresie.
O znaczeniu stopera dla drużyny wypowiadał się już sam Xavi, który stwierdził, że Barça nie może sobie pozwolić na utratę 23-latka. Tymczasem wygląda na to, że dyrekcja sportowa nie wykonała zbyt wielu posunięć, aby mogło dojść do porozumienia z Araujo, skupiając się na zawodnikach z wygasającymi kontraktami. Sport uważa, że klub złożył Urugwajczykowi tylko jedną dość niską propozycję, która do tej pory nie została poprawiona. Zgodnie z tą ofertą obrońca miałby zarabiać dużo mniej nie tylko w porównaniu z graczami, którzy podpisywali nowe umowy z Blaugraną, ale też z piłkarzami, którzy mają trafić na Camp Nou. Araujo inkasowałby tym samym mniej od Andreasa Christensena, który może być jego zmiennikiem w przyszłym sezonie. Obóz 23-latka nie odbiera takiej sytuacji pozytywnie, podobnie jak doniesień o potencjalnym pozyskaniu kosztownego Antonio Rüdigera.
Sport donosi jednak, że Araujo chce zostać w Barcelonie, choć może liczyć na intratną ofertę Manchesteru United. Obrońca ma dobre relacje z Xavim i świetnie czuje się w klubie, dlatego prosił swojego agenta o postaranie się, żeby wypracować porozumienie z Blaugraną. Barça powinna jednak poprawić swoją propozycję dla Urugwajczyka. Może do tego dojść już w przyszłym tygodniu. Mundo Deportivo informuje, że przewidziane są nowe kontakty klubu nie tylko z agentem Araujo, ale też z przedstawicielem Ousmane’a Dembélé. W przypadku Francuza doniesienia wskazują, że Barcelona trzyma się warunków wcześniejszej oferty, a sam skrzydłowy chce zostać, ale nie zrobi tego przy ofercie, którą uzna za niesprawiedliwą.
Komentarze (38)